Poznałem pewną dziewczynę na imprezie. Po chłodniku, który trwał 2 dni, pierwsza napisała. Teraz gdy chcemy się umówić na spotkanie to ona ciągle twardo upiera się, żebym to ja przyjechał do niej. Rzuca mi różne st typu że to facet przyjeżdża na pierwszą randkę do dziewczyny. Oczywiście się nie zgadzam i wybieram inną miejscowość. Jak długo może trwać ta licytacja? Co mam zrobić?
a o jakiej odlgłosci rozmawiamy? Jesli to kilka km to juz mozesz zaryzykowac i pojechac pierwszy, ja bym tak zrobił ale jesli masz zapierdalac pod jej dom 50km no to chyba i ona powinna zrozumiec. Jak to duza odległosc mozesz jechac jak cie przenocuje
you know what i mean 
"Nie mysl o lasce jak o tej na stałe
juz wielu przed Toba trzaskała gałe
nie daj przewagi, nie znaj litosci
bo rozpierdoli wasz statek miłosci"
karlkoninan~
a o jakiej odlgłosci rozmawiamy? Jesli to kilka km to juz mozesz zaryzykowac i pojechac pierwszy, ja bym tak zrobił ale jesli masz zapierdalac pod jej dom 50km no to chyba i ona powinna zrozumiec. Jak to duza odległosc mozesz jechac jak cie przenocuje
you know what i mean 
"Nie mysl o lasce jak o tej na stałe
juz wielu przed Toba trzaskała gałe
nie daj przewagi, nie znaj litosci
bo rozpierdoli wasz statek miłosci"
karlkoninan~
Wnioskuje, że jesteście z innych miejscowości? bo tak trochę chaotycznie napisane.
Wiesz, jak chcę Cię lepiej poznać, to te jej śmieszne przekonania stracą na wartości i przyjedzie a jeśli nie to sobie resztę dopowiedz.
Skoro od początku wciska Ci takie iluzję, że książę na białym na koniu wysiada, to najlepiej będzie, jak naprostujesz jej poglądy.
Z drugiej strony możesz zgodzić się pod warunkiem, że pójdziecie do xzy, postawi Ci drinka itd,ale nie powinno to wyglądać jak przepychanka w piaskownicy czy targowanie się...
'Poznałem pewną dziewczynę na imprezie. Po chłodniku, który trwał 2 dni, pierwsza napisała.'
Czyli po imprezie zastosowałeś chłodnik nie znając jej?
Powiedz coś więcej, jaka dzieli was odległość itd. za mało szczegółów więc za bardzo nie umiem pomóc.
Tak to ty jesteś zajebisty !
Zrobił chłodnik, gdy ONA nie zna go..
To było tak, że będąc na imprezie licealne 3/4 metka, jej szkoła organizowała to tańczyliśmy i lizaliśmy się
Oczywiście nie obyło się bez alkoholu. Potem wyciągnąłem od niej numer telefonu i nie odzywałem się przez dwa dni i pierwsza napisała. Odległość naszych miejscowości to 24 km. Tylko chodzi o to, że ja pierwszy wyszedłem z propozycją, żeby spotkać się w miejscowości do której mamy po 10 km, tak żeby ona też się postarała. Nie wiem czy nie wyjdę na cipę jak jej teraz ulegnę i powiem: "No dobra, przyjadę do ciebie". Raz pisze, że przyjdzie a potem w końcu, że to facet powinien przyjechać do laski i takie tam bzdety. Jest rok starsza ode mnie.
Wiesz z kobiecego punktu widzenia wyjdziesz na kompletną cipę jeżeli każesz kobiecie wyjeżdżać po siebie. Dziwie się jej,że jeszcze gada z takim frajerem, który nie jest w stanie przyjechać do laski tylko kaze jej po siebie wyjeżdżać "do połowy drogi":D
Żeby nie wyjść na cipę (albo przynajmniej nie całkiem) wystarczy, że będziesz oczekiwał czegoś w zamian. Np. ja no Twoim miejscu powiedziałbym, że bardzo chętnie do niej przyjadę ale liczę na to, że zrobi mi jakiś dobry obiad, lasange czy coś - niech dziewczyna pokaże, że jej zależy
Showtime, motherfucker, it's on.
Może lepiej loda
Nie wyjdziesz na cipę jeśli do niej pojedziesz bo z jej perspektywy tak właśnie zachowuje się prawdziwy mężczyzna. Z innej perspektywy (użytkownicy podrywaj org "PUA") będą mówić ci że to ty mówisz jej co ma robić. Wybór należy do ciebie kwestia priorytetów. Albo wybierzesz aluzje bycia PUA albo zaakceptujesz jej aluzje dotyczące mężczyzn.
Aluzja nie aluzja PUA nie PUA to nie ma znaczenia powiedzieles cos i sie tego trzymaj. Wiadomo napewno sobie myslisz ze juz tak daleko to zaszlo szkoda to bedzie stracic, lecz pamietaj o tym ze jest pelno dziewczyn i jak cos nie pojdzie to nie bedzie Twoja ostatnia. Dlatego warto bedzie pokazac ze jestes stanowczy szczegolnie ze jest to starsza dziewczyna. Jak ulegniesz jest duze prawdopodobiesntwo ze bedzie narzucala swoje poglady albo wymagania na kazdym kroku.
powodzenia
Dobra. Chyba zrobię tak, że się umówię w jej miejscowości, ale powiem, że to ona chciała tam się spotkać więc wymyśli co mamy robić. Z tego co się orientuję to większość moich znajomych jeździ do dziewczyn, rzadko kiedy odwrotnie. To chyba nic dziwnego, że ona też tak myśli.
Nie ma reguł kto ile razy do kogo jeździ.
Wg. mnie trochę ulegniesz jak pojedziesz - bo zobacz: Ty ustalasz gdzie macie się spotkać, ona chce u siebie pewnie z własnej wygody i checi nie ruszania tyłka - i tym samym sprawdza na ile jesteś spójny ze sobą , stanowczy.
Ja bym nie odpuszczał chyba ze na prawde wymysli powód ze nie moze albo cos, albo ze przygotuje faktycznie pyszny obiadek - dlaczego masz zapierdzielać 14 km dalej tylko dlatego że lasce sie nie chce? I bedzie wciskac ze to facet ma sie starac, pierwszy przyjezdzac - tak jakby Ci mówiła : "Ze tak masz robic, bo jestes facetem" co to ma być.. rozkaz?..
Według mnie nie chodzi tu o jej wygodę, tylko to, że tak ma wpojone od rodziców, że to facet najpierw przyjeżdża do dziewczyny. Nie wiem jeszcze gdzie by ją wziąć gdy tam pojedziemy, bo praktycznie nie znam miasta :/
Ludzie, kurwa, opanujcie się! To, że zmieni zdanie w tej kwestii nie poskutkuje od razu tym, że uzna go za frajera i marionetkę. Czasem trzeba pójść na rękę, ale tak jak Viq pisał powiedz, że chcesz coś w zamian. Ewentualnie zawsze po spotkaniu możesz powiedzieć żeby teraz ona pojechała do Ciebie jeśli wszystko się ładnie ułoży. Tutaj widzę część osób jest mega PUA i nigdy zdania nie zmienia - przecież to chore jest. Wszędzie widzicie testy i chcecie coś komuś udowadniać. I co, zaprzesz się, ona się zaprze i co? Są inne? No są - ale może ta jest wartościowa, nie tak jak liczne grono dmuchanych lalek, których szczytem zainteresowań jest moda i kosmetyki? Opanujcie się i zacznijcie myśleć robociki.
Jeśli chodzi o ten 'chłodnik' to wg mnie jakieś żarty są, szkoda komentować.
Pozdro
Żyj chwilą, ale myśl perspektywistycznie
Koleś jej zaproponował spotkanie a księżniczka chce żebyś do nie pojechał bo jest leniwa. Potem zabierz ją do kina, na kawę i odprowadź do domu ale nie caluj na pożegnanie bo jesteś dżentelmenem. Oczywiście za wszystko zaplać bo jestes facetem. Tu nie chodzi o to czy zmienisz zdanie czy nie. Chodzi o fakt że masz robić tak jak ona chce bo jestes facetem i masz się starać. Powiedz jej "dobra przyjade ale zrobisz obiad bo jesteś kobietą...". Pierdoli bo jej sie nie chce dupy ruszyć. Jak zaproponowaleś spotkanie to powinna normalnie się zgodzić lub odmówić a nie pierdolić jakieś farmazony o facetach. Tyle ode mnie. Pozdro
Dlaczego kobieta chce żeby facet przyjechał do niej?
-czuje się na swoim terenie bezpieczniej
-ma bliżej do domu- czuje się bezpieczniej
-nie ma kasy i nie chce tracić na bilet/taksówkę/cokolwiek
-rodzice się o nią zbytnio martwią, zadają 100 pytań i woli być na miejscu niż tłumaczyć się z wyjazdu, jeszcze do kolesie (sic!)
-chce sprawdzić czy facet potrafi analogicznie jak ona ruszyć tyłek --> czy mu zależy--> czy umie poświęcić swój czas
Oczywiscie kolejne wizyty powinny miec juz charakter reewizyty. Jeśli zatęskni i zaiskrzy to przyjedzie chociażby miała kłamać rodzicow i pożyczać kasę od koleżanek. Ten pierwsszy krok należy do Ciebie. Popieram posty odnośnie obiadu / herbatki i tak dalej.
Czemu taka jesteś?
- Jaka?
- Taka cholernie wrażliwa albo cholernie obojętna?
- Bo jestem cholernie inna niż te dziewczyny, które znasz.