Ci z was którzy chętnie mi pomogą, niech najpierw przeczytają to:
http://www.podrywaj.org/forum/oj...
Ogólnie chodzi o to że ojciec jest przeciwny mojej relacji z jego córką i zabrania nam się spotykać a kiedy pojawi się temat mnie moja dziewczyna dostaje pełno nieprzyjemności. Sytuacja ciągnie się już jakiś czas, jestem z nią w związku dziewięć miesięcy, a od siedmiu nie byłem u niej w domu po jego słowach do niej że nie chce mnie widzieć. Nie jest to dla nas przyjemne, szczególnie ona to bardzo przeżywa. Teraz razem wyjeżdżamy na studia do Warszawy (nie będziemy razem mieszkać)i byłem przekonany że nic się w tym kierunku nie zmieni, zostanie tak jak jest, a temat będzie rzadko poruszany jak do tej pory. Jednak zaskoczyła mnie ostatnio mówiąc mi że "nie wyjedzie stąd dopóki nie powie ojcu że jej na mnie zależy i będzie się ze mną spotykać" i powiedziała że chce żebyśmy coś z tym zrobili "razem" bo tak dłużej być nie może. Teraz pytanie "co można z tym zrobić?" . Co zrobić żeby ojciec mnie zaczął akceptować, jak na niego wpłynąć?
a czy ten ojciec ma jakieś podstawy aby mieć od ciebie uprzedzenia, jakieś wydarzenia czy coś, tylko szczerze !!!
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Powiedział jej że nie chce mnie widzieć bo nie mam prawa jazdy, jestem z rozbitej rodziny i nie ta liga dla niej. Jedyne co mogło się wydarzyć, jak przed jego domem paliłem fajkę, myślałem że mnie zeżre wzrokiem haha, lub spóźniłem się po nią na jej 100 dn. To są pierdoły, nic więcej...
Alkoholem nic nie załatwisz. Nadszarpnąłeś zaufanie. Jej ojciec musi zauważyć że nadajesz się na faceta dla jej córki. Bądź wobec niej w porządku to i ojciec Ciebie zaakceptuje. Na siłe nie zmienisz jego podejścia do Ciebie.
Pierdolenie z tym alkoholem. Jej ojciec to nie jest twój kolega. Pójdź do niego z flaszką, a będziesz miał pozamiatane. Piszesz, że to, o co on może mieć do Ciebie pretensje, to są pierdoły. Zgoda, może faktycznie, tylko jest jedno ale. Sam widzisz, że to jest ciężki, być może po prostu zasadniczy człowiek. Ja go nie usprawiedliwiam, ale z tą studniówką to sam możesz przyznać, że tez trochę niezbyt ciekawie wyszło, facet miał jakieś podstawy, żeby mieć uprzedzenia. Nie mówię, że to jakiś poważny powód, ale wiedząc, że koleś jest jaki jest, to starałbym się nie dawać mu jeszcze powodów na potwierdzenie jego zdania na mój temat. Teraz jeszcze wyjeżdżając do niego z flaszką, jakby miał być Twoim najlepszym kumplem z podwórka, strzeliłbyś sobie niezłego samobója. Uważam, że teraz po prostu powinieneś właśnie ugryźć sprawę od zupełnie innej strony, czyli pokazać mu, jak bardzo się myli na Twój temat, wykazać się dojrzałością, odpowiedzialnością, rozsądkiem. Nie wiem czy teraz jakaś Twoja rozmowa z nim by coś dała, ale myślę, że warto spróbować, coby nie zostawiać tego wszystkiego tak dłużej w stanie zawieszenia, bo może być coraz gorzej. Pogadaj o tym z dziewczyną, pomyślcie nad jakąś opcją, aby załagodzić sprawę, ale też nic na siłę, facet nie musi Cię lubić, natomiast dobrze byłoby, aby przynajmniej akceptował wybór córki, nie utrudniał wam i żeby panowały w miarę poprawne relacje. Problem jest, nawet, jeżeli ma go jedynie ojciec Twojej kobiety, to jest to AŻ jej ojciec, więc nie można tego zamiatać pod dywan, bo z czasem wszystko wyjdzie i sprawa wam się zesra.
"Don't trust the smile, trust the actions"
Też uważam że jej stary to ciężki zawodnik i flaszka to raczej prostackie wyjście, na bank nie przejdzie, myśle że na wejściu sobie jakoś tam przesrałeś (świadomie czy nie) i nic nie ugrasz, on ma juz twój profil antychrysta w głowie i tyle, kluczem jak juz wcześniej pisalem jest twojej dziewczyny zachowanie, ale jak widać zależy jej na tatusiu (zgaduje że studia\auto sponsoruje i nie tylko) to masz pozamiatane.
Ponadto czy jesteś pewien że potrzeba ci takiej rozpieszczonej niuni ? jak jej cele, psychika, kasa, przyszłość ? może warto poznawać inne studentki ? bardziej samodzielne ?
they hate us cause they ain't us
żaden kurwa ciężki zawodnik tylko frajer z kasą. pizda.
W linku, który zamieścił autor, jest napisane:
Często moja dziewczyna przez niego cierpi np. mówi do niej: "bez moich pieniędzy i tych wszystkich błyskotek, które Ci kupiłem była byś bezwartościowa" - po takich słowach za jakiś czas kupuje jej drogie perfumy. to jest kurwa jakaś patologia, albo to:
Powiedział jej że nie chce mnie widzieć bo jestem z rozbitej rodziny, nie mam prawa jazdy i nie ta liga dla niej, a przez to że poszła na 100dn ze mną, nazwał ją kurwą a potem zabrał samochód i pieniądze na jakiś czas.
wgl nie wiem, czemu w Waszych postach przewija się ocena, czy jakieś tam rozwiązanie się spodoba tatusiowi czy też nie. no kurwa. sto lat temu za takie chamskie teksty wobec kobiety się wyzywało gnoja na pojedynek na rewolwery, w wy mu kurwa alko chcecie stawiać.
prawdopodobnie u niej na chacie jest przemoc z jego strony, co najmniej słowna (nazwać córkę kurwą ;o ?? ), być może też fizyczna. jeśli tak (a tak sądzę, skoro nie chciała do domu wpuścić), to znam ekipę, która mu zrobi wjazd na chatę i napierdoli. podaję numer służbowy do firmy: 997. jeśli jego rodzina dostanie niebieską kartę (czyli taki papier dot. przemocy w rodzinie) to jego reputacja może nieco ucierpieć.
ogólnie powinieneś pokazać jaja. raz czy drugi miałem taką babkę z patologicznym ojcem (raz to był "wujek" czy jak to tam się mówi), wbrew herezjom MrSnoofiego są to mega fajne babki, które zajebiście się kleją, jeśli poczują, że jesteś facetem - którego nie miała na chacie.
co do Ulricha (bo odpowiadam na jego post) - to racja, może być lipa, panienka przyzwyczaiła się do HajLajf i fury. Ale zdaje się, że ona wykazuje sporo inicjatywy wobec autora, a nie na zasadzie "no koleżko, jak chcesz żeby coś z tego było, to musisz się bardziej postarać, zrób wrażenie na tatusiu czy coś". Laska w porządku wydaje się i spoko dupa, po wstępnej analizie zgromadzonych materiałów oraz faktografii.
EDIT: zamiast uśmiechać się do tatusia, radzę lepiej pomyśleć, co zrobić, żeby laska zobaczyła mega-uber-pro-jaja i umiejętność radzenia sobie z przeciwnościami losu. podobno to lubią. peace!
90% of a woman's emotional problems stem from feeling unloved. [D.Deida]
baby potrafią cuda ze swoim deklem robić... [gen]
Skuteczność kosztem swobody? [Vimes]
Blog ANDREW
a mnie się wydaję że to facet który wyżej sra niż dupę ma, a jak się forsy dorobił, może to jakiś nowobogacki który kiedyś klepał biedę i dlatego teraz tak alergicznie reaguje
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki