Spotykam.. (no własnie o to chodzi, że jednak się nie spotykam!) z dziewczyną. Pomijając już to, że wpadłem w ramę kolegi czy tam przyjaciela. Mam taki problem, że mój target nie wyraża większych chęci do spotkań, wygląda to mniej więcej tak, że słyszę wiecznie: "nie mam czasu, mam dużo nauki, nauka jest dla mnie ważna blablabla...", choroba i inne bzdety.. zresztą sami wiecie te babskie gadki... Jak myślicie pogadać z nią i powiedzieć coś w stylu, że skoro ma taki problem ze spotkaniami to lepiej zakończyć tą znajomość czy może olać po całości i czekać na jakaś reakcje?
Kim to trzeba być. Laska cię olewa okłamuje cały czas, a ty chcesz być z nią szczery i otwarcie zakończyć znajomość. Własnego psa bym tak nie traktował, a co dopiero człowieka.
Druga sprawa jest taka, że ona cię olewa, a ty dalej wszystko chcesz robić pod nią. Porozmawiać chcesz, bo masz nadzieję, że to coś zmieni. Olać tak samo, może coś zmieni. A nie tędy droga.
Moja rada:
Olewasz, gdy ona piszę olewasz dalej. Zapisujesz się na siłownię, a gdy za rok się spotkacie masz wolność wyboru.
-------------------------------------------
Szczęście żonatego mężczyzny zależy od kobiet, których nie poślubił.
Oskar Wilde
-------------------------------------------
Chłopie daj żyć. Nie masz innych rzeczy do roboty?
Skoro nie chce, to ją popierdol i znajdź sobie taką, która będzie chętna.
Życie da Ci tyle, o ile je poprosisz
Znajdź inną. Jedną, drugą, trzecią. Miliard kolejnych. Nie możesz być potrzebującym. Jak nie ta to inna, każda jest do zastąpienia (i tyczy się to także tych "wyjątkowych wspaniałych jedynych och ach").
nie powiedzial bym ,ze kazda jest do zastapienia ...ale z reszta sie zgodze
stary ....nie zawsze lub bardzo zadko sie udaje ..sie znalezc wgl osobe z ktora nam jest zajebiscie dobrze i nawzajem od a do z. Bo takich ludzi jest zwyczajnie, mało . Owszem nie ma ludzi nie zastapionych ,ale tych najlepszych ciezko zastapic.
Tylko wpierw trzeba wiedziec co oznacza dla nas, zajebiscie dobrze ...bo napewno ..nie z kazda nastepna dziewczyna ,tak nie bedzie ...to bedzie moze 1na50 jak dobrze pojdzie
'nie ma wolnoci bez ryzyka'
To do dupy bo zainwestowałem tam sporo czasu i energii, były 3 spotkania, szkoda..
Za malego atrakta zbudowales... pewnie ,moze nawet nudny sie jej wydales. Wiesz jest tak ,że my chcemy najfajniejsze dziewczyny.. ,ale zeby gralo ty tez musisz rzeczywiscie byc fajnym ,ciekawym gosciem.
Moja rada zajmij sie rzeczami ktorymi sie jarasz ...ją sobie narazie odpusc
i bedzie lepiej
'nie ma wolnoci bez ryzyka'
Zainwestowałeś czas, ale go nie straciłeś. Zamiast pisać: (...) do dupy, bo zainwestowałem - pomyśl, że zainwestowałeś i wyciągnąłeś odrobinę doświadczenia. Jak na drugi raz spotkasz taką pipę to będziesz wiedział co robić, a tym czasem zajmij się sobą, a o koleżankę sobie odpuść, bo widać, że nie warta gry.
Ja mam inną radę;
Też olej ale nie na stałe. Poczekaj miesiąc najlepiej dwa. Niech ona zapomni trochę o tym marko0000 Potem jak już przemyślisz co zrobiłeś źle albo co trzeba poprawić , może pewność siebie , może mowa ciała , przekonania....
Potem znowu ją atakuj, ale musisz być rzeczywiście inny bo tamto nie zadziałało!
Napisze ci taki pewien klasy z tej strony.
"Jeśli czegoś chcesz znajdziesz sposób, jeśli czegoś nie chcesz znajdziesz powód". Proste, to samo tyczy się twojej sytuacji. Ma po prostu czyste wymówki bo nie chce się z Tobą spotykać, ciągła próba umawiania się nic nie da bo będziesz tylko poniżać się w jej oczach a tak swoją energię mozesz wykorzystać na inną dziewczynę!
Nie pisz nic o zakończeniu znajomości, po prostu to zrób odchodząc w innym kierunku w celu poderwania innej.
Zwycięzca zaczyna tam, gdzie przegrywający rezygnuje - PAMIĘTAJ!
Nie wpadłeś nawet w ramę dobrego kumpla/ przyjaciela bo z takim właśnie kobieta się spotyka chętnie i to często o wiele częściej i spontaniczniej niż z adoratorami.. Więc sorry
Czemu taka jesteś?
- Jaka?
- Taka cholernie wrażliwa albo cholernie obojętna?
- Bo jestem cholernie inna niż te dziewczyny, które znasz.
Tak zawaliłem i to dużo, wyszedłem w tej relacji na bardzo needy, planuje się wycofać, chyba, że sama się odezwie i zaproponuje spotkanie. Teraz popracuje nad sobą. Nie ukrywam, że za jakiś czas znowu chciałbym spróbować do niej podbić. Takie pytanko jak mogę zyskać na atrakcyjności w jej oczach, nie widujemy się, samo nieodzywanie się pomoże? Wiem, że za dużo o tym myśle i może to głupie, ale wpadło mi do głowy takie coś: Ona ma moje gadu, więc może jak coś ciekawego, pozytywnego bedzie się działo w moim życiu to ustawie opis i jakoś to wpływnie na moja atrakcyjnosc? Zdaje sobie sprawę, że to dziecinne i desperackie, ale chciałbym zbudować jak najwięcej atrakta, nie wykluczam również opcji, że do tego czasu znajdę kogoś innego
Wydaje sie, ze zwroci to jej uwage, ale nie pokladalbym wielkich nadziei w takim sposobie. Zajmij sie inna i to ewentualnie moze ja ruszyc. Wiem, ze ciezko tak odpuscic, ale to bedzie dobre. Italiano dobry cytacik podal, jest w tym sporo prawdy.
Zobaczy co stracila, jak znajdziesz kolejna, i sama bedzie chciala sie spotykac, narazie ja zlej