Witam Panowie !
Piszę do was po poradę... potrzebuje pomocy kogoś kto z boku spojrzy na to wszystko i wyrazi swoją opinię bo ja już się gubię.
Wstępem, 2lata temu poznałem pewną dziewczynę - Agnieszkę i spotykałem się z nią około miesiąca ale że była niezdecydowana jakaś postanowiłem nie stawiać wszystkiego na jedną kartę i szukałem dalej i tak poznałem Martę. Wszystko fajnie pięknie aż doszło do momentu gdzie z Martą byłem już na wyższym stopniu( ale nie seks) a tu się okaząło że Agnieszce nagle zależy i to ona chce ze mną być a wczesniej po prostu się bała związku. Po wieeeelkich rozterkach i rozkminach wybrałem w końcu jednak Agnieszkę a z Martą zostałem przyjaciółmi.
Po jakimś czasie - około pół roku Agnieszka była strasznie zazdrosna o Martę a gdy kiedys przyłapała mnie jak z nią piszę wsciekła się, płakała i się załamała sugerując mi abym zerwał kontakt z Martą jak też uczyniłem. Przez następne pół roku żyło nam się fajnie aż do powiedzmy czerwca zaczęło się troche sypać - przybyło sprzeczek i odmiennych zdań, już nie ma takiej aury zakochania - jest może coś w stylu przyzwyczajenia lecz nadal czuję, że ją jeszcze kocham i brakowałoby mi jej ale ona uważa, że stałem się zimny do niej, nie jestem już tak miły jak kiedyś, nie jestem tak czuły i smuci się, że jednak nie ma takiej pięknej miłości jak filmach. Trochę racji musze jej przyznać, troche się popsuło też z mojej strony i obawiam się, że jednym z powodów może być właśnie Marta...
Otóż ostatnimi czasy coraz częsciej o niej myślę, myślę co u niej, jak jej sie powodzi, troche tęsknie za nią, wspominam te minione czasy kiedy jeszcze się z nią widywałem, rozgrzebuje stare archiwa rozmów... nie chodzi mi o zdradę ale choćby o rozmowę czy małe spotkanie co jest raczej wykluczone bo gdyby Aga się o tym dowiedziała to załamałaby się całkowicie a ja tak teraz wspominam o niej i z czasem pewnie coraz bardziej będzie się sypać między nami... nie chciałbym zawieść Agnieszki bo wiem że to byłby dla niej wielki cios, w sumie oprócz mnie to prawie nikogo teraz nie ma wiele razy powtarzała, że gdybym ją zostawił to by się po prostu zabiła... nie wiem sam co myśleć o tym życiu...
Doradźcie coś koledzy bo ja już sam nie wiem... jak żyć ?
Tak to jest, jak się zacznie jamniczyć. Po co zrywałeś kontakt z Martą? Ty zabraniasz swojej dziewczynie utrzymywać znajomości z jej przyjaciółmi? Zacznij myśleć o sobie i o swoich potrzebach, nie nazywasz się Prometeusz
taki cos niezdecydowany jestes i potem takie szopki wychodzą sam sobie życie utrudniasz
smakosz dziewic
"Osioł Buridana jest alegorią paradoksu w filozofii w ujęciu wolnej woli. Został zilustrowany przez francuskiego filozofa Jana Buridana.
Nawiązuje do hipotetycznej sytuacji, w której jednakowo głodny i spragniony osioł stoi dokładnie pomiędzy stogiem siana a wiadrem wody. Nie mogąc dokonać racjonalnego wyboru między jednym a drugim, umiera. Paradoks zakłada, że postawiony przed takim wyborem osioł wybierze to, co jest bliżej. W sytuacji, gdy oba są w takiej samej odległości, osioł jest niezdolny do podjęcia decyzji[1]. Inna wersja mówi o ośle stojącym pomiędzy dwoma stogami siana."
Jesionka już wybrana?
Ogólnie po czasie jak już emocje opadły zauważyłem jak mną zmanipulowała, może jeszcze nie jestem na tyle dojrzały emocjonalnie aby dokonać trwałej decyzji, tylko co teraz robić wyboru niby dokonałem ale teraz się gubie bo dałem ciała na przestrzeni tego czasu a teraz to boli..
A bedzie jeszcze bardziej bolało jak tego nie rozwiążesz.Usiądz pomysl podumaj jak z tego wyjsc żeby jak najmniej sobie i jej nie zaszkodzić .
smakosz dziewic
Właśnie w tym problem i w tej sprawie do was piszę, nie potrafie jakoś wziąźć tego wszystkiego w garść i myślałem że ktoś z boku może będzie wstanie coś sensownego mi doradzić
a mnie to wygląda na to, że panienki zawody sobie urządziły... i jak to bywa, facet ucierpiał - pogoń w pizdu obydwie, bo guzik z tego będzie...
Ty już dawno wybrałeś Agnieszkę i się tego trzymaj. Jak to mówią w ulicznych rapsach "trzymaj fason" a będzie git
.
Jeżeli chodzi o wasz związek... zróbcie coś szalonego co urozmaici wasz związek, poznaj nową dziewczynę (daj jej lekką dawkę zazdrości), ogólnie DAJ JEJ TROCHĘ EMOCJI, to nie będzie Ci pieprzyła o filmach romantycznych
Czyli wolisz Martę, ale jesteś z Agnieszką z litości. To nigdy nie wychodzi na dobre, żadnej ze stron.
Zadaj sobie jedno zajebiscie ale to zajebiscie wazne pytanie: Czego ja chce?
Teraz marnujesz czas fajnej dziewczyny (Agnieszki), ktora poprzez Twoje rozterki jest nieszczesliwa i zamiast byc u boku kogos kta ja doceni, tkwi obok Ciebie.
Na mojej twarzy pojawił się uśmiech, łajdacki i triumfalny zarazem, na którego widok jej piersi napięły się jeszcze bardziej.