Zaczne od poczatku, od 3 miesiecy jestem z dziewczyna. Nie jest to zwiazek latwy bo od poczatku dostawala anonimowe smsy typu ze jestem ruchaczem i zeby nie wierzyla we wszystko co mowie itp duzo tego bylo. Znalazła moje smsy jakies stare.
Zalezy mi na tej dziewczynie i wydaje mi sie ze ja w tym utwierdzam codziennie. Dostawalem pare telefonow przy niej od "starych znajomych" ale odpowiadalem ze mam dziewczyne. Daalej wydzwanialy itp. Mniejsza wiekszosc, zazdrosc byla wielka.
Było mineło, oddzielilem moja bujną przeszlosc gruba kreską.
Teraz tak:
1. Dziewczyna kazala usunac numery wszystkich lasek z telefonu ( usunąlem wszystkie procz mojej grupowej z roku = awantura bo jej o tym nie powieedzialem i sie dowiedziala )
2. Mam zakaz rozmawiania z kazdą inna dziewczną niz moja matka
3. Wiadomosc od jakieś znajomej " Hej co tam " konczy sie gorącą awantura i jej wyjsciem z domu
4. Przyjazne usmiechniecie sie do kasjerki tez budzi straszne wkurwienie i zazzdrosc w jej oczetach
PS. Nawet moja matka do niej dzwonila i mowila zeby mi nie wierzyła.
Co sądzicie?
Czyżby znana z memów ,,Zaborcza Dziewczyna" istniała naprawdę?
Generalnie przykra sprawa jeśli jest aż tak bardzo zazdrosna, to nie jest niestety pewna w tym związku. Zaczyna Tobie mówić co masz robić, a Ty się słuchasz jak potulny piesek bo nie chcesz jej denerwować.
Wyznacz jej granicę nie do przekroczenia, przekaż dobitnie, że nie życzysz sobie takich zachowań z jej strony - wymagaj od niej pracy nad sobą i niczemu nie ulegaj. Jak nie podoła, to jej podziękujesz i tyle.
Osobiście sądzę że powinieneś od panny spierdalać jak najdalej. Stary gdzie tu jest mowa o związku/partnerstwie jak tu krzty zaufania nie ma, rozumiem mieć zdrowy dystans i nie być naiwną ale panna Ci jawnie krzywe jazdy robi i posługuje się zazdrością. W dodatku podła manipuluje tobą przez poczucie winy.
I co? Chcesz tak ciągle kminić co Ci można a czego nie by jaśnie Pani nie zdenerwować? Jak dla mnie to wszystko za "krzywo" wygląda i swoim nieinżynierskim okiem proponowałbym się od niej odciąć.
---------------------------------------------------------------
Think different
żaden problem, musisz pokazać silną ramę, JEŚLI NAPRAWDĘ oddzieliłeś przeszłość grubą kreską to jej powiedz jej coś w stylu (z tonem zniechęcenia, masz sprawiać wrażenie, że masz już jej dosyć)
"słuchaj już męczy mnie Twoje lamentowanie, w tym momencie uroczyście Ci oświadczam, że od momentu (długo przed Twoim poznaniem/ poznania Ciebie itd, niepotrzebne skreślić) nie mam kontaktu z tymi dziewczynami, jestem tu dla Ciebie i nikogo więcej, zrozum to wreszcie, a jeżeli dalej masz wmawiać sobie jakieś głupoty i być przez to zazdrosna, to darujmy sobie bo więcej robimy sobie krzywdy będąc w tej relacji"
i najważniejsze nie wdawaj się w jakieś dyskusje, zaznacz że jest to ostatni raz kiedy jej to mówisz i więcej nie chcesz o tym słyszeć, a gdyby ona dalej gadała swoje to po prostu powiedz, że nie możesz tego dalej słuchać ponieważ ona Ciebie nie słucha uważnie, dodaj że powiedziałeś jej już wszystko i (rozłącz się, wyjdź z domu, wyjdź skądś tam, niepotrzebne skreślić).
myślę że powinno poskutkować, jeżeli nie to masz już tylko trzy opcje, albo zaakceptujesz jej lamentowanie, nie zaakceptujesz tego i będziesz się męczył, albo od niej odejdziesz
pozdrawiam.
@Kjet
Nie uwazam ze ktos mnie tu gnoi zarazem uwazam sie za "prawdziwego" faceta. Nie sądziłem ze poznam kiedyś dziewczyne z którą złamie wszystkie moje zasady, na poczatku była jedną z wielu po glebszym poznaniu jedną na milion. Po miesiacu znajomosci czulismy sie jak bysmy sie znali od urodzenia. Gdyby nie ta chorobliwa zazdrość to poprostu dziewczyna marzeń, lecz wspomniana wczesniej zazdrosc staje sie uciazliwa i zacząłem sie zastanawiać czy to ma przyszłość.
@Dobrodziej
Dla wyjasnienia:
To ze moja matka jej to powiedziała to mozna powiedzieć przypadek. Nie dzwoniła do niej z premedytacją zeby to powiedzieć.
A do tego co robilem wczesniej, nie potrfilem zyc z jedną kobieta. Zawsze jawnie lub na boku ktos byl. Nie sadzilem ze to sie kiedys stanie ale wystarcza mi obecna dziewczyna, pokazala mi ze monogamia tez jest ciekawym doswiadczeniem. Tylko te ograniczenia...
to co jest napisane po "pozdrawiam" to jest automatyczny podpis, kiedyś to było wyróżnione w innej tabelce, ale teraz coś się zjebało i dodaje się to do każdego postu, to nie było bezpośrednio kierowane do Ciebie
skoro uważasz się za prawdziwego faceta to powiedz jej swoje i zakończ temat na zawsze, proste.