Cześć
Pisze do Was, bo potrzebuje żeby ktoś chłodnym okiem spojrzał na moją sytuacje z jedną koleżanką. Z góry dziękuje za zapoznanie się z treścią wpisu oraz ewentualne odpowiedzi.
Na początek kilka słów o mnie: mam 24 lata kończę dość trudne studia, mam prace związaną z wykształceniem oraz tym co chce robić w przyszłości. Jeśli chodzi o pewność siebie i takie tam sprawy to nie mam z tym większych problemów, jestem inteligentny, dość przystojny, zaradny.
Wydaje mi się, że wszystkie aspekty mojego życia mam dość poukładane oprócz jednego. Mianowicie od października zeszłego roku kręce z pewną koleżanką. Znam ją od 3 lat ale wcześniej była to relacja czysto koleżeńska. Na początku dość dużo rozmawialiśmy, potem mieliśmy praktycznie półtora roczną przerwe w kontaktach w zasadzie nie pamietam czym spowodowaną. Tak jakoś wyszło, że ograniczylismy sie tylko i wyłącznie do cześć - cześć.
Od pazdiernika 2015 roku sie zmienilo. Spotykalismy sie w zasadzie co tydzien, 2 razy w tygodniu. Często szlismy gdzies na kawe o 16 czy o 15, a konczylismy spotkania o 5 rano, kluby, kino, te sprawy. KC wiele razy.
W grudniu w święta ona zaczela jakies rozmowy typu że nie powinnismy tak robic. Generalnie rzecz biorąc jakiś lament.
Pewnie zastanawiacie sie gdzie jest problem. Problm jest taki, że dziewczyna ma chłopaka, z którym mieszka. Osobiście go nie znam. Zdaje sobie sprawe, że to co robie jest chujowe w stosunku do niego. Pewnie wielu z Was powie, że słusznie cierpie teraz przez to, że sam wpakowałem się w takie gówno, no ale cóż stało się...
Nie wiem czy to co robimy można nazwać zdradą. Pewnie tak... Dziewczyna ma już podobne zachowania na koncie, to znaczy dla tego obecnego chłopaka zerwała kiedyś z narzeczonym i to też tak było na zasadzie przeszkoczenia z kwiatka na kwiatek.
Jakis czas temu ( chyba z miesiąc) miałem z nia rozmowe, w której powiedzialem, że jej na mnie zależy ale ta sytuacja mnie wkurwia i niech sie zdecyduje. Wiem, że to był błąd wyznawanie jej czegokolwiek ale po prostu już mnie znużyła ta sytuacja.
Gdzieś w miedzy czasie były jej pytania o to kim ona dla mnie jest czy nie jakimś zapychaczem.
Pewnie dostałbym od razu kosza po tych wyznianiach gdyby nie fakt, że ja na prawde jestem wartościowym człowiekiem, mam swoje pasje, które staram się rozwijać etc.
Ona powiedziala coś w stylu, że nie chce skakać z kwiatka na kwiatek, że to nie jest najlepszy czas. Ogólnie rzecz biorąc jakieś farmazony typu, że nie jest w stanie udzielić jakiejkolwiek konkretnej odpowiedzi, że jest zagubiona etc.
Nie rozmawialiśmy ze sobą jakoś ze 2 tygodnie, teraz znowu kontaktujemy się jak dawniej, spotykamy.
Pewnie wielu Wam się teraz wyda głupie to co napisze, ale nie straciłem do reszty dla niej głowy. Wiadomo zależy mi, bo gdyby tak nie było to nie byłoby tego postu, ale mam poczucie swojej wartości i nie dam sie szmacić nikomu, bez względu na to kim by był. Spotykam się z innymi dziewczynami, chodze na randki.
Moje pytanie do Was: Jak w tej sytuacji powinienem się zachować? Zlać tą dziewczyne i dać jej czas do namysłu? Nie kontaktować się dopóki nie zerwie z chłopakiem?
Prosze nie oceniajcie jej. Może to co robimy nie jest moralne ale mimo wszystko wierze, że jest wartościową kobietą.
"Jakis czas temu ( chyba z miesiąc) miałem z nia rozmowe, w której powiedzialem, że jej na mnie zależy ale ta sytuacja mnie wkurwia i niech sie zdecyduje. Wiem, że to był błąd wyznawanie jej czegokolwiek ale po prostu już mnie znużyła ta sytuacja."
Błędem było to, że po tym jak ona zdecydowała i wybrała swojego chłopaka Ty nie odpuściłeś. Chcesz być tym drugim, odpowiada Ci to? Tamten się z nią puka, a Ty wychodzisz z nią na kawę na ploteczki.. Skoro nie odpowiada to olej ją, jest dużo wolnych dziewczyn.
Jeszcze pytasz czy czekać aż z nim zerwie.. no jak Ci nie szkoda życia to czekaj, na pewno będzie warto..
---------
Nigdy porażka. Zawsze lekcja.
Zajmij się lepiej swoją skłonnością do pakowania się w kłopoty, a nie tą laską.
____________________________________________
"Umysł jest jak spadochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein
Tu masz cały blog nt. podrywania zajętych z wieloma wskazówkami i nawet nienajgorszymi poradami, jeśli chcesz ugryźć ten temat:
http://www.podrywaj.org/jak_pode...
Nie polecam natomiast stosowania tego w praktyce.
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
Kawka, ploteczki i kończysz jako koleżanka z kutasem. No skoro ona ma takie skłonności to czego Ty od niej chcesz ? Chcesz być kolejnym, którego puści bokiem ? Daruj sobie
YOLO.
"mam 24 lata kończę dość trudne studia, mam prace związaną z wykształceniem oraz tym co chce robić w przyszłości. Jeśli chodzi o pewność siebie i takie tam sprawy to nie mam z tym większych problemów, jestem inteligentny, dość przystojny, zaradny."
I wytłumacz mi Autorze drogi, czemu do diaska nie przeniesiesz tych wszystkich talentów (inteligencja etc...) i nie uruchamiasz ich przy swoim życiu towarzyskim?
Po co Ci taka kobieta?
Nie ma innych?
Jesteś bystry, zaradny, pracowity, przystojny i... wybierasz pannę, która jak ta małpka huśta się na lianach i z góry robi na Wasze głowy (Twoją, jej chłopaka) kupkę, a Wy nic.
O ile ten biedny człowiek, którego wali w rogi, może nie zdaje sobie sprawy, że oprócz poroża ma na głowie jeszcze to, o tyle Ty - wiesz o tym. I nic.
Zero refleksji.
Przykre.
Nie szkoda Ci czasu, energii - czegokolwiek - na taką pannę?
Przykre jest to, że zdaje sobie sprawe ze wszystkich przedstawionych przez Was argumentów. Myśle, że potrzebowałem właśnie kilku ostrych słów żeby po prostu przekonać się na 100%, że to idiotyzm brnąć dalej w to bagno.
Nie potrafię wyjaśnić dlaczego akurat ta dziewczyna wzbudza we mnie takie emocje, by tracić czas. Bo niewątpliwie macie absolutna racje, że zadawanie sie z nią jest na etapie, w którym ona ma chłopaka po prostu dla mnie stratą czasu.
Postanowiłem przestać się z nią zadawać conajmniej do czasu, w którym zerwie ( bądź nie zerwie) ze swoim chłopakiem. Do tego czasu po prostu zastanowie się czy jest sens inwestować swoje uczucia taką sytuacje.
Mam pytanie. Jak to załatwić? Spotkać się z nią i jej to powiedzieć, czy po prostu przestać sie kontaktować? Nie chce robić z siebi ofiary, albo kogoś w tym rodzaju, bo to się kłóci z moimi zasadami.
Dziękuje Wam za to, że poświęciliście swój czas i prosze o dalsze wypowiedzi
"Postanowiłem zaprzestać udziału w naszych spotkaniach, gdyż twoje i moje postępowanie uznaję za mocno niewłaściwe. Ty masz faceta, a ja zasady. Trochę późno do mnie to dotarło, ale lepiej teraz, zanim dojdzie do mocniejszej więzi emocjonalnej. Dzięki za mile spędzony czas. Do widzenia."
masz konspekt
w razie potrzeby rozbuduj
Powodzenia.
I konsekwencji.
Na przyszlosc nie mow do niej ze jej na Tobie zalezy:D ona sama powinna to powiedziec. Nie mow za nia. I daj sobie z panna siana, ktora skacze na bok bo to sie powtarza. Znajdz inne targety i szybko Ci przejdzie. I mozesz powiedziec tak jak Elba napisala.
Ja tam bym nic nie napisal tylko zaprzestal kontaktu. Ceregielicie sie za bardzo z ludzmi tak jakby byli z porcelany ;f
Sorcia za brak polskich znakuff ale pisze z komci
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
"Ceregielicie się za bardzo z ludźmi tak jakby byli z porcelany" - za ten tekst chłopie u mnie masz szacunek to jest kwintesencja tej całej sytuacji z ta laską
Nie ścigaj człowieka, który postanowił od Ciebie odejść. Nie proś, żeby został. Nie błagaj o litość. On pojawił się w Twoim życiu tylko po to, żeby obudzić w Tobie to, co było uśpione. Muzykę, z której nie zdawałeś sobie sprawy. Jego misja jest zakończona
Ciesze sie, ze pomoglem.
Sorcia za brak polskich znakuff ale pisze z komci
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
Niektóre to się lubią szmacić, mają widocznie to we krwi. Wiesz co fajna, porządna dziewczyna by zrobiła? Zerwałaby ze swoim facetem przed pierwszym KC z tobą(no ewentualnie zaraz po nim). A ta do tego wali po rogach typa z którym mieszka, no komedia. Piszę to po to żebyś sobie uświadomił, że takie panny nie są warte tego żeby zaprzątać sobie nimi głowę. Chcesz ją bzykać to bzykaj, fajnie ci się z nią imprezuje to imprezuj, jeśli nie przeszkadza ci jej chłopak. Ale nie wiąż planów z taką dwulicową panną, uwierz mi że są dziewczyny które mogą być godne zaufania i po związaniu się z taką nie musisz się bać czy czasem ktoś jej nie bzyka jak jesteś w pracy.
tak, w tym co napisałeś jest bardzo dużo prawdy, dlatego zakonczylem tą relacje.
I słusznie