Piszę w imieniu mojego kuzyna ciotecznego bo podobno nie mógł się zarejestrować na tej stronce? Otóż jego problemem jest to, że zaczął bardzo szybko łysieć(geny po ojcu) i zostały mu jedynie "kępki z tyłu głowy" jak to on określił, a ma dopiero 24 lata przez co znacznie zmalała mu pewność siebie w relacji z kobietami. Nie wychodzi z domu bez czapki bo krępują go spojrzenia innych ludzi. Poleciłem mu zgolić się maszynką całkowicie na zero, powiedziałem mu że to normalne, przecież sporo osób dzisiaj goli na zero, jacyś raperzy czy większość graczy NBA na co on stwierdził że zgolenie głowy na zero inaczej wygląda gdy się miało co golić niż łysa głowa i do takiej fryzury większość ma zarost na brodzie a on go nie posiada i wyglądałby jak po chemii(Dla mnie w c**j wyolbrzymia ale nie chce się słuchać). Czyli w rzeczywistości wychodzi na to, że boi się zagadywać ponieważ myśli że gdy kobieta zobaczy go bez czapki to od razu ucieknie. I teraz pytania do was: co byście zrobili na jego miejscu? Golili całą głowę na zero czy niech zostawi tak jak jest? Zagadywaliście kiedyś do kobiet będąc w czapce?. Może trzeba mu zmienić styl ubierania się? Jakieś kaszkiety czy czapki skejtowskie? Czy lepiej niech się przełamie i chodzi z bez nakryć głowy? Piszcie wszystko co może pomóc chłopakowi, bo biedak siedzi w domu i załamuje ręce, najgorsze jest to że nawet nie próbuję... wszystkie rady mile widziane.
Ja na ogół nosze full cap'y (czapki skejtowskie), podryw kobiety z czapką to nic innego jak podryw bez czapki, niczym sie nie różni.
Mam kumpla który ma podobny problem do Twojego kuzyna, i sam nosi takie czapki, myślę, że najlepszym sposobem byłoby zaakcpetować to jaką ma fryzure, i starać sie nie myśleć o tym.
Musi jak najszybciej się przelamać bo problem bedzie narastał i to nie tylko "na", ale szczego "w" jego głowie. Zdecydowanie poleciłbym na początek chociaż skrócenie włosów. Znam facetów którzy są niemal kompletnie łysi mimo młodego wieku, a jednak nie krępują się. Wszystko siedzi w głowie. Łysienie to bardzo pospolity problem, a ciągłe noszenie nakrycia głowy zwieksza wypadanie włosów.
I jeszcze raz napisze nie tylko powinien, ale musi się przełamać!
Koncert miał dziwnie nieskładne brzmienie:
wpierw grały zmysły, potem sumienie.
"Łysienie nie jest wyborem, łysina tak." Jak kiedyś powiedział ktoś mądry.
Neil Strauss chyba... Ale pewien nie jestem.
Dlaczego tak wielu meżczyzn odczuwa kompleksy z powodu utraty włosów na głowie, skoro dotyczy to znacznej części populacji?
Nie mieszaj kobiet w rozmowę o logicznym myśleniu
Generalnie zabrzmiało to tak, jakby to była największa możliwa tragedia w życiu meżczyzny, a każdy dotknięty tym losem łkał w poduchę po nocach...
Polecałbym siłownia, bieganie itp. Jak komuś sięnie podoba jego wyglą i na prawdę nie potrafi go zaakceptować to niech pamięta, że sam może na niego wpłynąć. Rozumiem to, że jest nie śmiały itp. ale niech się chłop przełamie pójdzie na siłownie. Tam od razu pozna wielu fantastycznych ludzi, którzy go sami zmotywują gwarantuje chyba, że to będzie jakaś piwniczna siłownia dresów lub innych elitarnych grup nie potrafiących zrozumieć tego, że każdy musi od czegoś zacząć (nie obrażając dresów chodzi mi o takich pasujących do stereotypów krążących wokół człowieka w dresie wykrzykującego jpjpjp) Po kilku miesiącach pracy będzie się z siebie śmiał i nic mu nie będzie przeszkadzać. A pewność i samoocena skoczy o 100000% po pierwszych widocznych efektach ;] ale trzeba robić robić napier#papier ;]
Przeczytałeś cały wpis, czy tylko tytuł?
Koncert miał dziwnie nieskładne brzmienie:
wpierw grały zmysły, potem sumienie.
Przeczytałem cały wpis. Skąd się bierze jego problem? Niska samoocena i mała pewność siebie. (spowodowane brakiem włosów) Jeśli weźmie się za siebie to i samoocena i pewność siebie poszybują w górę i żaden brak włosów nie będzie mu przeszkadzał bo i tak będzie czuł, że jest zajebistym fajnie wyglądającym facetem, a idealny nie jest nikt!
Na moje oko on chce zamaskować problem (jakieś czapki i inne badziewia) lub się przełamać w czym pomoże wyższa samoocena i poczucie własnej wartości.
wszystko zależy od kumpla, co mu odpowiada, ale jeśli on sam nie wie i załamuje ręce to przykro.. Zgolić resztę na zero i tak chodzić, to w sumie najprostsze i najlepsze wyjście, ale jak kto lubi..
Ma wybór, albo zaakceptuje to że przedwcześnie łysieje i przestanie na to zwracać uwagę, albo niech się zgoli na 0 lub czapka/kapelusz to też nie jest źle wyjście, może znaleźć jakiś odpowiedni dla siebie kapelusz i go nosić wszędzie, po ulicy, do klubu itd i to będzie wtedy taka jego błyskoteka, ale jak już pisałem kto co lubi i wybór należy tylko do niego, bo chodzi o to żeby on się czuł swobodnie jak będzie łysy albo jak będzie miał coś innego na głowie..
** PAMIĘTAJ!: Jutra może nie być...
Lepiej żałować tego co zrobiłeś, niż tego czego bałeś się zrobić..
**
Czapka to rozwiązanie na pięc minut.Całe zycie przecież nie będzie w niej chodził.Tu jest tylko jedna rada- zobaczyć czy zgolenie włosów poprawi mu wygląd a jak nie to zostawić tak jak jest i zaakceptować to.Moim zdaniem facet ogolony na łyso wygląda bardzo dobrze (co prawda nie każdy ale większość),lepsze to niż te pedalskie grzywki jakie są teraz modne.
Raczej nim nie jesteś skoro jesteś na tej stronie.Wkurzają mnie te grzywki po prostu bo z dorosłych facetów takie fryzury robią dzieci.Niech będzie, że są dla mnie zniewieściale
Podobno jest grupa kobiet, którym podobają się łysi faceci. Gdzieś to przeczytałem, chyba na gaz....pl
lkjgsdf
A skąd wiesz, że on nie biega i nie chodzi na siłownie?
W podstawach jest napisane, że przy podrywie kobiet wygląd to nie cecha priorytetowa.
Uważam, że potrzebuje zwyczajnie czasu. A łysa głowa jest rozwiązaniem optymalnym, gdyż będzie wyglądał schludnie i po ogoleniu twarzy czysto, a takie kępy to mogą trochę popsuć image.
Niech ogoli głowę na łyso. Łysi kręcą z jakiegoś powodu kobiety, Adept o tym mówił(sam jest łysy). Jest wielu znanych ludzi którzy są łysi i nie są to tylko raperzy i koszykarze.
Na łyso. Koniecznie.
Witaj
Co do łysiny, pokaż Twojemu kuzynowi to zdjęcie:
http://www.absoluteability.com/w...
Na zdjęciu jest ten sam człowiek - Neill Strauss - światowy artysta uwodzenia znany w społeczności pod pseudonimem "STYLE" (jeżeli byś go nie znał, to więcej na wikipedii
).
Zauważ, na prawym zdjęciu jego wygląd, skóra blada, włosy na głowie przypominają bardziej łonowe niż te jakie człowiek posiada na głowie. Do tego te bezstylowe okulary. Wydawałoby się przypadek ciężki.
A teraz spójrz na zdjęcie po lewej stronie. Łysy, zadbany, pewny siebie człowiek.
Jak kuzyn Ci z wymówką że będzie wyglądał jak po chemioterapii, to może zrobić jak Neill - na łysinę podziałać delikatną (z naciskiem na DELIKATNĄ) opalenizną. Zobacz jak to estetycznie się komponuje
.
Pozdrawiam
'Tylko ucząc się na błędach jesteśmy bliżej perfekcji w działaniu'