Mam problem z tyma aby zaprosić dziewczyny na randki, przeważnie są odpowiedzi typu,,dziwnie mogę,, „jes jestem umówiona zkolezanka” itp. Co robić i jak się wtedy zachowywać? Jestem tutaj już długo ale z braku czasu nie mialemczasu tutaj przesiadywać, teraz zaczynam poświęcać więcej czasu na rozwój siebie wiec proszę o konkretne podpowiedzi i komentarze.
Wtedy to już obojętne co zrobisz, powodem jest to, że nie jesteś atrakcyjny w jej oczach i stąd odmowa.
"Może mój świat marzeń być jak głupia historia
Po to mam wyobraźnie by bujać w obłokach"
~ Vixen - Myśl co chcesz
Wtedy trzeba paść na kolana i błagać je o litosc. Samorozwoj to dobra droga więc idź w tym kierunku, skup się na siebie to może wtedy Ci laski przestaną ściemniać, piona
Nie zbudowałeś wystarczającej atrakcyjności w jej oczach.
Polecam przeczytać wszystkie podstawy na stronie, wtedy zrozumiesz gdzie popełniłeś błąd.
Mógł byś podesłać kolka linków do takich materiałów które powinienem przeczytać ?
Masz 22 lata, sam jesteś w stanie to znaleźć. Na tej stronie i ogólnie w internecie jest tego mnóstwo.
"Może mój świat marzeń być jak głupia historia
Po to mam wyobraźnie by bujać w obłokach"
~ Vixen - Myśl co chcesz
Laski za Ciebie też mam ruchać?
Opcja szukaj nie boli, jesteś dużym chłopcem, poradzisz sobie.
Problem zapewne leży w tym w jaki sposób pytasz o to spotkanie.
O czym myśliciel myśli, empiryk udowadnia
Jak piszesz do lasek to może zacznij dzwonić? Bo jak napiszesz sms to laska ma czas żeby wymyśleć wymówkę, a z zaskoczenia to czasami da się laskę wziąć jeśli masz jakiś tam cień atrakcyjności.
Jak dzwonisz stawiasz się wyżej niż reszta kolesi spamujących jej insta, fb czy sms.
"To co mówi kobieta jest jak chmura wędrująca po niebie: dobrze uformowana i spójna, a po chwili nie do poznania"