Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Problem z seksem.

19 posts / 0 new
Ostatni
Rafal131
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: xxx

Dołączył: 2017-02-15
Punkty pomocy: 1
Problem z seksem.

Siemka.
Mam dość nietypowy problem, a sam już nie umiem go rozwiązać.
Jestem z dziewczyną już z dobrych 8 miesięcy (mamy po 20lat). Między nami układa się dobrze, ale jest jeden problem. Nie uprawiamy seksu. W takim sensie, że bezproblemowo możemy być nadzy, bo przed tym oporów żadnych nie ma. Robótki ręczne są praktycznie na każdym naszym spotkaniu, ale brakuje mi tej penetracji. Twierdzi, że nie jest gotowa. Sam już nie wiem co mam robić, bo już praktycznie od tego jestem całkowicie siwy Smile
Nie jestem bogiem seksu, bo to moja pierwsza dziewczyna i można by powiedzieć, że dopiero co odkrywam kobiece ciało i staram się uczyć z każdą próbą, ale już chciałbym w końcu mieć ten kompletny i spełniony seks za sobą.

Dodam jeszcze, że seks oralny jest, ale tylko z mojej strony. Niestety, moja partnerka nie chcę tego spróbować, chociaż jak to określiła: "na razie" nie chce. Ale to jeszcze byłbym w stanie przeboleć, bo zdaję sobie sprawę, że nie każda kobieta to lubi.

Pewnie usłyszę tu parę porad, żebym szukał nowej, innej kobiety, ale tak szczerze i z ręką na sercu-nie chce innej.

Rafal131
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: xxx

Dołączył: 2017-02-15
Punkty pomocy: 1

Rozmawiałem na ten temat już z nią kilka razy i zawsze wypiera się, że nie jest gotowa.
Wiesz, po takim czasie, czasem wydaję mi się, że to może coś ja nie tak robię. Nachodzą mnie czasem myśli, że może nie rozpalam jej do końca, czy po prostu nie jestem dla niej wystarczająco atrakcyjny seksualnie.
Głupie myślenie, bo jakby tak było to do tej pory na pewno nie bylibyśmy razem i nie słyszałbym od niej "kocham Cię".

Może faktycznie jestem przewrażliwiony na tym punkcie, chociaż powiem szczerze, że moi znajomi jakby się dowiedzieli prawdy raczej by mnie wyśmiali, bo wątpię, że któryś z nich czekał 9 miesięcy na seks.

tddaygame
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 99
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2015-07-12
Punkty pomocy: 1754

Iron Rule of Tomassi #3

Any woman who makes you wait for sex, or by her actions implies she is making you wait for sex; the sex is NEVER worth the wait.

Czyli: "Kiedy kobieta każe ci czekać na seks albo przez swoje zachowanie sugeruje, że będziesz na niego czekał, to seks NIGDY nie jest wart tego oczekiwania."

Ja rozumiem, że pierwsza dziewczyna, rozumiem, że dziewica, rozumiem, że "pierwszy raz". Z moją pierwszą dziewczyną próbowaliśmy odkąd tylko mogliśmy (solidna błona, ja niedoświadczony, no nie szło, chociaż się męczyliśmy). W zeszłym roku spałem z dziewicą na bodaj 5-tym spotkaniu. Ta z kolei "chciała, ale się bała".

Jeśli nie masz w sobie tego czegoś, co sprawia, że ona ma ochotę zedrzeć z Ciebie ubrania, to stoisz z góry na przegranej pozycji. Jak wygląda Wasza relacja? Ubiegasz się o jej dziurę. Jesteś petentem. Ona na Ciebie nie leci, nie jesteś dla niej seksualnie atrakcyjny.

Przede wszystkim: zacznij stosować lustro. Nie możesz Ty jej robić minety, a ona Cię pozostawia bez lodzika. Przestań ją zadowalać, dawaj jej mniej niż Ty dostajesz (bo inaczej dajesz jej komunikat "ty mnie traktuj jak chcesz, a ja się i tak będę dla ciebie starał", co ona oczywiście wykorzysta; nawet głupi by wykorzystał). Jeżeli spędzacie ze sobą noce, to przestań. Jak zapyta, to powiedz, że rozumiesz, że chce poczekać, ale nie jesteś w stanie się do niej nie dobierać jak śpicie razem. Wytłumacz, że lepiej będzie dostosować seksualność do stanu waszej relacji.

Tanie? Jasne. Manipulatorskie? Owszem. Zadziała? Być może. Na pewno nie zadziałają dalsze "próby" i "naciskanie".

Ps. Oczywiście może się to skończyć też tym, że ona znajdzie innego gościa, któremu wskoczy do łóżka po dwóch tygodniach, no ale takie rozwiązanie jest lepsze niż kolejnych 8 miesięcy celibatu.

Rafal131
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: xxx

Dołączył: 2017-02-15
Punkty pomocy: 1

Lustro też chciałem wykorzystać, ale gdy jesteśmy razem, ona zaczyna mnie całować i całe to lustro pryska, zaraz wkładam rękę w jej majtki i potem ją rozbieram.

Myślę, że jej na mnie zależy więc nie uważam, żeby kogoś innego znalazła, chociaż kto ją tam wie.
Ale spróbuje jeszcze raz, może tym razem się uda.

Może, nie określiłem tego na początku, ale ona nie jest już dziewicą. Miała przede mną jednego chłopaka, ale jakoś im się nie układało i rozeszli się.
A nasza relacja, to normalny związek. Jakoś się nie kłócimy za dużo, jest dużo zainteresowania drugą osobą i mogę śmiało powiedzieć, że przez te 9miesięcy nic się nie zmieniło odkąd zaczęliśmy się spotykać. Nadal jest ten płomień i nadal są emocje.

tddaygame
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 99
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2015-07-12
Punkty pomocy: 1754

Uciekaj.

1. Laska Cię urabia od 8 miesięcy.
2. Poprzedniemu gościowi zgaduję, że nie kazała tyle czekać.
3. Następnemu też nie każde tyle czekać.
4. Uciekaj.

Alternatywą byłoby to, co napisałem wyżej, ale skoro nie masz absolutnie żadnej siły woli, żeby się do niej nie pchać z łapami
za każdym razem, to nic nie zdziałasz.

To też może być duża część tego, dlaczego każe Ci czekać. Jesteś napalony i nie umiesz się powstrzymać, a to zniechęca. Obrazowo: to ona ma chcieć zedrzeć z Ciebie ubrania, a Ty się martwisz tylko o to, żeby się nie pogniotły. A nie, że "zaraz zaliczę".

Tak, wiem, trudno, gdy się nie ma doświadczenia. Zaciśnij zęby i ćwicz. Zwal sobie przed spotkaniem sześć razy, żeby być obojętny.

Albo - uciekaj.

tddaygame
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 99
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2015-07-12
Punkty pomocy: 1754

Przecież sam napisał, że ona nie robi tego pierwszy raz, czytaj chociaż wątek, w którym się wypowiadasz.

mefisto1994
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Zielona Góra

Dołączył: 2015-01-10
Punkty pomocy: 47

Przecież Rafał131 napisał wyżej, że ona juz nie jest dziewicą... Jak dla Ciebie to normalne, że przez ponad 8 miesięcy związku-panna nie chce seksu, pomimo, że swój pierwszy raz już ma za sobą z kimś innym, to dziwne masz podejście do tej sytuacji, bo dla mnie to chora sprawa i coś ta panna kombinuje..

vanarmin
Portret użytkownika vanarmin
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: Lublin

Dołączył: 2011-11-20
Punkty pomocy: 868

Założyłeś dzisiaj konto, a fikasz jakbyś tu był co najmniej ze 3 lata. Nawet nie chce Ci się doczytać do końca wątku.

Mocno zastanawiające jest to, że przez ponad pół roku figlujecie ze sobą na waleta a seksu nie było. Wcale bym się nie zdziwił jakby panna miała jakiegoś na boku... Chyba że trafiłeś na amatorkę minet Laughing out loud
W pełni podpisuje się pod tym co powiedział tddaygame.

"To co mówi kobieta jest jak chmura wędrująca po niebie: dobrze uformowana i spójna, a po chwili nie do poznania"

GuardiaN
Portret użytkownika GuardiaN
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Krk

Dołączył: 2015-07-23
Punkty pomocy: 124

Popieram,
jak patrzę na Twoje wpisy Tomek, to nigdzie nie widze wzmianki o miłości, uczuciach do kobiety, czymś głębszym.

Nie obraź się, ale trochę to wygląda jakbyś był maszyną na panienki, która ma schematy, wyjdzie tak zrobię tak, nie ma tego, zrobię tak, i wszystko wydaje się proste - napewno takie życie jest fascynujące i dość proste, ale niektórzy po prostu są inaczej wychowani i starają się nie podchodzić do sprawy egoistycznie, zaślepieni jedynie własnymi korzyściami, nie mówiąc już o wierzących ludziach, których zasady pewnie byś wyśmiał.

Niemniej jednak, dość dziwne że panna po 8 miechach nie chce tego zrobić. Faktycznie , jakby ona trzyma górę. Jeśli to nie jakaś gierka i nie kieruje nią satysfakcja że za nią latasz, zwyczajnie nie chce tego robić , nie ufa Ci do końca, może ma takie zasady, że nie jest tak łatwa.

Rób swoje, ale kieruj się dobrymi manierami, nie uwalonymi schematami

"Jeden odważny zawsze stanowi większość" ~najodważniejszy człowiek na świecie

tddaygame
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 99
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2015-07-12
Punkty pomocy: 1754

Panowie (i panie),

Forum jest o uwodzeniu. Ludzie przychodzą i pytają o skuteczne schematy. Pomagam ludziom, bo kiedyś sam byłem nieogarnięty i zaczęło mi się lepiej żyć, jak zrozumiałem niektóre rzeczy. Stosuję te rzeczy w praktyce, jeżeli coś mi nie wychodzi - otwarcie o tym piszę, szukam innych dróg i prędzej czy później je znajduję.

Moralność każdy ma swoją i nie będę nikogo przekonywał, że to jest be, a to jest cacy. Dla jednego seks tylko po ślubie, a drugi prześpi się z dziewczyną, a potem z jej matką. Moralność każdy ma w sobie i niech porady, które otrzymuje dostosowuje pod siebie. Nie ma co się oburzać, że coś działa... skoro działa. Takie jest życie.

I jeśli ktoś mówi "moja wiara uważa, że to złe" to to szanuję. Ale jak ktoś powie "moja wiara uważa, że to bzdura", kiedy jakaś sytuacja/schemat jest dobrze znana, to tak - takich ludzi wyśmieję.

To tak jakby na forum o motocyklach ludzie wyskakiwali, że "tylko chcesz szybciej i szybciej, zero uczucia w tej twojej jeździe, ani żadnej wzmianki o emocjach". Jeden chce szybciej, drugi chce dalej, a trzeci czuć wiatr we włosach. Ale jak rozpatrujemy maszynę, która w ogóle nie jedzie, to skupmy się na technikaliach, a nie emocjach.

Do rzeczy. Mam nadzieję, że każdy przeżył i zakochanie, i zauroczenie i szaloną przygodę z co najmniej jedną kobietą. Za każdym razem, kiedy "to było to", to nie pojawiał się w ogóle temat seksu. Do seksu dążyły obie strony. Seks był pierwotny, oboje czuliśmy, że "to to" i chcieliśmy to robić, teraz, zaraz, w łazience chociaż w pokoju obok drzemie babcia.

Jak dziewczyna mówi, że kocha... to mówi. Może jej się wydaje, może tylko tak gada. Nie wiemy. Wiem co robi:

1. Spała już z kimś, przypuszczam, że szybciej niż po 8 miesiącach. Ok, może się zraziła, może to nie było to, ale emocje wzięły górę i "poszło".
2. W relacji z autorem emocje nigdy nie wzięły góry. Nigdy nie doszło do sytuacji, że dziewczę się zapędziło za daleko.
3. W przypadku niektórych osób wstrzymywanie się z seksem jest zrozumiałe, jeżeli stoją za tym jakieś zasady moralne. Ale w tym przypadku a) już seks uprawiała b) nie chce zadowolić autora tematu w inny sposób. Nie chce. Nie to, że nie może - jej się tego nie chce zrobić.

Punkty 2 i 3 sugerują, że autor nie jest dla niej atrakcyjny i pociągający fizycznie. Wracam do historii, w których dziewczyny się na nas rzucają, mają tak mokro, że czuć to przez jej spodnie, nie mają dość, chcą więcej i krzyczą budząc sąsiadów. Autor tego od tej dziewczyny nie dostanie, bo ona go nie traktuje jak atrakcyjnego, pociągającego seksualnie faceta. U niej w grę nie wchodzą emocje, tylko chłodna kalkulacja.

Kiedy dziewczyna jest na kogoś napalona i idzie z nim do łóżka bardzo szybko, to to nie znaczy od razu, że tak robi z wszystkimi. Może mieć ochotę akurat na tego gościa, a nie być nimfomanką (odwrotne sytuacje też się zdarzają i jest mi głupio, że od teraz w posty muszę wstawiać takie oczywistości).

Dałem dwie proste opcje: dać sobie z nią spokój, albo sprawić, żeby to u niej pojawiły się żądze, których autor nie umie poskromić i zawsze pcha się z łapami. Obie są rozsądne. W jednym przypadku przestaje tracić czas na dziewczynę, która nie uznaje go za atrakcyjnego. W drugim - rozgrzewa ją, pokazuje, że nie chodzi mu tylko o seks (co w sumie i tak jest oczywiste po 8 miesiącach "razem"), a potem pokazuje, że umie się powstrzymać. Ona pierwszy raz pewnie w tej relacji zobaczy, że autor nie myśli "główką" zamiast głową, a potem zacznie się zastanawiać czemu już się do niej nie dobiera. Jeżeli jej tego zabraknie, to ona się zacznie dobierać do niego, o co przecież chodzi od samego początku.

A teraz oczekuję jakichś osobistych wycieczek od nowej załogi trolli, zamiast dalszej rzeczowej dyskusji. Dacie radę, jest Was w końcu aż tylu.

krakus
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2017-02-08
Punkty pomocy: 5

Jeśli mogę wyrazić swoją opinię to sytuacja jest dość skomplikowana, a na pewno wszelkie zaczepki na samych siebie nie pomogą tutaj. Ja sam wciąż się uczę, eksperymentuje, nabieram większego doświadczenia, ale już coś tam mam za sobą i moim zdaniem:

Z jednej strony 8 miesięcy no to dość spory okres, tym bardziej zwracając uwagę na szczegół jakim jest to że panna nie jest już dziewicą.

Faktycznie może nie być gotowa, bo jak wiadomo emocje robię swoje u kobiet, mogła się zrazić do poprzedniego typka, albo potrzebuje czasu kto wie może jej były czekał jeszcze dłużej niż Ty, ale z drugiej strony może też wciąż marzy jej się powrót do byłego, albo o nim myśli albo jesteś tylko "maskotką" (choć dość długo reprezentującą jej interes w takim przypadku) żeby zadziałać na byłego. Możesz też być tylko wypełnieniem pustki, żeby nie czuła się samotna. Albo kogoś ma na boku. Głównie potwierdzam tylko wersje poprzedników.

Na pewno rozkminianie samemu "o co jej chodzi?" i męczenie się w ten sposób nic Ci nie da, tylko dopiszesz kolejne wersje, będziesz się bardziej denerwował, zaczniesz się czuć mniej swobodniej przy Niej ona to wyczuję i może być jeszcze gorzej. Albo kto wie może ona już wyczuła to że napinasz się jej, może musisz jej pokazać trochę obojętności typu "dobra ja Ci daje tutaj w tym temacie ok 90% a Ty 10%, pierdolę sama teraz się staraj" - pamiętaj w związku musi być 50-50 (przykład: ja sam ostatnio o tym zapomniałem i z czasem zaczynałem dawać od siebie więcej niż laska).

Ja rozegrał bym to w ten sposób że bym próbował różnych zagrywek któraś w końcu musi dać punkt co nie? Najpierw obojętność, zarzuć jej chłodnym klimatem ale nie od razu na maksa bądź zimnym skurwielem bo to wyczuję że udajesz, próbujesz i nic z tego. Jak nocujecie, nie dobieraj się tylko gadanie, szama, tv i na łyżeczkę i kima (możesz spać bez koszulki czy coś może ją zacznie korcić). Tylko rozkręcaj się stopniowo, miej dystans. Walenie i porno, broń boże, ale zacznij widywać się z kumplami, baw się i pij nie myśl o tym, nabierzesz dystansu do sytuacji i kto wie może zobaczysz to zupełnie z innego punktu widzenia i sam doszukasz się w czym tkwi problem. Towarzystwo kobiet też spoko, raz że Ty "odbudujesz" swoje ja w relacjach z kobietami a dwa może ona w końcu ruszy się. Daj sobie na taki sposób do miesiąca czasu.

Jak to nie zadziała, to myślę że najlepszym rozwiązaniem jest po prostu szczerość i rozmowa. Powiedz że musicie poważnie pogadać i przedstaw jej że dla Ciebie ważne jest szczerość i zaufanie w Waszej relacji. Zapytaj się jej czy Ci w 200% ufa, potem czy sobie ceni szczerość i czy chciałaby by żebyś Ty był wobec Niej szczery pewnie odpowie tak wtedy zapytaj się: "To powiedz mi w czym tkwi istota blokady, która nie pozwala nam posunąć się dalej, przejść do następnego etapu naszej relacji?" i zobaczymy co Ci powie.

Ja jestem zdania że szczerość jest na 1szym miejscu i tym da się rozwiązać wszystko. Jak dziewczynie zależy na Tobie to albo da Ci klarowną odpowiedź albo się rozstaniecie by dalej Cie nie krzywdziła jeśli coś kombinuje.

Tak czy siak, powodzenia!

wujeksamozło
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 31
Miejscowość: kraków

Dołączył: 2017-01-16
Punkty pomocy: 224

Rozwodzie się nie wiadomo jak a główny problem jest taki, że autor jeszcze nie pociupcial i zabiera się pewnie do tego jak pies do jeża. Ja rozumiem jak by to jeszcze dziewica była, albo jednak wróć też bym nie zrozumiał. 20 lat to nie 16;) autorowi wygodnie bo konia mu zwali on cipke polize i jest ok.
Bądź pewien, że jak by się z Tobą rozstała to po miesiącu czasu skakała by z radością na innym bolu i to bez oporu, może Ci to da coś do myślenia.
Moja diagnoza jak tddaygame pisze nie pociagasz ja aż tak żeby zapomniała o całym świecie.

Stary Wąż

Rafal131
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: xxx

Dołączył: 2017-02-15
Punkty pomocy: 1

Jak pies do jeża? Nie sądzę, bo na większości naszych spotkań lądujemy w łóżku. Wydaje mi się że to też nie jest kwestia atrakcyjności seksualnej, bo skoro tak by było to na pewno nie bylibyśmy że sobą 8miesiecy.
Szczerze mówiąc mam dosyć ocieranie się o jej pochwę swoim penisem. Spróbuję faktycznie spiąć poslady i zastosować lustro, może to coś da. Wczoraj sama zainicjowała kontakt, ale wytrzymałem i skończyło się na pocałunkach oraz na ocieranie, ale przez spodnie i tym razem to ona się ocierają.
Ma ktoś jeszcze jakieś przypuszczenia odnośnie takiego zachowania?

tddaygame
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 99
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2015-07-12
Punkty pomocy: 1754

"Wydaje mi się że to też nie jest kwestia atrakcyjności seksualnej, bo skoro tak by było to na pewno nie bylibyśmy że sobą 8miesiecy."

Mówisz tak, bo nigdy nie spotkałeś dziewczyny, która jest na Ciebie po prostu napalona do granic i wtedy NIC nie ma znaczenia - czy masz gumkę, czy nie, czy ktoś słyszy, czy za szybko, czy za późno, czy zmęczona, czy się ogoliła, itd.

Ona na Ciebie nie leci. Może jej się podobasz, ale wyłącznie "na zimno", to nie jest pożądanie.

Parafrazując: gdybyś był dla niej wystarczająco* atrakcyjny seksualnie, to byście się bzykali od 8 miesięcy.

Ps. "mam dosyć ocieranie się o jej pochwę swoim penisem" - TO TEGO NIE RÓB. Naciskając na seks na każdym jednym spotkaniu tylko pogłębiasz jej zniechęcenie tym tematem. Odpuść. Nie daj jej się ocierać przez spodnie, powiedz, że to powoduje u Ciebie dyskomfort jak nie dojdziesz albo nawet zrzuć ją z siebie bez słowa. I bez focha! Nie obrażaj się, po prostu nie graj w jej gierki.

__
* słowo-klucz

krakus
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2017-02-08
Punkty pomocy: 5

tddaygame dobrze Ci radzi, moim zdaniem to zrzucenie jej bez słowa i bez focha jest dobrym mykiem, wejdź potem może na fejsa na komórce czy coś. Niech wie że świat się wokół niej nie kręci i "cały ten seks jest Ci już obojętny" może pomyśli że masz na boku czy coś w ten deseń i zacznie się starać, bo zaczniesz być trochę niedostępny.

Rafal131
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: xxx

Dołączył: 2017-02-15
Punkty pomocy: 1

tddaygame, poszerzyłeś mi punkt widzenia na tą sprawę. Widzę u siebie kilka błędów, które popełniłem. Jednak to nie takie proste, prowadzenie związku wymaga zaangażowania i dobrego podejścia do pewnych spraw.
Zastosuje się do tych wskazówek, mam nadzieje, że efekty będą zauważalne w miarę szybko, bo za niedługo szykuje mi się chyba wyjazd za granicę, a do tego momentu już chciałbym mieć to za sobą, bo potem to dupa blada.

Szczerze mówiąc nie spodziewałem się tak sensownych wypowiedzi. Siedzę już trochę na tym forum i nie raz spotykam się z oczywistym nonsensem, a tu proszę. Wszystkie komentarze są trafne i każdy w jakimś stopniu mi pomógł. Dzięki za wszystko, z pewnością odezwę się niebawem, bo może tak być, że nadal będę stał w tym dołku po same czoło.