Cześć potrzebuję pewnej rady. Parę dni temu byłem na imprezie. Byłem od razu nastawiony, że trochę popije, trochę potańczę i spróbuję może poznać jakieś fajne dziewczyny. Dosyć szybko poznałem pewną pannę. Parę minut później spotkałem ją na parkiecie i zaproponowałem taniec. Bardzo fajnie mi się z nią tańczyło, więc spróbowałem dołożyć więcej dotyku, nie było odmowy z jej strony, więc chwilę postanowiłem ją pocałować. No i wszyło, że w czasie tańca parę razy się lizaliśmy. Pomyślałem, że spoko i może za parę minut spróbuję ponownie do niej podbić. Później jednak praktycznie z nią nie rozmawiałem, bo ciągle widziałem ją z innymi kolesiami i wyglądało to jakbym ich podrywała. Parę razy próbowałem jeszcze z nią zatańczyć, jednak mówiła, że później. Od razu do głowy przyszło mi, że przelizała się ze mną tylko dlatego, że w międzyczasie miała do mnie prośbę i chciała mnie wykorzystać.
No i tu pojawia się mój problem. Nie wiem czemu, ale w takich sytuacjach, że mimo, że dziewczyna przed chwilą się ze mną całowała, za chwilę idzie do innego zawsze się wkurwiam i potrafię przeżywać sytuację nawet kilka dni, mimo że ledwo co ją poznałem i nawet pamiętam jak wyglądała (akurat w tej sytuacji). Może byłby ktoś z poradą, albo ktoś kto miał kiedyś podobny problem do mojego i mógłby mi poradzić jak stać się mniej wrażliwym na takie sytuacje.
Masz talent przeżywać jakieś szlaufy co liżą się z kim popadnie. Weź się chłopie ogarnij.
"To co mówi kobieta jest jak chmura wędrująca po niebie: dobrze uformowana i spójna, a po chwili nie do poznania"
Jak ona idzie do innego, to Ty idź do innej i zapomnisz o tej pierwszej.
@vanarmin
Może to się wydawać zabawne, ale mimo że wiem, że powinienem mieć na takie laski wyjebane to jednak jakoś nie potrafię się sam na tyle ogarnąć.
@Meakaps
Próbowałem, jeszcze do kilku podbić jednak zakończyło się tylko na tańcu. Dobrze, że chociaż tyle bo ostatnio mam ochotę trochę potańczyć