Witajcie!
To mój pierwszy tekst na tym forum. Przejdę do konkretów. Byłem z dziewczyną 2 lata, ale pół roku temu zaczęło się coś jebać... i wtedy to właśnie poszedłem na impreze na której spotkałem znajomą że szkoły (SHB). Ona również była z chlopakiem, który w ogóle się nią tam nie interesował, tylko latał z kolegami. Zatańczyłem z nią i powiedziałem jej w trakcie że mi się od zawsze podobała i ciągle podoba, ona odparła tym samym. Później mnie zaczepiała co jakiś czas. Dobra, koniec imprezy a ja do niej z tekstem że by odezwała się na facebooku do mnie. I zapytala się mnie czy może mnie przytulić, odparlem że tam (zjebalem... mogłem powiedzieć coś żeby ją pocałować, bo było to już w zasięgu reki). Po fakcie rozmawialiśmy jeszcze sobie na gg i fb trochę. I mówiła że jest w stanie zostawić swojego chłopaka dla mnie. Ale pogodziłem się z dziewczyną w między czasie, a to że ona dla mnie była ważniejsza to zostałem z nią. Jej chłopak zostawił ją po kilku miesiącach, a ja że swoją dziewczyną zostałem się z miesiąc temu. Ostatnio próbowałem odnowić znajomość, ale ona dopóki się nie dowiedziała że rozstałem się z dziewczyną była w uj sucha, jakby miała wyjebke na mnie. Później było nawet ok, ale po kilku dniach znów zaczęła zamulać, ponieważ mówi że kocha jeszcze tego chłopaka... Nie mam pojęcia jak ją doprowadzić do użytku ;d bo jest mega atrakcyjna, ale też w uj zamulona... Pomocy Wyjadacze 
No więc nie rozmawiaj z nią o byłym, jeśli zacznie Ci się żalić, to wysłuchaj przez chwilę, po czym naturalnie zmień temat (polecam znajdź pdfa Alchemi Uwodzenia i przeczytaj rozdział o zwrocie "wielka szkoda że"). No i i ustaw się z nią i na spotkaniu daj jej pozytywne emocje, musisz ją wyrwać z jej smutnego świata i pokazać że z Tobą czeka ją coś ciekawego, dobrego niesamowitego. Ona musi się przy Tobie poczuć dobrze, wtedy zacznie sama lgnąć bo dasz jej coś czego dawno nie zaznała. Czyli ustawisz się z nią, robisz zajebiste wrażenie i wycofujesz się czekając na to żeby ona się odezwała. Ewentualnie jak nie wyjdzie możesz spróbować jeszcze raz, nie więcej.
Hmmm troche dziwne bo podejrzewam, że twojej ex zasady na początku powiedziales , gdzie jest np- zaufanie? a tu na imprezach laski chcesz calowac?
Z tego co napisales to twoja ex byla ci wierna, a ty przez jedną laskę chciałeś to zmienic? Nie ladnie.
"Strach" to tylko rzeczownik
@koksu1 raczej małe szanse, że tak powiedział - no chyba, że wszyscy ludzie w każdym związku to powtarzają...
@Autorze
Zadam ci tylko jedno pytanie. Przeczytałeś podstawy? Nie? A to źle, bo tam masz odpowiedź na 99% pytań w tym dziale.
http://www.podrywaj.org/podstawy...
i artykuł który, najlepiej podpada pod twoją sytuację:
http://www.podrywaj.org/konkretn...
Zwłaszcza jeden cytat mi się podoba, który opisuje też cb:
Nie przeszedłem do konkretów w porę, nie dokańczałem zaczętych ruchów. Zamiast ją pocałować ja czaiłem się jak melepeta. I co? I ona przykleiła na mnie mentalną etykietkę z napisem ( nudy i nie wie czego chce)
-------------------------------------------
Szczęście żonatego mężczyzny zależy od kobiet, których nie poślubił.
Oskar Wilde
-------------------------------------------
Nie była właśnie wierna, o to chodzi. W tej chwili się buja właśnie z typem z którym pół roku temu się za bardzo spoufalała. Tylko że on mieszka 150km od mojej miejscowości więc im nie wyjdzie ;] wracając do tematu to poczytam tą książkę
tylko mam problem bo ona w ogóle w tej chwili nie angażuje się w rozmowe, a ja za niej nie będę dawał jej 50%. Co do spotkania się w realu mam też problem bo ona raczej nigdzie nie wychodzi, jedynym miejscem gdzie mogę ją spotkać "przypadkiem" jest starówka na która się zaraz wybieram
mam być dla niej tak jakby oderwaniem się od problemów, czyli przyjacielem i z drugiej strony podrywać ją, stosować kino, patrzeć się w oczy, walnać raz na jakiś czas nietypowy komplement, być zabawnym i td?? czy tylko narazie robić za przyjaciela, żeby poczuła bliskość?
czytać czytałem
tylko mam problem z akurat ta sytuacją :/ nie mam pojecia jak teraz odnowić relacje z przed połowy roku... Zaraz wychodzę jak wrócę i ją spotkam, dam wam znać co było i co robiłem. Obym ją spotkał.
"mam być dla niej tak jakby oderwaniem się od problemów, czyli przyjacielem i z drugiej strony podrywać ją, stosować kino, patrzeć się w oczy, walnać raz na jakiś czas nietypowy komplement, być zabawnym i td"
dokladnie coś w ten deseń..
masz jednoczenie być blisko niej tak żeby czula że jesteś blisko, że może Ci zaufać a z drugiej strony musisz ugrać coś dla siebie - próbować u niej osiągnąć coś więcej niż przyjaźń jeśli tego chcesz.. 
** PAMIĘTAJ!: Jutra może nie być...
Lepiej żałować tego co zrobiłeś, niż tego czego bałeś się zrobić..
**
No stary, ja tam nie wiem czemu Ty się dziwisz, że laska jest, jak to mówisz, przymulona.
1) Rzucił ją facet, to się będzie biedna tak kokosić jeszcze przej jakiś czas, bo tu kwestie ambicjonalne jednak dużą rolę odgrywają. Ta jej "miłość" do byłego, to pewnie sprawa drugorzędna, skoro była gotowa go zostawić już wcześniej, aby związać się z Tobą.
2) Kolejna sprawa, a raczej przede wszystkim to jest chyba główny powód: Laska była gotowa zostawić byłego dla Ciebie, a tyś się wykpił i postanowiłeś jednak zostać ze swoją, wtedy obecną, teraz ex. "Ale pogodziłem się z dziewczyną w między czasie, a to że ona dla mnie była ważniejsza to zostałem z nią."- Coś tu w takim razie jednak nie zagrało i nie dziw się, że ta "zamulona" panna wali jakieś smuty, skoro jak na dłoni widać, że już raz przegrała u Ciebie "rywalizację" na rzecz wtedy obecnej kobiety, tak więc może teraz zwyczajnie mieć Cię w dupie, tak tylko dla zasady, bo poczuła się wcześniej odrzucona i teraz, nawet jeśli byłaby zainteresowana czymś tam, to siedzi jej cały czas z tyłu głowy tamta akcja i, choćby dla zasady, na siłę i wbrew sobie- oleje Cię.
Można zwyczajnie pierdolić te 2 wcześniejsze punkty i, mimo wszystko, nie zważając na przeszłość, zwyczajnie robić swoje, czyli działać konsekwentnie w tym kierunku, aby kobietę zdobyć. Myślę, że wiesz, co powinno się robić, bo jakieś doświadczenie zdobyłeś z poprzednią laską. Dla ułatwienia powiem, że całkiem niezłą opcją byłoby kilka razy znaleźć się na wspólnych imprezach z tą panną i dobrze bawić się z innymi koleżankami, jednocześnie dbając o to, aby ta panna to widziała, podnosząc tym swoją atrakcyjność i pokazując, że masz powodzenie u kobiet i generalnie, to bawisz się dobrze, a jej do szczęścia nie potrzebujesz.
"Don't trust the smile, trust the actions"
dzieki za porady
bylem dziś na starówie i jej nie spotkałem.. ciężko ją wyrwać z domu, szczególnie mi. Uważacie że powinienem próbować dalej? czyli rozmawiać na gg i inne pierdoly? czy dac spokój bo "inne też mają"? nigdy nie miałem sytuacji że dziewczyna była aż tak zamulona i bez entuzjazmu do rozmowy :/
Nie smuć się. Patrząc na Twój wiek uważam, że ta dziewczyna też jest młodziutka. Więc na tym etapie takie poplątanie z popierdoleniem to normalna sprawa. Tak to jest w takim wieku, że jak jakaś laska chyci to może długo trzymać. Jesteś w wieku, w którym dopiero się uczysz tego i masz prawo popełniać błędy, ba nawet głupoty.
I najlepiej ucz się na własnych błędach i nie szukaj odpowiedzi za wszelką cenę na forach, bo zabiją Twoją naturalna umiejętność bycia sobą.
Nie ma co wykonywać gwałtownych ruchów i wypatrywać jej po Zamościu (sam stamtąd pochodzę). Jak coś o Tobie myśli to sama przyleci.
Wszystko w porządku
chodzi mi głównie o to jak ją wyciągnąć gdzieś, bo na siłę na gg jej nie napiszę, jutro o 12 masz przyjść tu i tu
bo to bez sensu, a jeżeli próbuje rozmawiać i jakoś zespolić to w całość to spotykam się z taką suszą z jej strony że to baja... Nie mam pojecia jak ją "rozruszać"
macie pomysły? 
Zadzwoń do niej, umów się normalnie schematem... 2 terminy, godziny blablabla.
Jeżeli będzie stawiała jakieś głupie opory to powiedz jej w prost, że po prostu chcesz z nią porozmawiać bo ją lubisz i fajnie Ci się z nią rozmawia. Niech sobie nie wyobraża za dużo bo to tylko wyjście na piwo..
Jak to nie zadziała to chyba tylko za kudły ją będziesz mógł wyciągnąć ^^
“Be who you are and say what you feel because those who mind don't matter and those who matter don't mind.”
Jak dla mnie w jej oczach raz okazales swoja niepewnosc/niezdecydowanie.
sprobowac mozna jak najbardziej, ale jesli nic nie bedzie prowadzilo do dobrego zakonczenia, to szkoda czasu na "zamulona" jak mowisz dziewczyne.
pozdrawiam
"Przegrany jest ten, który nie spróbował"
Dzieki godzinnej rozmowie na skaypie z nomen-em zauważyłem ile błędów w postepowaniu robię, co muszę jeszcze szkolić, jaki kierunek mam obrać i jakie cele mam sobie wyznaczać (nie w sensie że cel jako dziewczyna
). Zrozumiałem że muszę ją "olać" bo czas poświęcony na jej podrywanie mogę wykorzystać na wiele rzeczy które mnie rozwinąć. Co najważniejsze nikt mnie nie zmotywował tak jeszcze do wyznaczenia sobie planów które spełnie za pomocą nauki
Dzięki bardzo za poświęcony mi czas wszystkim, w szczególności nomen- owi ;]
Spoko, mam nadzieję, że pomogłem.
Sytuacja okazała się zupełnie inna niż pierwotnie na forum, dziewczyna ma 16 lat, koledze podoba się jedynie fizycznie, ona ma równo najebane pod kopułą..
Kolega ma fajne predyspozycje, jego kwestia co z tym wszystkim zrobi.
Dlatego potwierdza się znowu, że rozmowa > klikanie
“Be who you are and say what you feel because those who mind don't matter and those who matter don't mind.”