Witam. Otóż mam duży problem. Zrobiłem dwa kroki pytając o godzinę i o drogę. Było nieźle, ale postanowiłem zrobić następny krok, żeby zacząć je podrywać. Ale idzie słabo próbowałem z tekstem ,, Cześć. Wiesz co podobasz mi się chce Cię poznać" jedna dziewczyna uciekła jakby się paliło, ale się chyba się jej nie dziwię, bo byłem zdenerwowany, powiedziałem to zbyt cicho i za szybko. Druga natomiast zareagowała pozytywnie nawet bardzo, nie spodziewałem się takiej reakcji i spanikowałem. Trzecia gdy tak zacząłem myslała, że to jakis głupi zakład i zdziwiła się dlaczego do niej podszedłem skoro jest między nami taka różnica wieku a ja jej na to, że to dla mnie nie ma znaczenia. Pogadaliśmy chwilę i sam z siebie dała mi mój nr., ale mówiąc szczerze nie była aż taka ładna.Przemyślałem to, i postanowiłem, że zacznę mniej bezpośrednio i zapytam o drogę, potem powiem ,, Wiesz co... chciałem cię zapytać o drogę, ale wydajesz się tak sympatyczna, że postanowiłem Cię poznać". 1 powiedziała, że się śpieszy, 2 natomiast, gdy zacząłem o sobie mówić, stwierdziła, że to nie fair, bo wcale nie potrzebowałem pytać się o drogę. I czuję teraz, że znowu się cofam, bo boję się teraz znowu odchodzić do dziewczyn. Dlatego nie wiem co robić, czy zmienić tekst na zagajenie rozmowy, popracować nad swoją postawą, czy też nie podrywać tylko zacząć rozmowę o pierdołach. Proszę o pomoc.
Po prostu podchodź. Nabierz pewności siebie.
Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?
Właśnie nie wiem czy podchodzenie z tekstem ,,Podobasz mi się i chcę Cie poznać" nie jest zbyt bezpośrednie, może znacie jakiś subtelniejszy tekst??
Podejdź z tekstem: 'ale bym cie dymał'. Więcej się nauczysz.
Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?
moim zdaniem zbyt dużą wagę przykładasz do samego etapu podejścia, wnioskuję to po tym, że niezależnie od reakcji kobiet - nieważne czy reakcja była pozytywna czy negatywna i tak nie wiedziałeś jak to dalej "pociągnąć"
Skup się bardziej na poznawaniu nowej kobiety, oraz na zaciekawieniu jej swoją osobą
"czy też nie podrywać tylko zacząć rozmowę o pierdołach"
to też mnie poniekąd zaintrygowało...możesz to rozwinąć?
"Podobasz mi się i chcę Cie poznać" nie jest zbyt bezpośrednie, może znacie jakiś subtelniejszy tekst??"
pedalsko to brzmi...
słuchaj to ma być twoje "otwarcie" możesz nawet zapytać co sądzi o nowelach Kodeksu Napoleona w Królestwie Polskim jeśli masz akurat na to ochotę...
"Podobasz mi się i chcę Cie poznać" nie jest zbyt bezpośrednie, może znacie jakiś subtelniejszy tekst??"
Bedziesz mial satysfakcje jesli ktos ci powie nowy otwieracz czy jak sam go wymyslisz ? - TO Ma BYC ZABAWA A NIE KARA, wiecej luzu ! Ja tez zaczynam i wiem co czujesz ale ja jakos sie tak nie stresuje, kobiety wyczuwaja sztucznosc ktora tworzy sie wtedy kiedy towarzyszy ci stres !
wiesz co, jak chcesz sie czuc autentyczny, to pytaj o to, co naprawde Cie interesuje
"co sadzisz o...?" to jest swietny pomysł
i nie napalaj sie na podryw Ty zbyt duzo uwagi przywiazujesz do PODRYWU
Najpierw poznaj dziewczyne choc w niewielkim stopniu a potem decyduj, czy warto ja podrywac 
Powiedz zyciu TAK !!!
Powiem tak, że dla mnie też kiedyś wydawało mi się, że poznawanie nowych ludzi na ulicy jest dziwne. Jest tylko jeden problem, mimo że ja staram się uporać z tym stereotypem, to nasze społeczeństwo nie jest otwarte i to także jest problemem.
Przede wszystkim pamiętaj że otwieracz aż tak bardzo się nie liczy.. musisz ją jakoś zainteresowac a samym otwieraczem tego się nie da zrobic.. ale bezpośredniośc directa z reguły się podoba kobietom.. Ja zawzyczaj robie tak że podchodząc pytam się laski gdzie jest bankomat, sklep itp. ona:bla bla bla i potem wale directem, tylko nie tak jak Ty, to znaczy zwykłe podobasz mi się.. To słabo działa.. Ja mówię że podoba mi się jej styl ubierania się, że spodnie jej do oczu pasują albo coś w ten deseń.. potem wale truizmem: "musisz sporo czasu poświęcac na dobór ubrań".. poza tym lubie laski usmiechniete i z pozytywnym nastawieniem do zycia.. i jesli do takiej podchodze to tez im to mowie.. to dziala, ale pamietaj ze i tak najwiecej zalezy od dalszej czesci rozmowy w ktorej muszisz zademonstrowac swoja wartosc.. Pozdrawiam, Gambler
Dare to be great ;]
O taką radę właśnie mi chodziło. Dzięki
Własnie... otwieracz nie jest ważny, ważniejsze jak dalej poprowadzisz rozmowę. Po drugie jeżeli dziewczyna widzi że coś kręcisz(w momencie jak pytasz o drogę itp), lepiej sam się wycofaj z tego co powiedziałeś i powiedz szczerze czemu do niej zagadałeś, szczerość dobrze działa. I po trzecie żeby gadka dobrze się układała słuchaj tego co mówi i kontynuuj wątek, staraj się być zabawny (ale nie śmieszny). Jeszcze jedno, na początku rozmowy musisz mówić więcej, dużo więcej od niej, ona Cię nie zna i niespecjalnie chce jej się poświęcać swój czas i energię na dyskusję. Aha i jeszcze jedno adekwatnie tego że "musisz jej pokazać swoją wartość od początku" no zgoda tylko bez przesady, nie chodzi broń boże o to żeby się czymś chwalić, wg mnie samo to w jaki sposób będziesz z nią rozmawiał, jakim słownictwem, dowcipem się posługiwał wystarczy do tego żeby wyrobić sobie u niej pozytywną opinię. W nocy/ w klubie eskaluj dotyk jak najwcześniej, w dzień patrz w oczy i się usmiechaj. Nie bój się powiedzieć że jesteś trochę spięty (bo np. nie często zagadujesz do takich ładnych nieznajomych na ulicy), bądź spójny ze sobą, wady zamieniaj w zalety i będzie dobrze. No i podchodź, rozmawiaj z dziewczynami, z ludźmi jak najczęsciej, trening czyni mistrza