Witam. Mam taki problem. Otóż do mojej szkoły chodzą bliźniaczki. Znam je mniej więcej, jesteśmy na cześć, chociaż raczej nie rozmawiamy często ( głównie jak jesteśmy na zajęciach dodatkowych, choć raczej nie za często) Jedna z bliźniaczek ( ta która mi się podoba wydaje się bardziej przyjaźnie nastawiona tj. sama zaczęła mi mówić cześć, nawet ostatnio zapytała mnie o coś jak spotkałem ją w pobliżu szatni, druga raczej nie rozmawia ze mną, na część raczej odpowie, lecz nic po za tym
) .Od razu jedna zaczęła przykuwać moją uwagę. I teraz mam problem, bo strasznie ciężko oddzielić target od drugiej bliźniaczki, bo wiadomo wszędzie chodzą razem, no takie papużki nierozłączki
I tu właśnie pytanko czy w związku z tym, gdy np. spotkam ją samą, warto po dosłownie kilku sekundach rozmowy proponować jakiś spacer czy coś ? Nie będzie to dla niej dziwne, lub jak to inaczej rozegrać. Z góry dzięki za pomoc 
co ma w tym być dziwnego? chcesz ją poznać i tyle.
Podchodzisz do nich i mówisz: "Porywam ci na chwilę siostrę" możesz ją lekko złapać za ramie. Potem odchodzicie kawałek i bierzesz numer. No i dzwonisz za jakiś czas i się umawiasz nie ma jakieś większej filozofii. Chyba przez telefon razem nie gadają i na randki też nie chodzą razem
Chociaż trójkącik z bliźniaczkami to mi się marzy.
tylko ich nie pomysl, ja w klubie pomylilem blizniaczki bo byli identycznie ubrane tylko jedna miala kolczyk przy języku
Też miałem taką akcje, laska zaprosiła mnie na pierwsze spotkanie do klubu, doszedłem później...widzę, że tańczy no to ściągam ją z parkietu i nawijka. Okazało się, że jej siostra o którą mi chodziło liże się z jakimś kolesiem na loży
Tak przy okazji, jest ktoś w związku z jakąś bliźniaczką jednojajową?
Jak to wygląda? Czujecie pociąg do jej siostry? Ciekawość mnie zżera 
dołacze sie do pytania i zadam dodatkowe :
czy przylapaliscie kiedys, ze blizniaczka na spotkanie z wami, zamiast tej WASZEJ przyszla jej siostra.
i ruchaliscie siostre.
to wtedy zdrada?
A jak zrobisz dziecko jednej i drugiej bliźniaczce to te dzieci będą rodzeństwem ?
Z biologicznego punktu widzenia - tak.
A odnosząc się do głównego wątku, jeżeli nie dasz rady spotkać jej samej, postaraj się ją wyizolować w najprostszy możliwy sposób. Podejdź i powiedz "zabieram na chwilę siostrę, to chyba nie będzie problem?" z uśmiechem na twarzy
Wątpię, aby siostra protestowała.
Gdy już odizolujesz bliźniaczkę, przechodzisz do konkretów, czyli oznajmiasz, że gdzieś ją zabierasz na spotkanie. I to tyle, ważne, abyś miał jaja, gdy będziesz to robił.
Powodzenia!
Błędy też się dla mnie liczą. Nie wykreślam ich ani z życia, ani z pamięci. I nigdy nie winię za nie innych.
No właśnie jakbym był mistrzem podrywu, to bym się nie rejestrował na tym forum
Chodzi o to, że czytałem, że powinno się pogadać trochę z tą dziewczyną i dopiero brać numer, a jeśli o tą rozmowę dość trudno, to czy szybkie hej, ładna pogoda, może pójdziemy na spacer, może zdać egzamin.
Weź poprawkę na to, że to nie są koleżanki z klasy, tylko siostry i to bliźniaczki. One zawsze były i zawsze będą nierozłączne. Śmiało podbijaj do obu, jakbyście byli starymi znajomymi, a ta o którą Ci chodzi sama zacznie dążyć do bardziej intymnych sytuacji, szczególnie jak zaczniesz skupiać ciut większą uwagę na siostrze. Nie baw się w wywoływanie zazdrości, bo akurat w tym wypadku, może obrócić się to przeciwko Tobie.
____________________________________________
"Umysł jest jak spadochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein
zarywaj do tej która ci sie nie podoba a druga bedzie zazdrosna i wtedy bedziesz miał przewage . pamietaj musisz wytrzryamc cisnienie ale bedzie dobrze ...
Ha ha! Bliźniaczki są spoko, też zdarzyło mi się pomylć dwie moje znajome. Wtedy nie znałem jeszcze tej drugiej więc nie miałem pojęcia o jakiejkolwiek siostrze. W klubie było ciemno, one są brunetkami i naprawdę nie zwróciłem uwagi na różnice. A ona jeszcze na dodatek to wykorzytsała i rozmwiałem z nią jak z jej siostrą. Kobiety są wredne
Co do pociągu do obu to myślę, że tak jest, przynajmniej z mojej strony tak to odczuwam. Są naprawdę atrakcyjne i posiadają wiele wspólnych cech wyglądu, ale nie charakteru. Przykład jest taki, że obie pociągają mnie wizualnie, ale charakterem tylko jedna, z drugą nie lubię gadać.
Jeszcze co do rozmowy to może nieco humorystycznie z wczoraj coś napiszę. Chodzi o to żeby przed podjściem do panny wymyślić z grubsza co powiedzieć jako otwieracz. Zauważyłem pewną niezwykle seksowną brunetkę ubraną w czerwoną koszulkę, skórzane i niezwykle obcisłe spodnie no i to co w kobiecie mnie najbardziej pociąga, kliknasto-centymetrowe szpilki. Podziwiam kobiety za to, że potrafią w tym chodzić i do tego nadal pozostawiając seksowne i uwodzicielskie wrażenie. Kobieta w szpilkach naprawdę przyciąga uwagę mężczyzn, jak żadna inna.
Niby nic złego nie zrobiłem.. a jednak. Poczułem chęć jej poznania zanim wymyśliłem coś ciekawego na otwarcie. Wyszło tak, że gdy już byłem przed nią to nie miałem zielonego pojęcia co do niej powiedzieć. Tzn. Może wiedziałem, ale napadły mnie szybko dziwne myśli, że to niewystarczające, że postaraj się bardziej. Zastanawiałem się stojąc już przed nią. Ha Ha! Nie mam pojęcia co wybełkotałem jako otwieracz, ale spojrzała na mnie z uśmiechem i spojrzeniem takiego politowania. Wyszedłem chyba na pijanego desperata, który… no wiecie… zachowuje się jak taki desperat. Niezły ubaw potem miałem i pomyśleć, że kiedyś brałem to do głowy. Każde zlanie ze strony kobiety działało na mnie negatywnie. A teraz się z tego śmieję. Lubię to bardzo w sobie, tą umiejętność dystansowania siebie.
Lontek w początkowej fazie znajomości to ty masz ustalać zasady i ty musisz kierować etapami tej znajomości. Nie powinieneś się zastanawiać, analizować tego co może się wydarzyć, a "tworzyć rzeczywistość". Chcesz ją zaprosić na spacer? To to zrób, ale pozostając tajemniczy zaproponuj spotkanie jednak nie zdradzając co na nim zamierzasz. To działa na kobiety, naprawdę.
Aaaa i nie po kilku sekundach rozmowy no nieeee. Zaproponuj jej spotkanie jak wyczerpiesz temat i nastapi chwilowa cisza. Wtedy dopiero zaproponuj jej wspólen wyjście no i oczywiście bez siostry jeśli czujesz się przy nich obu skrępowany.
"Nawet jeśli wszyscy już w Ciebie zwątpili, pokaż że się mylili, nie czekaj ani chwili dłużej"
Dobra, powiedzmy, że podchodzę jak są razem, coś tam mówię na szybko, walę ten tekst z uśmiechem z tekstem "zabieram na chwilę siostrę, to chyba nie będzie problem?". A jak ona (target) zacznie się dopytywać, a gdzie ją zabiorę czy coś to będzie znaczyć, że albo nie jest zainteresowana, albo się droczy, by mnie sprawdzić i czy odpowiedz w stylu "Zobaczysz", będzie ok ? Bo niby tajemnicza, co dziewczyny lubią. I potem już gadka sam na sam chwilę, biorę numer i dzownię za kilka dni ? Pozdro, i dzięki.