Problem mój nie ma nic wspólnego z uwodzeniem, uważam że warto mieć sprawdzona przyjaciółkę. Ale do rzeczy, problem mój polega na tym właśnie że moja przyjaciółka wyjechala na studia dzieli nas ok 100 km, rzadko odwiedze rodzinne strony. Wiem, że jeśli nie będziemy się spotykać chociażby sporadycznie to się ta znajomość rozpierdoli, a nie chce tracić sprawdzonej przyjaciółki. Więc moje pytanie do was panowie: Co robić w takiej sytuacji.
"Wiem, że jeśli nie będziemy się spotykać chociażby sporadycznie to się ta znajomość rozpierdoli, a nie chcę tracić sprawdzonej przyjaciółki".
Jeśli naprawdę jest sprawdzona jak mówisz to nie masz w ogóle problemu.
"Co robić w takiej sytuacji"?
Nie rozkminiać bez potrzeby.
<><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><>
"Nie koncentruj się na obawach Obi-Wan. Skup się na tym co jest tu i teraz... W tej chwili".
Nie stoję przed przepaścią. Stoję przed kanionem. Nie przeskoczę go. Przelecę samolotem.
"Wiem, że jeśli nie będziemy się spotykać chociażby sporadycznie to się ta znajomość rozpierdoli"
Jest kilka rozwiązań:
- przeprowadź się do niej
- niech ona wróci do Twojego miasta
- jeździj do niej (i tutaj masz kilka środków transportu: auto, pociąg, bus, autobus itp.)
- niech ona przyjeżdża do Ciebie (j.w.)
- lataj do niej (helikopter, samolot itp.)
- niech ona lata do Ciebie (j.w.)
- może możecie też pływać łodzią, nie wiem, bo to zależy gdzie mieszkacie
A tak na poważnie, to ja nie widzę sensu zakładania takiego tematu..
Gówno prawda!
Mieszkam na dolnym śląsku i mam przyjaciółkę która mieszka około 100km od morza i cały czas jesteśmy blisko. Przyjeżdża na ferie/święta lub wakacje widzimy się z 2-3 razy w roku mimo tego cały czas jesteśmy w dobrych kontaktach. Ty będziesz mieszkał od niej 100km to jest 2h jazdy pociągiem w jedną stronę więc to nic wielkiego.
Tak to ty jesteś zajebisty !
Jak ktoś jest prawdziwym przyjacielem to nie zmarnuje tego przez odległość. Dzieli was jakiś dystans no trudno to trzeba zainwestować w lepszy abonament i dzwonić.
Czasami lepiej sie nie odezwac i wydać się głupim, niż się odezwać i rozwiac wszelkie wątpliwości"