Witam wszystkich na forum, jest to mój pierwszy temat i proszę o odrobinę wyrozumiałości.
Od dłuższego czasu czytam tutaj blogi, tematy i porady i jestem zafascynowany tym jak w łatwy sposób jest to wszystko opisane. Jest to dla mnie zrozumiałe lecz nie potrafię przejść z teorii do czynów. Obawiam się zagadać ładną kobietę, bo boję się odrzucenia lub tym, że moja osoba nie będzie atrakcyjna.
Niestety dużą część życia przesiedziałem na osiedlu na ławce z kolegami olewając temat dziewczyn. Żyłem w takim przekonaniu, że nie potrzeba mi dziewczyn w moim życiu a jedyne czego potrzebuję to kumple, z którymi zajaram trawę, wypije piwko itp. Odkąd zacząłem studiować i pracować zauważyłem, że większość kumpli wyjechało zagranicę albo nie ma czasu na wychodzenie na dwór/pole (praca, spotkania ze swoimi kobietami itp.) Strasznie mnie to irytuje. Uświadomiłem sobie, że zostałem w niezłym gównie ale chce z tego wyjść i liczę na wasze porady.
Ogólnie rozmawiać z kobietami potrafię choć sprawia mi to nie lada wyzwanie. Często myślę co mam powiedzieć w następnym zdaniu, czy nie strzelę jakiegoś głupstwa. Najbardziej mam problem z otwarciem takiej rozmowy z nieznajomą ładną dziewczyną. Znacie jakieś sposoby na poprawienie mojej sytuacji? Nie chcę zostać starym kawalerem 
A jak lubię z ekspresu, to znaczy, że będę impotentem ?

aaaa... bo po rozPUSZCZALNEJ bedzie się "puszczał". Teraz zajarzyłem!
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Hmm, do tego jest potrzebna pewność siebie. Wiesz jak ja 'dostaję' pewności siebie? Zakładam zajebistą, czarną koszulkę, z dużym dekoltem. Wyglądam w tym obłędnie. Nie raz słyszałem to od kobiet. Dzięki temu, nie mam żadnych oporów z podejściem do obłędnej laski. W głowie siedzi ' przecież jesteś ubrany w koszulkę, która działa na dziewczyny, już jest twoja'. Ja zdobyłem pewność siebie.. sam nie wiem kiedy. Teraz rozmawiam z docentami jak z kolegami. Osoby które mnie nie znają a to słyszą- patrzą jak na ufoludka. Wszyscy przed nimi trząsa portkami. Też taki byłem.
---------------------------------------------------------------
Wyzwalaj w kobiecie emocje. To one są kluczem.
błaaaagam... stary... co ty pieprzysz... koszulka? z docentami?
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Masz wyeksponowany biust?
Sory, ale dekolty do pępka to domena kobiet a nie facetów.
http://archiwum.mkspolonia.pl/fo...
Się nie znacie chłopaki

zobaczcie jakie się nosi koszulki.
I to nie byle kto, samce jak się patrzy.
A jakie buły mają
(znaczy mięśnie po śląsku)
A te cycki...
aaaaaaaaaaaa.... a który z nich to 'docent" ?
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Uwielbiam takich kolesi w otoczeniu kobiet, ktore mam na oku.
Podchodzisz do mojego celu, nadmuchany w sztuczna pewnosc siebie bo masz fajny samochod, motocykl... czy koszulke. Czarujesz kobiete i kiedy jest juz w Ciebie zapatrzona jak w obrazek. Wystarczy jedna trafna uwaga( w tym.wypadku o koszulinie uwydatniajace kobiece walory ). Laska parska smiechem , Ty buraczysz, uciekasz wyplakac sie do kibelka a ja spijam smietanke twojej pracy.
Nigdy, ale to przenigdy nie inwestuje sie pewnosci siebie w oparciu o przedmioty, rzeczy materialne. Takiego czlowieka najlatwiej zlamac, podwazyc jego wiarygodnosc i w wielu przypadkach po prostu wysmiac. Wyglad zewnetrzny oczywiscie jest mega wazny ale to tez slaba kotwica na pewnosc siebie.
Tusz Ci sie pod okiem rozmaze, to co zrobisz ?
Rano kobieta zobaczy jak wygladasz w nie wyjsciowych ciuchach ... to co zrobisz?
Wyobrazasz sobie takiego komandosa na wojnie, szlochajacego jak mala dziewczynka, bo zgubil trzewiczki wiec nie moze walczyc z wrogiem:)?
Jebac metroseksualne pierdoly... kurwa!
I znowu sie wkurzylem a obiecalem sobie...
Wyrafinowany@
Wiesz gdzie jest kluczyk do Twojego sukcesu?
Musisz znac swoje zalety i je pielegnowac!
Znaczenie życia jest takie, że ma być przeżywane, nie sprzedawane, konceptualizowane lub wciskane w jakiś schematyczny system.
Docenci jebią nas równo. Wydzierają się na studentów, że konowały, że kierunki studiów chyba pomylili. Mało kto jest w stanie z nimi porozmawiać na luzie. Co do koszulki: i-active-wear-t-shirt-dekolt-w-ksztalcie-u-dlugi-rekaw-ciemny-granat-szary.jpg
Ubrania też potrafią podnieść samoocenę. Na początek to dobre rozwiązanie.
---------------------------------------------------------------
Wyzwalaj w kobiecie emocje. To one są kluczem.
Medykowski, ten koleś z fotki, jest tak przystojny i zgrabny, że nawet w tym żółtym golfie pożyczonym od Grzegorza Halamy by dobrze wyglądał.
Ale i tak ja jestem na nie. Taki dekolt to raczej dla obficie uposażonej w biust kobiety. Rzeczywiście samoocena wrasta natychmiast.
no jak ubierzesz taką koszulke, to nie dziwota, ze was docenci "jebią" równo. Wiesz - zasady higieny i takie tam. Do dupy jak stetoskop się majta po gołej klacie.
A tak z ciekawosci - na ktorym to uniwersytecie medycznym jestes tak mocno "jebany"?
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
no to się zdecyduj! Docent czy podstawówka?
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
najpierw temat o kartce, tera o koszulce
they hate us cause they ain't us
Bez przesady, nie chodzę w tym na zajęcia. Gdyby któryś z nas poszedł na zaliczenie tematu, to w progu by usłyszał : ''Panie, co pan. Do widzenia''. Śum się kłania
.
---------------------------------------------------------------
Wyzwalaj w kobiecie emocje. To one są kluczem.
"Często myślę co mam powiedzieć w następnym zdaniu, czy nie strzelę jakiegoś głupstwa".
Musisz nauczyć się mówić i myśleć jednocześnie i nie bać się strzelać głupstwa, najwyżej.
Z czasem, rozmowa z kobietą stanie się dla Ciebie relaksującą przyjemnością.
Dziękuję za porady. Obiecuję, że będę ćwiczył i dzielił się z Wami moimi postępami
Ten cały Medykowski to jakiś internetowy troll- teraz już jestem pewien na 100%.
Nie jestem trollem. Mam więcej luzu na uczelni. Postanowiłem go spożytkowywać na doskonalenie kontaktów z kobietami. Chyba nic w tym dziwnego, prawda?
---------------------------------------------------------------
Wyzwalaj w kobiecie emocje. To one są kluczem.
Najpierw zakładasz jakiś durny, podejrzany temat a tutaj napisałeś że budujesz pewność siebie poprzez założenie jakiejś tam koszulki.
Hah to nawet nie jest śmieszne
Przede wszystkim dobre nastawienie, polub siebie zwyczajnie
Poznaj swoje wady i zalety, zaakceptuj je ale pracuj nad sobą.
Ja w kontaktach z kobietami nie zważam na to co powiem, stawiam na dobre samopoczucie własne, które się udziela kobietom. ''Gafa'' nie istnieje, bo niby czym jest ''gafa''? Czymś co nie spodoba się księżniczce? Nie, nie ja nie mam zamiaru pod kogoś grać, być księciem dla kogoś.
Wyrafinowany zmień po prostu nastawienie. Możesz nawet na początku zagadywać sobie ot tak do ludzi, których nie znasz ale nie muszą to być dziewczyny tylko żeby przełamywać się. Podbijaj do panienek nawet jak masz pełne gacie ze strachu i pierdol to co inni myślą. Jak nie będzie wychodzić to trudno nie poddawaj się. Przynajmniej nie będziesz żałował, że nie spróbowałeś.