Witajcie
pojawiło się u mnie coś co bardzo mi się nie podoba. Co prawda żaden ze mnie uwodziciel ale kobiety w moim życiu były i nadal są. Działam na wielu frontach - kluby, sytuacje codzienne i internet.
Niestety jest coraz gorzej. Kobiety są mną mocno zainteresowane przede wszystkim dlatego, że rozwinąłem mam ciekawe życie i ciągle się rozwijam. Nie marnuję na nic czasu, staram się go w 100% wykorzystać. Delikatnie wspominam o tym kobietom i wtedy zyskuję w ich oczach.
Problem pojawia się po kilku randkach, choć teraz zdarza mi się, że po jednej jest już klapa. Wiem, że jest to spowodowane brakiem eskalacji. A ta jest spowodowana niepewnością, tego jak kobieta zareaguje. Gram bezpiecznie i nieskutecznie, zamiast odważniej ale skuteczniej.
Nie mogę sobie z tym poradzić. Nie trafiają do mnie proste stwierdzenia, dlatego proszę Was o pomoc.
Jutro, w niedzielę i w poniedziałek mam randki z trzema różnymi kobietami. Jak znów nic nie wyjdzie to padnę. Każda z nich jest mną zainteresowana. Jedną poznałem wczoraj na ulicy i z nią spotkam się jutro, a w niedzielę i poniedziałek mam spotkania z kobietami poznanymi w necie.
Zauważyłem, że ja nawet źle się z tymi kobietami witam. Zamiast je przytulić i pocałować w policzek to ja podaję rękę. Ale nie o to o chodzi... chodzi o pożegnanie. Tak to jest największy mankament. Jak Wy żegnacie się z laskami na pierwszej randce?
Albo może miecie jakieś sprawdzone sposoby na wyczucie, jak bardzo można się posunąć w stosunku do kobiety? Tak żeby wyczuć czy lepiej spokojnie nie naciskać, albo czy złapać za rękę, obrócić kobietę jednocześnie zawijając ją do siebie i pocałować.
Pozdro i liczę na szybką pomoc
Witasz się w zależności od stopnia znajomości. Uścisk dłoni, przytulenie, cmok w policzek.
Eskalacja ma wiele kroków, ale zaczynasz od dotyku przedramion, barków, pleców. Później ewentualnie uda, kolana, włosy. Zgięcia ramion są bardzo wrażliwe i kobiety lubią jak się je tam delikatnie dotyka. Pamiętaj, żeby robić to krok po kroku. Nigdy nie trzymaj swojej ręki na jej ciele np. udzie, dłużej niż kilka sekund chyba, że wcześniej prawidłowo wykonałeś pozostałe kroki i dostałeś pozytywne reakcje. Możesz np. przejechać jej ręką po nodze, ale nie łap i nie trzymaj za długo bo będzie jej nie zręcznie.
Nie czekaj z całowaniem do pożegnania. To najgorszy błąd. Zaskocz ją w trakcie spotkania i próbuj kilka razy jeśli się wycofa. Żegnaj się nagle i niespodziewanie, żeby tego nie przeciągać, po co tworzyć niezręczne sytuacje. "O ja tutaj skręcam, muszę już lecieć." Przytulasz i idziesz w swoją stronę bez oglądania się za siebie" Kończ spotkanie w momencie w którym ona świetnie się bawi, kiedy atmosfera będzie najlepsza. Zostawisz ją z niedosytem i opcja na kolejne spotkanie diametralnie wzrośnie.
____________________________________________
"Umysł jest jak spadochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein
Mam podobny problem ale w sporcie, podczas sparingów najzwyczajniej w świecie boję się dostać po ryju chociaż mam kask i ochraniacze na zeby. Mój trener mówi wprost nie wszystko odrazu, a przedewszystkim nie wierzysz we własne możliwości. Co się okazuje z walki na walkę presja jest coraz mniejsza, to tylko zależy od nas czy wyjdziemy z własną akcją czy biernie będziemy czekać na ruch przeciwnika. Niestety ten w tedy wyczuje nasza niepewność bo tak to się fachowo nazywa, a jak ogarnia daną dyscyplinę to w tedy zrobi co będzie chciał.
'Nie patrz na nikogo, znajomych, a nawet rodzinę. To Twoje życie. Żyj tak aby Tobie było dobrze'
Też miałem z tym problem, jak jeszcze nie znałem strony, czekałem chyba aż dziewczyna mnie pocałuje - frajerstwo totalne - było to też spowodowane przwkonaniami, że noe potrafie. Tak na prawdę, to dziewczyny to uwielbiają. Raz nawet dziewczyna pocałowała mnie sama na koniec pierwszej randki. Gdy sobie uświadomiłem, że one tego chcą i to lubią, zacząłem to wykorzystywać. Teraz pocałunek w policzek na początku spotkania jest zawsze, nie ważne czy laska widzi mnie pierwszy raz na oczy, czy widziala wcześniej. Porządnie, całowałem już tylko na koniec pierwszego spotkania, chociaż wiedziałem, że mogę zrobić to wcześniej - one tego chcą. Niedawno przełamałem się i pocałowałem dziewczynę w trakcie, skorzystałem z rutyny " Jak oceniasz swój pocałunek, bla bla bla", teraz nawet nie będę tego potrzebował. Prawda jest taka, że musisz być w tym stanowczy, jeżeli dziewczyna się odsunie ( mi się to ostatnio noe zdarza) następnym razem spróbuj delikatnie złapać ją za podbrudek. One czasami nie wiedzą czegp chcą i musisz im to uświadomić.
Z dotykiem Ci nie doradzę, bo sam mam z tym jeszcze problemy
hahahaha napisz kiedyś o tym, to będzie hit
Mówię serio
Nie bój się pocałować dziewczyny w policzek na powitanie, nawet na pierwszym spotkaniu! Wiele ludzi robi to z grzeczności. Mój wujek mnie całuje w policzek jak przyjeżdża do cholery
Druga sprawa, powiedzmy że spotykacie się gdzieś w pubie. Nie pozwól by dziewczyna usiadła naprzeciwko ciebie. Jeśli chce to zrobić po prostu powiedz żeby usiadła obok ciebie. Bez tłumaczenia. Usiądzie.
Jeśli siedzi obok ciebie jest wtedy bardzo łatwo o jakis dotyk. Kiedy coś do niej mówisz dotknij jej ramienia czy uda na sekundę, dwie. To jest bardzo naturalne i dziewczyny nie protestują jak coś takiego robisz. A dzięki takiemu niewinnemu gestowi możesz oceniać po minie laski na co możesz sobie pozwolić. No i rób to jak najczęściej, a nie raz na 20 minut.
Co do pożegnania. No stary jeśli masz problem z dotykiem to ok, popracujesz i sie nauczysz, ale na pożegnanie przytulenie i buziak w policzek to totalne minimum
Ale dąż do tego żeby pocałowała cię jednak w inne miejsce na koniec randki 
Najlepszy sposób na niewinną eskalacje to powiedzieć wierszyk : "idzie kominiarz po drabinie , fiku miku i już jest w kominie"
A tak serio , to zaczynaj zaraz na początku znajomości z eskalacją neutralnych miejsc takich jak ręka od barku do łokcia , nadgarstek . Dziewczyny same eskalują te miejsca podczas rozmowy i to dla nich naturalne , więc możesz to robić , a ona nie zwróci ci na to uwagi . W ten sposób będziesz przyzwyczajał ją do dotyku i mógł się posuwać (po dobrej eskalacji-ją posuwać) coraz dalej .
"Nikt nie mówił , że będzie łatwo"
Nie jest przypadkiem tak, że umawiamy się z dziewczyną między innymi właśnie dlatego, że chcemy ją dotknąć ?
a co gdy jestem z kobietą w restauracji i siedzi ona na przeciwko mnie? wtedy mam ograniczoną możliwość dotyku praktycznie do samych dłoni tylko.
wiec nie zapraszaj kobiety do restauracji przynajmniej na pierwszych spotkaniach i problem rozwiazany
Nie siadaj naprzeciwko niej tylko obok niej najlepiej w miejscu w którym ona nie będzie miała na co patrzeć, co nie będzie rozpraszało jej uwagi.
Dzięki Panowie za Waszą pomoc...
Pierwsza randka taka sobie. Próbowałem trzy razy KC i za każdym razem lądował na policzku.
Mam jeszcze dwa podejścia z czego ta randka w poniedziałek wydaje mi się tą z największymi szansami.
Z waszym rad wyciągnę wiele wniosków.
A jeszcze jedno pytanie. Jak sądzicie, na pierwszej randce lepiej po prostu iść na spacer czy kombinować coś, np. wyskoczyć na pizzę, itp.
"My faceci robimy wszystko dla kobiet, a kobiety robią wszystko dla samych siebie" - Cezary Pazura
Nie traktuj tego KC jak coś co musisz zrobić, nie musisz z nia w sline od razu lecieć, jak nie możesz całować to ja przytul, małymi krokami. A co do Randki to wszystko może być, spacer, kawa, drink tylko na luzie. Moja najlepsza randka zaczela sie od kawy później spacer, a na koniec drink u niej na chacie
. I najważniejsze nie wkrecaj sie za mocno.
'Nie patrz na nikogo, znajomych, a nawet rodzinę. To Twoje życie. Żyj tak aby Tobie było dobrze'
Co do wkręcania to czasem jeszcze mi to zostaje, ale dlatego też spotykam się z kilkoma na raz. No i to wkręcanie nie oddziałuje za bardzo na to co robię na randce, bardziej na to co robię gdy jestem w domu.
Ale słuchajcie mam pewien pomysł i nie wiem czy dobry. Otóż nie z tymi dwiema kobietami poznanymi w necie nie chcę się po prostu przywitać, tylko zrobić coś innego. Ona spodziewa, że po prostu będę czekał w umówionym miejscu i tyle, a ja zrobię inaczej. Poczekam na nią, ale będę stał gdzieś z boku. Gdy ona przyjdzie zadzwonię do niej i powiem, żeby szła w jakaś tam stronę i ma się nie odwracać. Gdy dojdziemy do jakiegoś parku czy coś to powiem, żeby się zatrzymała i wtedy do niej podejdę, ale nie pozwolę jej się odwrócić. Złapię za ramiona albo w talii i chwilę pogadamy w takiej pozycji - ja za nią.
Co myślicie?
"My faceci robimy wszystko dla kobiet, a kobiety robią wszystko dla samych siebie" - Cezary Pazura
Znasz je juz dobrze, spotkałeś się kilka razy? Bo ogólnie to na bank się przestraszy jeśli dobrze się nie znacie.
to są pierwsze spotkania. Właśnie też zastanawiałem się nad tym, czy czasem nie będzie się bała.
"My faceci robimy wszystko dla kobiet, a kobiety robią wszystko dla samych siebie" - Cezary Pazura
Mieliście kiedyś taką sytuację, że dziewczyna z którą chcieliście się przywitać przez buziaka odsunęła się? Co wtedy robicie? Mi jak tak się zdarzyło to sprawiałem wrażenie jakby spływało to po mnie. Wiecie jak wyczuć moment kiedy można się w ten sposób przywitać? Wiem, że trochę głupie pytanie, ale na przyszłość może się przydać.
Nigdy tak nie miałem i nie wiem jak można nie odwzajemnić buziaka w policzek to jest przecież zwykła, naturalna rzecz. Łaziłem sobie dziś po parkach cały dzień i z każdą poznaną dziewczyną pożegnałem się buziakiem w policzek. Przecież to jest po prostu miłe
Ja dzisiaj miałem tak, że chciałem ją przytulić a ona podała mi rękę. Wyszło dość głupio i niezręcznie, ale olałem to.
"My faceci robimy wszystko dla kobiet, a kobiety robią wszystko dla samych siebie" - Cezary Pazura
Dobra dzięki Panowie. Pierwsza randka nie wyszła, z drugą jest lepiej bo nadal utrzymujemy ze sobą kontakt więc może będzie jakiś ciąg dalszy. Dzisiaj trzecia... pracowite trzy dni
Pozdro dla wszystkich
"My faceci robimy wszystko dla kobiet, a kobiety robią wszystko dla samych siebie" - Cezary Pazura
Radzicie żeby nie umawiać się w restauracjach bo ciężko o dotyk, to w takim razie gdzie? Nawet zwykła kawa to są miejsca na przeciwko siebie
Widze w niewielu lokalach byłeś...
no to widzę że może w większych miastach są takie, ale u mnie raczej klasyczne
W sumie... byłem teraz z laską we włoskiej restauracji. Ja zgłodniałem i zamówiłem pizzę, a ona tylko kawę. Usiedliśmy naprzeciw Ciebie i jakoś nie zauwazyłem, żeby się czymś rozpraszała. wręcz przeciwnie, rozmawialiśmy właśnie tam bardzo otwarcie.
Chyba nie ma co generalizować.
"My faceci robimy wszystko dla kobiet, a kobiety robią wszystko dla samych siebie" - Cezary Pazura
No ok rozmawialiscie no i fajnie. Tylko, że temat nazwałeś "problem z eskalacją i ogólnie fizycznością". Jak chcesz pogadać to siadaj sobie naprzeciwko panny
No tak tylko przeważnie w restauracjach w mniejszych miastach siada się naprzeciwko, więc jest problem