Witam, mam problem z kobietą, więc może po krótce o naszym związku. Jesteśmy ze sobą dokładnie 6 miesięcy, zamieszkaliśmy ze sobą 2 miesiące temu i dobrze bo teraz dostrzegam jakie ona ma minusy ale nie o to chodzi. Jakiś tydzień przed zamieszkaniem byłem na służbie moja kobieta była wtedy na imprezie i czułem ,że jest coś nie tak zadzwoniłem o 3 w nocy gdy mi napisała smsa ,że gdzieś do kogoś jedzie i słyszałem po jej głosie ,że jest pijana i ,że poznała jakiś kolesi i jadą na chatę z koleżanką do nich na piwo. Kolejne godziny aż do południa to była dla mnie katorga czułem ,że coś jest nie tak i ,że mnie zdradziła. Popołudniu mieliśmy się spotkać byłem u niej zapytałem w prost "czy mnie zdradziłaś" była zdziwiona powiedziała ,że nie, wyjaśniłem jej dlaczego miałem takie podejrzenia i stwierdziłem ,że nie mam się czego obawiać i spędziliśmy zajebiście cały dzień po czym wieczorem mi wyznała ,że nie pojechała z koleżanką do tych kolesi na chatę ale po drodze spotkały kolegę (przespała się z nim kiedyś na początku jak ze mną kręciła więc wtedy jeszcze nie byliśmy razem powiedziała mi o tym wcześniej) i wylądował razem z tą koleżanką w domu u mojej dziewczyny (czyli w jednym pokoju) i ,że on spał z moją laską w łóżku a koleżanka obok na drugim łóżku zapewniała mnie ,że do niczego nie doszło ,że tylko się przytulił do niej i spali, miałem z nią wtedy zerwać ale dałem jej szansę . Wybaczyłem jej (to moja osobista sprawa, nie wiem czy coś było czy tylko faktycznie spali obok siebie ale jej wybaczyłem bo sam mam swoje za uszami) Było mi ciężko zapomnieć o tym co zrobiła zamieszkaliśmy ze sobą po kilku dniach gdyż mieliśmy już kawalerkę dużo wcześniej załatwioną. Moja dziewczyna z tym kolesiem pisała smsy o wspólne spotkanie moja mi o tym od razu powiedziała ,że do niej pisze i chce się z nią spotkać i nie wie co mu napisać naciskałem ,że jak nie chce tego zepsuć co jest między nami to niech odmówi, tak też zrobiła nie piszą ze sobą od 2 miesięcy. Wczoraj wracając z wycieczki na dworcu moja powiedziała do takiego typka cześć, nie chciała mi powiedzieć na początku kto to był po jakimś czasie powiedziała mi ,że to ten chłopak z którym spała dobiło mnie to bo koleś był większy ode mnie, pierwszy raz poczułem się zagrożony. chciałem ,żeby pokazała mi smsy od niego to jej zaufam w 100% powiedziała ,że czyściła skrzynkę i je usunęła, miałem wrażenie ,że mnie okłamała. Więc w nocy jak sprawdziłem jej smsy niestety obudziła się i mnie nakryła co dziwne nie zrobiła sceny nawet się dziś z tego śmiała, jak chowałem telefon przed nią pod poduszkę. tak więc w tej skrzynce odbiorczej tak jak myślałem nie były usunięte te smsy nie było tam też nic nadzwyczajnego od tego chłopaka po za jednym smsem "mam właśnie moment ,że chciała bym teraz być tu z Tobą" którego napisała po naszej kłótni nie całe 2 miesiące temu(tak mi dzisiaj powiedziała) Kurde nie wiem co robić mieszkamy razem i wiem ,że mnie nie porabia sprawdzałem jej wiadomości na fb sprawdzałem smsy i jeżeli nic nie usuwała to jest czysta, nie wychodzi zaczęto a jak gdzieś idzie to wiem z kim, nikt podejrzany do niej nie pisze ani z nikim przez telefon nie rozmawia z wyjątkiem jej znajomych koleżanek. Mieszkam z nią i wiem ,że nie miała by kiedy mnie porabiać ale mimo to po tym smsie nie ufam jej mam wrażenie ,że może mnie zdradzić z tym kolesiem powiedziała mi ,że on jej się mega podoba i jest w jej typie ale nic do niego nie czuje i bardzo, żałuję tego co zrobiła ,że jest jej wstyd i to ze mną jest szczęśliwa i jestem dla niej najważniejszy i gdyby miała mnie zdradzać to by ze mną nie chciała zamieszkać i takie tam… Mam wrażenie ,że jest ze mną bardzo szczera o wszystkim mi mówi , jak kiedyś byłem miesiąc w innym mieście to mi powiedziała przez telefon , że jakiś chłopak chciał ją pocałować na imprezie , że ktoś ją prowadził za rękę przez parkiet ogólnie ona o wielu rzeczach mi mówi.Sam już nie wiem co myślicie o tej sytuacji nie myślałem ,że będę coś tutaj jeszcze pisał gdyż wszystko co chciałem nauczyłem się z tej strony i nie chciałem się uzależniać od waszych rad gdyż sam sobie dawałem radę z problemami w związku, miałem wielką kontrolę ale czuję ,że ją tracę i mimo to ta sytuacja nie daje mi spokoju może robię z igły widły??
stary... to jaki Ty masz problem?
Mowi, ze nic... sprawdziles - tez nic... Mowi, ze kocha...
No kurwa na wariograf ją posadź może!!! Alebo jej ufasz, albo nie...Jesli ufasz, zrob sobie elektrowstrząsy i moze wtedy zapomnisz o przeszlosci i przestaniesz ją kontrolowac, i zaczniesz funkcjonowac bez podejrzen wobec niej. Jesli nie ufasz - rozstan sie i nie zawracaj jej, sobie i nam głowy!
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Kolego Starszy Sikawkowy - na moje ostatnie, nieprzepite dwie szare komórki, to raczej w rogi Ciebie nie przyozdobiła - dlaczego?, bo kiedy tamtego spotkaliście, to prędzej by ściemniła, że to jakiś kolega/chłopak koleżanki/kuzyn/smerf maruda lub murzynek Bambo... a nie - no to ten z którym spałam... to jedno, a drugie - panienka widać że imprezowa jest, to prędzej czy później może jej się "przytrafić" małe co nieco... chyba wypada ręką w stół trzasnąć i jakiś regulamin wprowadzić...
Gen a dlaczego ma ja ograniczać ? pamiętaj ze zakazany owoc kusi i jak zacznie ja ograniczać ona i tak znajdzie sposób by wyjść na imprezę i wtedy zaczną się gorsze problemy , kłamstwa kłótnie
bo jeśli zdecydowali się na wspólne zamieszkanie (tak napisał autor), to sorry, ale reguły stały się trochę bardziej zaostrzone niż wtedy, kiedy z doskoku się spotykali - level wyżej, więcej odpowiedzialności, mniej brykania... inaczej, to od razu lepiej tym pierdolnąć...
Bezdyskusyjnie.
////Pani twierdzi, że jest w ciąży, po wizycie u lekarza przychodzi do mnie sms: "Byłam u lekarza, okazało się, że to nie ciąża tylko polip na macicy. Po tym co usłyszałam nie chcę Ciebie znać."
////
Ona wie, jaki ja mam stosunek do tych imprez ale nie mogę jej ograniczać, już nie raz się pokłóciliśmy o to ,że wychodzi na imprezę z drugiej strony co ona ma robić jak przez 24h mnie nie ma w domu to się nie dziwie ,że chce iść poszaleć na imprezy jak ja chce wyjść na imprezę bez niej to ona się zawsze zgadza i nie robi problemów. Ale mimo to rozmawiałem z nią o tym i powiedziała mi ,że jak będę miał coś przeciwko to nie pójdzie bo związek jest dla niej ważniejszy niż imprezy. A co do tematu to ja też jestem pewny ,że nic złego nie zrobiła inaczej bym jej nie wybaczył, sam nie wiem po co dupę wam zatrułem może miałem chwilę słabości
też nie jestem za reżimem/cenzurą i inwigilacją - ale na Boga, to dlaczego telefon jej przetrzepałeś? - albo masz na jej imprezy wyjebane, albo nie... masz wyjebane? - to po całości, jeśli nie, to powinniście jakiś consensus wypracować, bo w krótkim czasie chuj to trafi... a Ty usłyszysz - bo czułam się zaniedbywana/olewana/ignorowana i w ogóle chujem zimnym i bez uczuć byłeś...
A kiedy ma się wybrykać ? Rycerz ma 21 lat jeżeli nie aktualizował wieku to w teraz ok 23 lat ma , panna pewnie tez tyle lat wiec chce się wybawić , oni ze sobą są dopiero 6 miesięcy wprowadzanie takich ostrych regul tylko popsuje relacje po za tym jeżeli poznał dziewczynę wiedział ze imprezowiczka jest wiec widziały gały co brały nie starajmy się zmieniać kogoś tak jak nam pasuje na sile bo wiadomo ze będzie miało to odwrotny skutek
popsuje relacje??? a są takowe???
po prostu czułem ,że muszę sprawdzić telefon i już.. trudno stało się, nie raz mnie to kusiło. Zresztą ona mi wyznała ,że też raz mi wchodziła na fb i na telefon gdy czuła ,że przestaje mi ufać jak to określiła chciała mnie sprawdzić no więc ja też chciałem ją sprawdzić.
to jakaś parodia, a nie związek wspólnie mieszkający... właśnie dlatego uważam, że przychodzi czas na wspólne koczowanie - tyle, że akurat Wy, to trochę się z tym pośpieszyliście...
A dlaczego pośpieszyliśmy? ja uważam iż dobrze, że tak się stało bo teraz widzę jaka ta druga osoba jest na codzień. Dobra temat do zamknięcia. Dzieki panowie za pomoc .
tak na przyszłość - druga strona również widzi jaki jesteś na co dzień - to i warto trochę wniosków powyciągać - no body is perfect...
Po prostu wyszły różnice charakteru i jesteście na różnych etapach, ty jesteś zasadniczy i wolisz jasne sytuacje, niunia woli świetlistą kulę disco i zabawy do rana z kolegami, to prędzej czy później i tak sie skończy rozpierduchą i zgrywanie stanowczego tatusia z zasadami tylko spowoduje że ona będzie ostrożniejsza i mniej wylewna w relacjach z imprez ... jakos nie wierzę w cuda, że powiesz jej "tak nie rób" i ona ze łzami wychlipie- "dla mojego pysia wszystko" i żyli długo,szczęśliwie i świętobliwie.
Może trzeba przeanalizować sytuację i iść dalej bez niej ? bo chyba raczej nie zapomnisz, a bez zaufania nie ma związku
they hate us cause they ain't us
Jeśli lubisz typ imprezowiczek, a sam za imprezami nie przepadasz to będziesz miał wieczne schizy i rozmyślanie co ona tam wyprawia kiedy Cię nie ma. przez 24 h jak Cię nie ma to może różne rzeczy wyprawiać tak naprawdę pod Twoją nieobecność.
Taki sms daje trochę do myślenia - może nic nie było, "jeszcze" ale licz się z tym że lada moment może być.
Wg. mnie nie jest to typ kobiety dla Ciebie, ale to tam już Twój wybór.
pozdro
"Jeśli jestem w zwiazku, to w jednym łózku spimy tylko razem, bo po co wprowadzać toksyczność do związku i sprawiac by partner stracił do nas zaufanie?"
Dokładnie. Nie ma zaufania ? Laska pogrywa w chuja ? To ustawiamy ją do pionu jeżeli dalej chcemy się w to bawić (choć ja już bym tym jebnął o glebę bo to tylko banie taki związek ryje - zdradziła, nie zdradziła, zdradziła, nie zdradziła, itd.), a jak nie to kończymy farsę.