Witam, potrzebuję Waszej rady.
Otóż mam relację z jedną dziewczyną z mojej klasy licealnej. Widujemy się w klasie na codzień, nawet na kilku lekcjach siedzimy razem. Możliwe, że brzmi to trochę śmiesznie, ale potrzebuję Waszych rad ziomeczki.
Jest postanowione, że się spotykamy - nie wiem jak się powinienem zachowywać w stosunku do niej w szkole etc. Nie ukrywam, dziewczyna ma także bardzo duże powodzenie. Kino mam stworzone, ale dziewczyna nieraz mówi - nie dotykaj, z całowaniem jest ciężko - mówię nawet o spotkanaich sam na sam, z którymi również jest ciężko. Sam nie wiem jak rozgrywać to teraz. Z jednej strony czasem przyjdzie sama i będzie gadała, innym razem mówi o jakiejś 'bezpiecznej odległośći' i nie dotykaj. Nie ma tutaj mowy o tym, że to friendzone, bo jest powiedziane, że to relacja damsko-męska, oczywiście na związek nie nalegam, bo to musi przyjść samo z czasem, tymbardziej, że te jej opory etc.
Miałem dzisiaj sytuację taką, że kilka dobrych dni byliśmy umówieni, ona nagle, że jedzie gdzieś i nie może. A tak na prawdę umówiła się z przyjaciółkami no i faktycznie jedzie, ale z nimi. Wiem to nie od niej jbc. Co zrobić w tej sytuacji? Co z dalszymi spotkaniami etc? Jak zlikwidować wszelkie opory, doprowadzić do lajtwego dotyku i całowania etc. W razie pytań uzupełniających do mnie to tutaj jestem. Za punkt honoru mam postanowione - wyrwę ją, nie ma bata. Dlatego - co robić koledzy?
Zwłaszcza niepokoi mnie to odwołanie spotkania i umówienie się z przyjaciółkami... I teraz nie wiem, co dalej.
Czekam na Wasze rady.
Podrywaj inne, nie lataj tak za nią,a zobaczysz jak ona do Ciebie przyleci.
Ale po co chcesz sobie na sile cos udowadniać i dalej tracic czas i energie na swoja kolezanke z lawki? Laska Cie definitywnie olewa , wodzi Cie za nos, a Ty za wszelka cene sobie wmawiasz, ze jest inaczej. Ach ta urażona męska duma.
Znajdz sobie inną dziewczyne to Ona sama zacznie starac sie o Ciebie jak nigdy przedtem. Sadze jednak , ze pokazywanie i udowadnianie jej czegokolwiek nie ma najmniejszego sensu. Jezeli chcesz wiedziec dlaczego, to przestudiuj blogi i podobne tematy na tej stronie.
Wyłączność na siedzenie z nią w ławce, jakie to dojrzałe
Na mój gust to ona się Tobą bawi, ale ja się nie znam.
Ja bym z nią dążył do seksu, ale skoro nie chce się nawet całować, to szukaj innej. Tylko następnym razem nie w zakonie
Mysle że jestes w większym friendzone niż Ci sie wydaje. Siedź z nią dalej w ławce a pojdzie z Tobą na studniówkę i po maturze kopnie Cie w dupę i znajdzie chłopaka ( pewnie pare lat starszego, tak wiem z doświadczenia ze maturzystki dzisiaj kochają starszych facetów )
Chujowy masz ten honorowy cel bo akurat z dziewczynami jest tak że jak nie jest zainteresowana to choćby skaly srały to nic nie zrobisz.
Moja rada to olać ją. Na pewno nie siedzieć w ławce. Byc dusza towarzystwa w klasie, liderem wsród chłopaków w klasie, wyrywac inne dupy w szkole i na 18tkach, to moze jej sie spodobasz kiedyś.
Ale musi to byc naturalne i nie na pokaz. I moze to trwać rok albo dwa ale uwierz, panny w klasie gadają o facetach z klasy, i badz taki aby jak zaczną o Tobie to z ich ust wychodziło: "ruchalabym".
Generalnie to już się całowaliśmy etc, kino również jest, ale mówię o tym, że ona czasem wszystko ok, a czasem nagle "nie dotykaj" już nie mówiąc o całowaniu.
Ogólnie zarys teraz będzie taki, że nie będę naciskał tylko traktował ją w szkole jak koleżankę, a także czy dobrze rozumiem - teraz mam żadnych spotkań nie oferować, tak? A jak tak to kiedy? CO do pozycji z klasy, gołym okiem widać, że jestem bardzo pewny siebie etc, generalnie lubiany, ale są także osoby, które mnie nie tolerują, w tym dziewczyny. Co do latania za nią - to nie jest tak, że za nią latam, wręcz przeciwnie jest raczej tak jak radzicie, tylko z drobną różnicą - w szkole także staram się stworzyć kino. I już jedną rzecz postanowiłem - jeżeli na najbliższym spotkaniu nie uda się jej przełamać do całowania, czy może coś więcej to urywam te spotykanie definitywnie. Tylko - kiedy do tego spotkania dojdzie, bo jej raczej się nie zdarza oferować samej
. Czekam na dalsze porady, byłbym bardzo wdzięczny i zapraszam do dyskusji.
BTW będę Was codziennie informował o przebiegu i sytuacji, pisząć np tak:
Dzień 22.04.105
Krótka notatka z dnia i jej zachowanie.
"BTW będę Was codziennie informował o przebiegu i sytuacji, pisząć np tak:
Dzień 22.04.105
Krótka notatka"
Chłopaku!, masz gorzej przejebabe niż Ci sie zdaje. Zajmij sie sobą , życiem , pasja , psem , czymkolwiek , bo widze , ze Ci oczy pizda zarosły.
''Za punkt honoru mam postanowione - wyrwę ją, nie ma bata. Dlatego - co robić koledzy?'' Tym jednym zdaniem pokazałeś, że z góry jesteś na straconej pozycji. Zamiast cieszyć się tą relacją, czerpać z tego satysfakcję oraz mieć dobrą zabawę, to Ty na siłę chcesz ją ''wyrwać'' i coś udowodnić. Na stronie przewija się takie bardzo mądre zdanie: ŻEBY ZDOBYĆ KOBIETĘ, MUSISZ BYĆ GOTOWY JA STRACIĆ!
Jestem gotowy
Czekam na dalszą pomoc, mówcie, co jest nie tak, a co ok, postaram się to zmienić, samoudoskonalanie, te sprawy.
Ogranicz kontakt w szkole oraz poza nią do minimum, daj jej okazję, żeby się wykazała i zdążyła zatęsknić, o ile ma w ogóle za czym. Jak uznasz, że wystarczy to zadzwoń lub w szkole zaproś ją na spotkanie. Zabierz ją w jakieś ciekawe miejsce i spraw by się dobrze przy Tobie bawiła. Daj jej jak najwięcej emocji, ogranicz kontakt ze swojej strony, a pocałunków używaj tylko do nagradzania jej dobrego zachowania. To ona ma pragnąć tych pocałunków, to ona ma się do Ciebie kleić, a nie mówić żebyś jej nie dotykał, bo w ten sposób robi z siebie nagrodę i obniża Twoją wartość. Możesz też wspomnieć, że nie podoba Ci się jak ktoś w ostatniej chwili zmienia plany i odwołuję lub przekłada spotkanie, bo to zwyczajny brak szacunku do drugiej osoby.
Co jest nie tak? Cała ta sytuacja. Tracisz tylko czas i energię. Laska musi być warta inwestycji. Nie chodzi tu o wygląd. Jeśli po pierwszych spotkaniach, kobieta jest jak ściana- next. Przecież my też olewam laski, gdy nam nie przypasują...
---------------------------------------------------------------
Wyzwalaj w kobiecie emocje. To one są kluczem.
Dobrze mówisz
Jak dziewczyna nie chce kontaktu fizycznego to po co autorze jej chcesz dowartościowywać ego? Medykowski ma rację, to jest chora sytuacja gdy dziewczyna się spotyka i chce nas zapieskować jako kolega do zabijania czasu..
Nie wiń dziewczyny za Twoje parcie, wyluzuj, gadaj z nią normalnie. Pozbądź się myśli, że musisz ją mieć a jak Ci odwala to idź pobiegać, albo idź na siłownie, cokolwiek. Jak koniecznie chcesz ją wyrwać, to przede wszystkim, nie wiń jej za nic, nie martw się niczym ani nie rozkminiaj, jej zachowania to po prostu feedback na Twoje cipowate zachowanie (parcie). Takie są z natury kobiety i musisz zrozumieć tą biologiczną zależność. Bądź bierny, ale miły. Możesz czasami aranżować np. "przypadkowe" sytuacje które mogą pobudzić jej erotyczną część mózgu i pozwolić jej zacząć myśleć w inny sposób. Widzisz, że nie masz swoją osobą takiego przebicia żeby inicjacja jakiegoś bliższego kontaktu z Twojej strony była dla niej podniecająca czy fajna, więc pozwól jej to robić, przy okazji zajmując się innymi dziewczynami.
No i jeszcze raz powtarzam, jak serio ją chcesz wyrwać, to broń Boże za nic tej dziewczyny nie wiń. I broń Boże przestań myśleć, że Cie wykorzystuje czy pieskujesz jej, pokaż, że Cie to nie obchodzi, że zrobiłeś to, bo chciałeś, bo Twoim zdaniem zasłużyła na to by ją pocałować, czy z nią rozmawiać. Pokaż, że dla Ciebie to była przyjemność i nie rozkminiasz nad tym jak jakiś filozof nad sensem życia, po prostu to zrobiłeś, bo tak chciałeś i niczego nie żałujesz. Daj jej żyć swoim życiem a odpowiednio zadbaj o swoje wtedy zobaczysz, że sama będzie chciała do niego wejść a wtedy Ty będziesz mieć kontrole nad tym w jakiej częstotliwości ją wpuszczasz, i czy w ogóle to zrobisz. Jednak nie zapominaj, szanuj ją (a sam będziesz szanowany) i zachowaj w tym umiar cokolwiek robi, bo póki nie jesteś z nią w związku nie masz prawa się wtrącać czy oceniać, jej sprawa, chodzi o czystą kontrolę, o taką bardzo fair bo to tak naprawdę kobiety kręci i one właśnie tego potrzebują, dzięki temu czują się bezpieczne i wiedzą, że ich nie chcesz skrzywdzić (wtedy same pozwalają Ci na władzę w relacjach). Pamiętaj okaż szacunek i nawet jak wali Cie w przysłowiowego ch*ja, okaż wyższość i miej nad sobą kontrolę, by w razie czego móc powiedzieć "Dziękuje, miło z Tobą spędziłem czas, a teraz muszę już iść, wybacz". Ludzie popełniają błędy, są dziecinni albo nie wiedzą do końca czego chcą. Spójrz na to z takiej perspektywy a poprawisz relacje nie tylko z kobietami, ale z każdym człowiekiem z którym masz do czynienia. Może wtedy też pozbędziesz się parcia, bo może być człowiek zły i ch*jnią tego świata ale zawsze odnajdziesz w nich coś ciekawego z czego możesz wyciągać lekcje dla siebie.
Powodzenia!
"Kto się odważy, ten wygrywa."
Zrób zwrot o 180 stopni i za punkt honoru postaw sobie podrywanie wszystkich lasek, tylko nie jej he he.
I nie zakładaj później postów w stylu: Kicia truje mi dupę 48/dobę. Praca nad sobą plus własne życie - mile widziane
Byłem kiedyś w takiej relacji , po pierwsze laski nie cierpią mieć faceta z klasy , dużo czasu spędzasz z nią , to też słabe , moja podpowiedz , weź wywrzyj zazdrość i to o czym wszyscy faceci zapominają , to Ty jesteś nagrodą , ona może pierdzielić , że Ty masz się starać , ale jak zaczniesz pokazywać , że nie tylko ona jest na tym świecie to zacznie latać . Co bym zrobił , emocje , emocje i jeszcze raz emocje , pierdzieleniem nic nie ugrasz , o właśnie daj trochę teatru , żeby ją zainteresować , dotyk , adept ostatnio wrzucał fajne filmiki i to jak manipulować kobieto , piękne sam sprawdziłem na dziewczynie na , której wywarłem emocje a nie chciała iść do łóżka .
KOCHAM CELE NIE DO ZDOBYCIA