Witam. Mam problem wszystko bylo ok przez jakies 10 miesięcy ale jakos miesiac temu zaczeły sie kłotnie o byle co.spotkalismy sie powaznie i otwarcie porozmawiali i po spotkaniu dziewczyna sie jakos dziwnie zachowuje. tzn na spotkaniu zachowywala sie normalnie czyli przytulanie,buziaki bez sexu bo mielismy malo czasu. dziewczyna miala do mnie pretensje ze sie malo staram ze to ona sie ciagle starala i nawiazywala kontak i chce zebym teraz to ja sie staral.(przyznaje moze troche to olalem). jak piszemy do siebie albo dzwonimy to niby wszystko jest ok tylko ze nie robimy tego za czesto i to ja tez musze pierwszy zadz albo napisac.jakos nie ma takiego zaangazowania jak wczesniej. 2 dni temu mi pisala ze idzie na impreze z kolezanka powiedzialem jej ze ok a pozniej powiedziala ze nocuje z nia u kolegi na to sie oczywiscie nie zgodzilem, wczoraj mi powiedziala ze nie nocuje u kolegi ze chciala zobaczyc jak zareaguje i ze chciala mnie troche zdenerwowac. miala napisac jak bedzie wychodzila na impreze i jak wroci i owszem napisala ale tylko jak wychodzi. co radzicie zrobic w tej sytuacji ? widze ze nie ma w niej takiego zaangazowania i chce zebym to ja ciagle nawiazywal kontakt. moze troche zaczela to olewac albo ma jakies swoje gierki tylko nie wiem czy rozmawiac z nia normalnie czy troche olac i czekac az to ona troche zateskni ?
Jeżeli Źle Ci w takiej relacji, a kobieta nie przewiduje zmian w swoim zachowaniu, to już masz odpowiedź. Po za tym co to ma być: "ze chciala zobaczyc jak zareaguje i ze chciala mnie troche zdenerwowac". Ile ona ma lat - 12? Jeżeli faktycznie, ona się starała, a Ty troszkę to zlałeś wcześniej, to teraz odkręcanie tego na siłe jest totalnym bezsensem. Zacznie grać (już zaczęła) na Twoim uczuciach, manipulować i ja osobiście tego nie widzę... Musisz sam wiedzieć czego oczekujesz, jesteś facetem, masz jajca i masz być silny...pozdr
No wlasnie ona mowi ze bedzie sie starala, nawiazywala kontakt itd i w sumie po czesci tak robi ale nie widac takiego zaangażowania jak wczesniej chyba tez musze sie w to wiecej zaangażowac byle by nie przesadzic i zobaczymy co z tego bedzie. lat ma 22. dzieki za odpowiedz
Nigdy nie wmawiaj sobie, że nie dasz rady.
Wiara w siebie to podstawa osiągnięcia sukcesu
Moja rada jest taka. Musisz wzbudzić jej zainteresowanie sobą na nowo, aby to ona pierwsza chciała kontaktu, więcej tajemniczości i na pewno to ona zacznie się o ciebie starac.
powodzenia.
Człowiek nie wie, że może nie starać się o to, czego pragnie, lecz po prostu to otrzymywać. Dlaczego jest to możliwe? „Marzenia się nie spełniają"
Skoro Ty wiecej inwestujesz, to ona inwestuje mniej. Dałeś się wyjebać na szaro. Zrobiłeś to co Ci kazała. Takie to trudne do rozgryzienia? Chłopie robi z Tobą co chce, kazała Ci się starać więcej, to słuchasz jak piesek i sie dziwisz, że ona Cie olewa.
Rób tak jak wcześniej, żeby było tak jak wcześniej.
Życie da Ci tyle, o ile je poprosisz
robi Ci emocjonalne jazdy i testuje Cię na okrągło chłopie,powiedz że czas żeby wydoroślała i zachowywała się jak na prawdziwą kobietę przystało a nie na rozwydrzoną gówniarę z gimnazjum....
POZDRO!
Zrób jej niespodziankę - zabierz gdzieś nie mówiąc gdzie jedziecie, weź choćby na gokarty czy na lodowisko, będziecie mieli trochę wspólnej zabawy - na pewno Was to zbliży.
Dostarcz emocji, porządnie wymiętoś pod kołdrą, niech nie wie co się dzieje, wywołaj trochę zazdrości. Wszystko z umiarem, żebyś się nagle nie zmieniał bo wyczuje nienaturalność.
"Każdego dnia, w każdym momencie dokonujesz wyboru, który może odmienić Twoje życie"
Wrocilismy do siebie bylo fajnie przez 2 miesiace ale teraz wiem ze to byl blad :/.Dzis powiedziala mi ze poprostu wkradla sie w nasz zwiazek monotonia ale to byl zwiazek na odleglosc wiec nie widywalismy sie za czesto tak co 2 tyg. Miesiac temu poznala kogos w kim sie zakochala,koles zabiera ja do kina, dawal jej codziennie roze ktora czekala na nia w pracy i poprostu powiedziala mi ze zakochala sie w nim. Dzis pozegnalismy sie zyczylem jej szczescia, powiedzialem ze dziekuje za wspolnie spedzone chwile i ze mi zalezalo. Teraz jest zakochana w kims innym moze to zauroczenie nie ma zamiaru tego naprawiac juz. Teraz musze zaczac pracowac nad soba ogarnac sie z tego wszystkiego i nie mam zamiaru sie do niej odzywac. Powiedziala mi ze nigdzie jej nie zabieralem ze potrzebuje kogos kto bedzie przy niej jak bedzie musiala z kims porozmawiac,gdzies wyjsc itd. jak myslicie odezwie sie jak jej tamten sie znudzi chyba ze bedzie ja ciagle adorowal. Che zeby byla w takiej sytuacji jak ja teraz. W sumie zalezalo mi na niej jak na zadnej innej lasce za bardzo sie w to zaangazowalem. 1.5 roku razem wiec troche przezylismy wspolnie spedzonych chwil. Co teraz radzicie ?
Nigdy nie wmawiaj sobie, że nie dasz rady.
Wiara w siebie to podstawa osiągnięcia sukcesu
"Che zeby byla w takiej sytuacji jak ja teraz. "
"Co teraz radzicie ?"
jezeli potraktowac to jako Twoje życzenie to są 2 opcje:
a/ znajdź sobie Dżina w butelce i napier... mankietem od koszuli
b/ jakas szmatka, gałganek, nos z marchewki i uskuteczniaj voodoo
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
"Co teraz radzicie ?"
Pójdź na basen popływać ? Zapisz się na sztuki walki ? Wyjedź za granicę pozwiedzać świat ? Rozwijaj swoje pasje ? Ogarnij się ? Jeżeli świat kończy się na utraconej kobiecie to znaczy, że ten świat musisz zacząć zmieniać od samego siebie.
No tak tylko chcialbym wiedziec jak to jest w takiej sytuacji z powrotami i czy to ja tutaj popelnilem blad za malo sie starajac czy moze poprostu ona pod wplywem emocji popelnila blad myslac ze tamten jest lepszy i jak sie znudzi to bedzie chciala wrocic ? ale na to pytanie chyba nikt nie jest mi w stanie odpowiedziec ...
Nigdy nie wmawiaj sobie, że nie dasz rady.
Wiara w siebie to podstawa osiągnięcia sukcesu
Błąd był po Twojej stronie, że chciałeś powrotu. Teraz już to wiesz i nie waż się tego powtórzyć w przyszłości. Nie ta to inna, takie życie. Pracuj przede wszystkim nad sobą. Powodzenia
a ile razy ty chcesz do niej wracać
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
w sumie to nie wiem czy ten pierwszy raz mozna nazwac rozstaniem. a po drugie to nie wiem czy juz bym chcial wracac skoro mnie zostawila dla kogos innego to zawsze moze tak zrobic i chyba nie warto. ale jestem ciekaw czy bedzie chciala wrocic.
Nigdy nie wmawiaj sobie, że nie dasz rady.
Wiara w siebie to podstawa osiągnięcia sukcesu
monotnia w zwiazku i pewnie w gre wchodzi stare powiedzenie amerykańskich alfonsów - "Finish how you start" - Jesli od poczatku waliles zmiloscia na calego itp to po pewnym czasie:
1.Zaczyna sie monotonia, normalne życie i panna weryfikuje sobie iluzję wytworzoną na Twój temat.
2.Ciężko jest zrobić coś czego jeszcze nie było - mój kumpel to przerabiał, nie sluchal gdy wszyscy mu mowili by wyluzowal. Wszystko było ok do momentu końca pierwszej fazy związku czyli motyli w brzuchu. Oddanie władzy w związku mści się prędzej czy później.