Cześć. Problem z dziewczyną. Niestety jest to coś co znów mnie dopada. Było to pierwsze spotkanie dosłownie dobre 3 tygodnie temu o ile dobrze pamiętam. Skończyło się seksem u mnie w akademiku. Niby okay ale dziewczyna stawiała mi opory w łóżku widać że była graczem. Dlaczego tak uważam? Boo mówiła że każdy facet się na tym łapie gdy mu to mówi. Mówiła jakieś zlepki zdań kompletnie miałem to w dupie co ona mówi w tym łózku. Liczy się to że sama mi się rozebrała na dole. No i jest lipa dla mnie bo dla niej to widocznie normalna sytuacja. Skrótowo mówiła w łóżku przed seksem posłuchaj jeśli już to zrobimy to ja nie gwarantuję ci że będzie drugi raz. Na spotkaniu w kawiarni też mi mówiła o swoich fantazjach i o tym że na tylko raz ma taką zasadę. Po spotkaniu dzwoniłem odebrała była wtedy w domu daleko od miasta bo to było po weekendzie majowym. Umówiliśmy sie tak na czwartek ten co był wtsepnie. Dobiłem czwartek ale nawet pytała czy mogę wcześiej bo jej pasuje 14:00. Mówię że tak ale miałem wtedy zajęcia z języka i nie mogłem jednak. Napisałem 15:20 będę wolny to napisała to może przełożymy to spotkanie na inny dzień bo po 16 umówiłam się już ze znajomymi. JUŻ myślałem sobie ok dobra walić to. Npisałem ok spoko na luzie. Więc zero kontaktu bo mnie olała dzwonię w sobotę jakoś o 17:00 to nie odebrała. Nie oddzwoniła a wcześniej odebrała tzn te 3 dni po spotkaniu które zakończyło się seksem. Odczekałem jeden dzień i piszę sms na którego mi odpisała dopiero w pon czyli wczoraj. W tym sms napisałem o spotkanie we wtorek o 20:00. Patrzę dziś 19:35 sms z jej strony ( wkurwiony może nie byłem ale znów emocja mi dała w kość, że jakby 25 minut przed spotkaniem wysyła sms tak jakby na złość - inaczej tego nie mogę ująć). Sorki nie przyjdę, bo porwaly mnie przyjaciolki i musze je pocieszyć( matura zle poszła dzisiaj) :^/
Ogarniacie to ? Nawet nie odpisałem bo już nie mam siły do tych dziewczyn...
Nie jest zainteresowana, wyruchała cię. Chyba tyle...
Nic już nie podziałasz
miała ochote na kawowe krówki, zjadła i stwierdziła, że ch...we. No to po co ma znowu próbować?
Tylko nie wyciągaj wniosku, że nie lubi krówek...
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Ale słuchajcie ona napisała do mnie 4 dni po tym jak pisaliśmy. Hej co tak zamilkłeś. Przecież sam mówiłeś że nie będziesz mnie oceniał. W tamtym smsie poruszyłem kwestię, że nie będę jej oceniał... W ogóle na spotkaniu trzymaliśmy się za ręce po wyjsciu z kawiarni i sama mnie złapała raz za rękę gdy odpuściłem na przystanku w celu sprawdzenia rozkładu. Sama mnie chwyciła za rękę. Fuck logic.
Nie ogarniam jak Ty piszesz. Ściana tekstu, ciężko przez to przebrnąć.
Jasny przekaz "Skrótowo mówiła w łóżku przed seksem posłuchaj jeśli już to zrobimy to ja nie gwarantuję ci że będzie drugi raz". Jasno i klarownie Ci wszystko powiedziała. To nie jest jakaś manipulacja, ST, czy inne gówno żebyś się bardziej starał. Jednorazowa przygoda, masz co opowiadać kolegom.
Na mojej twarzy pojawił się uśmiech, łajdacki i triumfalny zarazem, na którego widok jej piersi napięły się jeszcze bardziej.
Kolego, przecież widać jak na dłoni że ta dziewczyna potrzebuje seksu bez zobowiązań i jeśli taki jest jej cel, to z tego punktu widzenia zachowuje się zupełnie racjonalnie. Za to widzę że Ty byś chciał czegoś więcej, a najlepiej żeby się w Tobie zakochała i chciałbyś być tym jedynym. No zapewne nie jesteś i nie będziesz i masz wybór; albo to kupujesz albo nie kupujesz.
Korzystaj z tej relacji jeśli jest fajna, ale nie rób z niej życiowego priorytetu i rozglądaj się za innymi. Ta dziewczyna nie wyjdzie za Ciebie za mąż
Nie jest zainteresowana. Nie ponizaj sie!!!
Ogarniacie to? Tak ogarniamy. Ruchanie było, ale jej nie porwałeś. Nie każde domknięcie FC coś znaczy. Swoją drogą laska decyzje podejmuje w emocjach, a Ty napierdalasz jej tylko o spotkania. Ona się Tobą bawi, a tak naprawdę ma Cię w dupie. Też miałem kontakt z laską (co prawda było bez seksu) z którą byłem umówiony, a ta mi potem, że nie może - 2 takie sytuacje, wyjebałem numer i nie tęksnię
Polecam.
Poza tym powiedziała Ci, że drugiego razu raczej nie będzie - pewnie by był, gdybyś się zachował jak totalny zimny dreń, no ale taki nie jesteś, nic na to nie poradzisz. Jeden facet nie zadowoli każdej kobiety
Kolego, zrozum że ona chce seksu bez zobowiązań a Ty zobowiązań bez seksu. To jest słabe. Nie dojrzałeś do relacji fuck friendship, więc się za to nie bierz. Poszukaj sobie LTRu i dupy głupotami nie zawracaj. Ona nie jest materiałem na relację jakiej szukasz.
Poczekaj koleżanki ją oposzczą Cipka zaswedzi to sie odezwie;)
Ale raczej bym się w to nie wkręcal i traktował z duzym dystansem
Pewnego dnia obudzisz się i okaże się, że nie ma już wystarczająco dużo czasu na zrobienie wszystkich rzeczy, które zawsze chciałeś zrobić. Zrób je teraz.