Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Problem z dziewczyną

12 posts / 0 new
Ostatni
DominoM
Nieobecny
Wiek: 666 :)
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-10-11
Punkty pomocy: 1
Problem z dziewczyną

Witam wszystkich. Przedstawię Wam szerzej moją sytuację: Otóż jestem z pewną dziewczyną 2 miesiące. I ogólnie od samego początku nie zawsze się zachowywała jakbyśmy byli razem. Nie patrzenie prosto w oczy, idziemy za rękę ona nagle mnie puszcza i idzie w odległości ode mnie, chcę ją pocałować, ona wystawia tylko policzek, umawiamy się na telefon(ona ma zadzwonić), dzwoni po 8 dniach(to bylo w wakacje, bylismy rozdzieleni)...przeczuwałem ze cos jest nie tak. no i pewnego dnia doszlo do powaznej rozmowy, w ktorej uslyszalem, ze ona chce to skonczyc, poniewaz stwierdzila ze skoro nic nie poczula do mnie przez 2 miesiace(wczesniej mowila ze kocha) to nie poczuje nic pozniej. no więc załamany wracam do domu...po czym ona się odezwała i powiedziala ze chce to jeszcze raz przemyslec, odpoczac tydzien ode mnie. no i wyszlo na to, ze ona nie jest pewna czy mnie kocha, ale na pewno bardzo jej na mnie zalezy. ja stwierdzilem, ze takie glebsze uczucie przychodzi czasami po nieco dluzszym czasie, dodatkowo malo sie widzielismy przez te 2 miesiace, wiec oczywiscie kochając ją bylem za kontynuowaniem tego, ale oznajmilem ze nie chce wiecej tego typu zachowan jak wyzej...do tego dochodzilo to, ze gdy sie widywalismy, zazwyczaj byla tez jej przyjaciolka, dziewczyna tlumaczy to tym, ze ta przyjaciolka ma tylko ją...ale ze postara sie to zmienic. tymczasem minąl tydzien, i nadal po czesci to wystepuje...dzis bylem z nią i jej przyjaciolka po rzeczy do szkoly itd. i byla chlodna, usiadlem obok niej w pociagu, to ona idzie za przyjaciolke, to samo jak szlismy po miescie...nie wiem Panowie co o tym sadzic na prawde Sad ona funduje mi niezla karuzele emocjonalna, bo na kazde tego typu zachowanie ja reaguje bardzo mocno...bardzo proszę o porady dotyczące calej tej sytuacji, bo zwiazek jest dla mnie swiezą sprawą. Z góry bardzo dziekuje.

SeBlue
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 23
Miejscowość: Wwa

Dołączył: 2013-01-26
Punkty pomocy: 617

"Nie patrzenie prosto w oczy"
Nie każda dziewczyna będzie Ci cały czas w oczy patrzeć.. Moze chce pooglądać nature, drzewa, ptaki? ;D

Daj jej od siebie odpocząć odpuść sobie ją na 5/6 dni.. Nie spotykaj się, nie smsuj, nie odzywaj.. Daj jej zatęsknić a sama się za jakiś czas odezwie jeśli coś czuje.. A tak jak ona nie ma kiedy nawet zatęsknić monotonność ją przytłacza to co się dziwisz..?
Albo moze ona chce czegoś więcej niż tylko to całowanie itp..

"Pierwsza minuta może być ostatnią dlatego ceń jak ostatnią."

sequel
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Ruda Śląska

Dołączył: 2013-05-21
Punkty pomocy: 85

To do niczego nie prowadzi, jak chcesz uratowac ten niby zwiazek to zakoncz to pierwszy, odejdz. Dziwne nie ?

Go na lewa strone przyjacielu!

Każda panna chce 300 smsów dziennie
A jak ich nie dostaje, to na nią działa stresogennie
Ty w tym sensu pewnie nie widzisz, proste
Ona nie kocha ciebie, ona kocha swoją Nokię.

Chojan25
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 24
Miejscowość: Olsztyn

Dołączył: 2011-11-10
Punkty pomocy: 948

Na profilu w rubryce wiek jakieś głupoty wpisałeś znaczy masz pewnie mniej niż 15-16 lat.
,, ona
chce to skonczyc, poniewaz stwierdzila ze skoro nic nie poczula
do mnie przez 2 miesiace(wczesniej mowila ze kocha)" ten tekst( słowo ,,kocham" po paru dniach od poznania, a później rozmyślenie się) twojej panny też jest adekwatny do tego wieku. Myślę, że tu jest cały problem. Albo bierz się za starsze albo poczekaj z podbojami rok czy dwa bo tutaj nie nacudujesz.

LeTombeur
Portret użytkownika LeTombeur
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 22
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-02-02
Punkty pomocy: 1278

Niestety kolego, miękka faja z Ciebie. Nie chcę obrażać, ale takie są fakty. Wiesz jaki jest Twój kardynalny błąd? Spotykasz się i zainwestowałeś już dosyć mocno uczucia w rozchwianą, niezrównoważoną emocjonalnie gówniarę, która robi Ci z głowy pierdolnik i żeruje na Twoich uczuciach. Lecisz na nią i ona to widzi. Przegrałeś, bo odkryłeś swoje wszystkie karty, do tego na każdym kroku udowadniasz jej, że to Ty potrzebujesz tego związku znacznie bardziej, niż ona. Dziewczyna o miłości wie tyle, ile wyczytała w bravo i naoglądała się w bajeczkach Disneya. Zresztą sam zobacz: "uslyszalem, ze ona chce to skonczyc, poniewaz stwierdzila ze skoro nic nie poczula do mnie przez 2 miesiace(wczesniej mowila ze kocha) to nie poczuje nic pozniej." No widzisz i nie grzmisz... Komentarz zbędny.

Wszystko jest kwestią Twojej determinacji, ale niestety fakty są takie, że póki co, to w tej relacji bardzo "jamniczysz", a Twoja pozycja jest gorsza, niż skazańca przed plutonem egzekucyjnym. Zobacz, Ty z każdym desperackim ruchem, dopominając się oznak czułości, pogrążasz się jeszcze bardziej. Tak, jakbyś żebrał o odrobinę atencji. W jej oczach zapewne jesteś nic niewartym pieskiem, tyle tylko, że taka laska jak ona nie zasługuje nawet na to, aby brać pod uwagę jej zdanie. "I ogólnie od samego początku nie zawsze się zachowywała jakbyśmy byli razem. Nie patrzenie prosto w oczy, idziemy za rękę ona nagle mnie puszcza i idzie w odległości ode mnie, chcę ją pocałować, ona wystawia tylko policzek, umawiamy się na telefon(ona ma zadzwonić), dzwoni po 8 dniach(to bylo w wakacje, bylismy rozdzieleni)..."- No kurwa... wiem, że łatwo się mówi, ale trochę godności, nic na siłę, niech spieprza.

Moja propozycja jest taka, abyś jak najszybciej ewakuował się z tego "związku" i miał wylane na jej ewentualne późniejsze próby "powrotu", bo laska zrobi Ci z głowy jesień średniowiecza i jeszcze długo będziesz dochodził do siebie po tym, szczególnie, że sam wspomniałeś, iż bardzo mocno reagujesz na każde jej takie chujowe zachowanie względem siebie. Tak więc dla zdrowia i dobrej kondycji psychicznej zalecam spierdalać od niej w podskokach, bo wykończy Cię ta "baba", a raczej dziewczynka...

"Don't trust the smile, trust the actions"

DominoM
Nieobecny
Wiek: 666 :)
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-10-11
Punkty pomocy: 1

stary...wszystko co napisales jest prawdą...problem w tym ze ja ją kocham Sad i chciałbym to naprawić... mógłbyś doradzić w jaki sposób? :/ jakich argumentow uzyc w rozmowie?

LeTombeur
Portret użytkownika LeTombeur
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 22
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-02-02
Punkty pomocy: 1278

W takim razie po prostu ciężki przypadek kliniczny... Poczytaj sam, co napisałeś o tym, jak ta dziewczyna się w stosunku do Ciebie zachowuje i do czego to wszystko zmierza. Podpowiem- gdzieś w okolice przepaści. Od Ciebie zależy czy w tym przypadku zrobisz krok do przodu.

"Don't trust the smile, trust the actions"

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

aaaaaaaaaaaaaaaaa.... no to trzeba bylo tak od razu!!! że to miłość przecież...

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

peper
Portret użytkownika peper
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Czasem Trójmiasto, czasem Lublin

Dołączył: 2009-08-04
Punkty pomocy: 301

Jesteś pewny, że ją kochasz?

To ta kobieta, z którą przeżyłeś najtrudniejsze chwile swojego życia i dzięki niej było Ci łatwiej, wspierała Cię gdy byłeś na dnie? Byliście z sobą na dobre i na złe i stwierdziliście, że tak będzie do końca? Może inaczej, spędziłeś z nią bardzo dużo czasu, znacie się jak łyse konie i nie możecie bez siebie żyć? A może jeszcze inaczej, wśród wieeelu dziewczyn, z jakimi miałeś styczność i z którymi mam nadzieję przeżyłeś wiele wspaniałych chwil, romantycznych wieczorów i namiętnego seksu, w niej było coś innego niż w poprzednich? Czy może miałeś sytuację, że gdy musiałeś wybierać między Twoim szczęściem a jej, byłeś w stanie dla jej dobra od niej odejść kosztem Twojego egoistycznego odczucia, że "nie chcesz tego zrywać" i powiedziałeś jej, że to koniec - a ona Cię zatrzymała i powiedziała, że jednak chce żyć z Tobą?

Odpowiedz sobie, bo wydaje mi się, że przedstawiłem tutaj kilka popularnych przykładów sytuacji życiowych, które skłaniają ludzi do definiowania swojego silnego uczucia jako "miłości" które z nich spotkało was? Bo ja wnioskuję, że żadne, a laska puści Cię kantem przy pierwszej lepszej okazji, to po prostu Ty boisz się poczucia straty jej i czasu który poświęciłeś na kontakt z nią, oraz tych wszystkich idealistycznych wizji na jej temat które pewnie nosisz w swojej głowie...

ptys899
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: ...
Miejscowość: ...

Dołączył: 2012-09-11
Punkty pomocy: 108

Laska Tobą pomiata, a Ty przychodzisz do niej po jeszcze więcej? Ona doskonale wie, że będziesz za nią latał; dlatego Kolego teraz Ty zapewnij jej nieco huśtawki emocjonalnej; OLEJ JĄ. Jak pokażesz, że masz ją głęboko w d***, ona zmięknie i kto wie - może role się odwrócą?? Znam kilka przypadków gdzie role się odwróciły, tak więc działaj, a właściwie to nic nie rób Laughing out loud Ale myślę że i tak zrobisz po swojemu Smile

DominoM
Nieobecny
Wiek: 666 :)
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-10-11
Punkty pomocy: 1

w sumie to masz racje...ale najpierw z nia pogadam, moze z tego cos wyjdzie, ale zastosuje sie do Twojej porady, dzieki