Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Problem z decyzją, co robić

28 posts / 0 new
Ostatni
hawk_Eye
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Zielona góra

Dołączył: 2011-05-17
Punkty pomocy: 0
Problem z decyzją, co robić

witam
wiem, ze temat oklepany ale moja sytuacja jest trochę bardziej skomplikowana.
Od jakiś 3 miesięcy spotykałem się z młodszą o 8 lat kobietą (mam 30), nie powiem nie czułem się tak jakoś z 8 lat- ostatni raz miałem tak z byłą żoną. Wynikało to z tego, że od kilku lat bawiłem się z kobietami raczej, dzięki właśnie poradom z tej strony;) Nie miałem problemu z nowymi znajomościami, toteż
często z tego korzystałem.
I przyszła ona zatrudniła się w mojej firmie, a że jest 9/10 to podbiłem do niej.
Uderzyło mnie dość niespodziewanie, bo rzadko takie młode traktowałem poważnie.
Wzmocniło jeszcze to jej sposób patrzenia na mnie było naprawdę niesamowicie pod każdym względem.
Jak wspominałem byłem żonaty- małżeństwo unieważnione 4 lata temu- z racji, że 8 lat temu zaliczyłem wpadkę. Owocem jest syn z którym utrzymuje oczywiście kontakt. Pomny wcześniejszych doświadczeń, powiedziałem jej o tym na drugim spotkaniu.
Lekko się zszokowała ale przyjęła to ze zrozumieniem, po tygodniu powiedziała mi "akceptuje to nie jest to
przecież zbrodnia". Spotykaliśmy się często i faktycznie zakochałem się w niej i ona we mnie, wszystko oczywiście robiłem z zasadami, żeby nic nie popsuć itp.
Sprawa się rypła w sobotę jak młody był u mnie. Powiedziała mi z płaczem, że powiedziała o mojej sytuacji rodzicom i Ci zabronili/odradzili/zakazali jej spotykać się ze mną z wiadomego powodu.
Twierdzi, że ma wątpliwości czy może być na drugim miejscu itp.
Przyznam popełniłem błąd próbując ją przekonywać, w końcu jej powiedziałem że to jej decyzja i nic mi do niej. Nie powiedziała
mi wprost, że to koniec ale pewnie boi się mi to w twarz powiedzieć.
Stwierdziłem, że nie będę się odzywał chociaż bardzo mnie korci diabeł jeden Wink
Dzisiaj mija 4 dzień bez kontaktu, w pracy widuje się z nią tylko na codziennym, rannym zebraniu, unika mnie wzrokiem, nie
daje oczywiście poznać po sobie ja tak samo.
Mam tutaj właśnie problem, nie wiem czy napisać do niej, mieliśmy na imprezę jechać w ten weekend, której ona nie mogła się doczekać.
Gdybym mi na niej nie zależało w ten sposób to bym ją zlał, ale po poznaniu tylu kobiet wiem, że jest wyjątkowa.
Macie jakieś pomysły, wiem że się rozpisałem ale potrzebuje jakiś wskazówek. Wiem oczywiście, że inne też mają;)

Ulrich II
Portret użytkownika Ulrich II
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 34
Miejscowość: .

Dołączył: 2012-12-25
Punkty pomocy: 5416

to niestety jest kwas jak bierzesz kobitę z pracy, nie licząc plot i niezręcznych sytuacji ...
tutaj kluczem jest na ile ona jest dojrzała, bo jak się słucha rodziców to chyba nie bardzo (chociaż i starsze, czy starsi mają ten problem)
z drugiej strony trochę ją rozumiem, ma 22 lata, a tu facet z bagażem, z dzieciakiem, duże obciążenie
ja bym jednak odpuścił bo jak sama nie chce to nie ma sensu wpływać na jej decyzję, wiesz może i byś ją przekonał ale z czasem to mogłoby obrócić sie przeciw tobie (mówiłam że tak będzie, ale on mnie namówił) nie licząc że na wejście masz minus u teściów Wink

ale po poznaniu tylu kobiet wiem, że jest wyjątkowa.

p.s. wyjątkowych 22 latek jest dużo bo one myślą jeszcze częściowo "romantycznie"
(tym bardziej poznając starszego mądrego faceta który zna "grę")
nie myśląc o konsekwencjach, a ty już jesteś starszy gość to powinieneś przewidywać co może się zdarzyć i co jest korzystne dla obu stron

they hate us cause they ain't us

Venuss
Nieobecny
Wiek: w kwiecie wieku :)
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2014-11-27
Punkty pomocy: 2

hmmm sprawa ciezka widze ze cie wzielo Smile ale mysle ze trzeba jej dac troche czasu, zeby wszystko na spokojnie przemyslala i jesli podejmie decyzje na TAK to bedzie to jej decyzja. Moim zdaniem trzeba poczekac i nie naciskac...Smile powodzenia

Elba
Portret użytkownika Elba
Nieobecny
Wiek: pełnoletnia
Miejscowość: Śląsk

Dołączył: 2014-11-07
Punkty pomocy: 1719

"Powiedziała mi z płaczem, że powiedziała o mojej sytuacji rodzicom i Ci zabronili/odradzili/zakazali jej spotykać się ze mną z wiadomego powodu.
Twierdzi, że ma wątpliwości czy może być na drugim miejscu itp."

Zaiste, wyjątkowe z niej dziecko.

22 lata, pracuje, ale istotne kwestie dotyczące swojego życia omawia z mamusią i tatusiem (pewnie z nimi mieszka, i to na ich garnuszku). Prawdę Ci powiedziała: czy może być na drugim miejscu?
Tak, właśnie na drugim - jako drugie dziecko. Tam się właśnie widzi.

Kobieta rozumna spotykając na swojej drodze faceta z przeszłością i chcąc się zaangażować w związek z nim, poza oczywistymi kwestiami (miłość, pożądanie, dopasowanie etc...) - sprawdza:

a) czy przeszłość została skutecznie zamknięta (rozwód, uregulowane kwestie majątkowe itd...)
b) czy pan ma poukładane stosunki z dzieckiem (widzenia, wizyty)
c) czy wywiązuje się jako ojciec (jeśli nie, nie warto tracić czas, bo cóż to za facet, który nie dba o własne potomstwo)
d) czy była żona/partnerka - nie miesza w życiu tego pana
e) czy pan ogarnia (czyli ma pracę, lokum, inne dobra - stan posiadania adekwatny do wieku, wykształcenia i potencjału)
f) słucha jak pan się wyraża o eks (jeśli wiesza na niej stado psów, a sam biedny misio itd... - alarm!)

a nie leci do mamy po poradę i później z bekiem referuje, jak to rodziciele odradzili/zabronili...

To nie kobieta, to dzieciak. Na dodatek chyba kiepsko u niej z poczuciem własnej wartości, bo boi się konkurencji ze strony Twojego syna. Starzy jej pewnie nagadali, że będzie musiała z nim rywalizować o Twoje względy/czas/uwagę/miłość etc... a ona to łyknęła, bo naiwniutkie z niej dziecko.

Chcesz mieć córeczkę do kompletu?

witkacy
Portret użytkownika witkacy
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2014-11-07
Punkty pomocy: 274

Poderwałem kiedyś kobietę 35 lat (więc dużo starsza ode mnie, z mojej branży - sztuka, spodobały jej się moje obrazy i zaczęliśmy flirtować). Po 1 spotkaniu zadzwoniłem i wywiązała się rozmowa coś tam gadamy i ona w końcu: no bo ja mam syna. Od razu mi się włączyła czerwona lampka: oj, odpada. Sorry, ale facet czy kobieta z dzieckiem mają dużo gorzej, mnie to mega odrzuca. Masz od razu laskę + jej dziecko w bagażu. Lepiej kryj się, ze masz syna, mów dopiero po roku znajomości z tekstem: bałem się ci powiedzieć:D

Kisex
Portret użytkownika Kisex
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Pomorze Zachodnie

Dołączył: 2010-07-16
Punkty pomocy: 196

A co komu przeszkadza dziecko? Czy każdy z góry ma zakładać że zaraz będzie z tą drugą osobą, że weźmie ślub i będzie musiał łożyć na małego z innego małżeństwa?

Poza tym nie chce mi się wierzyć, żeby 35 latka miała jakieś górnolotne plany wobec 22 latka Smile Pewnie brakowało jej faceta, ale tatusia to w Tobie raczej nie widziała.

Niestety już tak jest, że im człowiek starszy tym musi się liczyć z większym bagażem u drugiej osoby. Może dlatego faceci wolą młodsze Laughing out loud?

Sic Luceat Lux

witkacy
Portret użytkownika witkacy
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2014-11-07
Punkty pomocy: 274

Ona trochę zakręcona była, więc może i chciała mieć młodziutkiego męża;p A tak serio, to nawet jeśli chciała tylko seksu to po co z tym dzieckiem wyjechała (moglibyśmy się u mnie spotykać;p). Odebrałem ją jako osobe, która kogoś szuka, skoro gada zaraz o dziecku.
Myślę, że w ostatnich 2 zdaniach dobrze to ująłeś. Ja jestem młody i taki bagaż mnie odstrasza. Wolę mieć laskę, która myśli tylko o kinie, swojej szkole/pracy i romantycznej kolacji ze mną, a nie o jakimś dziecku. Dzieci to dopiero w związku z długim stażem jak dla mnie.

hawk_Eye
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Zielona góra

Dołączył: 2011-05-17
Punkty pomocy: 0

dzięki panowie za rady,
Kwas faktycznie dla tego unikałem w pracy.
Elba bardzo interesujące spojrzenie, też mi się to nasuwało.

Sprawa się chyba poniekąd wyjaśniła sama. Natknąłem się na nią na korytarzu.
Życzliwy młodej nagadał, że mam drugie dziecko co było kiedyś prawdą, testy zrobiłem i wyszło, że jednak nie. No ale opinia poleciała w eter. Normalnie telenowela brazylijska.
Teraz mi powiedziała a raczej wykrzyczała, że powinienem o tym jej powiedzieć...
Oczywiście moich argumentów, że to jest wyjaśnione itd nie przyjęła.
Więc chyba, po zabawie.

witkacy
Portret użytkownika witkacy
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2014-11-07
Punkty pomocy: 274

Dobra, boże, weź idź do niej, powiedz, że dajesz jej polecenie służbowe, że ma przyjść do ciebie do gabinetu i powiedz, żeby nie robiła afery i żeby się jak dziecko nie zachowywała i żeby głupich plotek nie słuchała. Lasce odjebało, to ją okiełznaj. Dodaj, że zabierasz ją dziś na kolację i że sobie obgadacie tę całą telenowelę. Luzu trochę;)

edit. Acha i powiedz jej, że nie będzie na 2 miejscu jeśli będzie z tobą. Do dziecka to zupełnie inne uczucie. Może ona jest za młoda żeby to skumać? I jeszcze bym się wkurwił, że rodzice mieszają - możesz się jej zapytać czy rodzice kierują w pełni jej życiem i czy masz być o nich zazdrosny?

Elba
Portret użytkownika Elba
Nieobecny
Wiek: pełnoletnia
Miejscowość: Śląsk

Dołączył: 2014-11-07
Punkty pomocy: 1719

Antonio, Antonio - muszę ci coś powiedzieć! Chyba nie jestem matką naszego dziecka....

Po zabawie?
No i dobrze.
Poszukaj kobiety do życia, a nie dzieciaka do zabawy (bo już masz takowego w osobie synka).

witkacy
Portret użytkownika witkacy
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2014-11-07
Punkty pomocy: 274

To swoją drogą, ale jak się zakochał w młodej laseczce, to niech się bawi:)

hawk_Eye
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Zielona góra

Dołączył: 2011-05-17
Punkty pomocy: 0

hahah Laughing out loud
Witkacy nie sądzę, że to podziała, taki wk^&^%*&%&* w oczach miała, że aż kipiała.
Spotykałem się głownie z laskami w wieku 25-33 taki przedział sobie
żeby właśnie uniknąć braku akceptacji mojej przeszłości/
Tylko, że jak ktoś wcześniej napisał Tylko z tą 22 latka odczułem "romantycznie".
Też chyba przez to, że była nieskażona jak te starsze, bo nie oszukujmy sie 95%
ktoś kiedyś skrzywdził, zwłaszcza takie 30.

Elba
Portret użytkownika Elba
Nieobecny
Wiek: pełnoletnia
Miejscowość: Śląsk

Dołączył: 2014-11-07
Punkty pomocy: 1719

Ta Twoja skażona przez rodziców, też kicha. Nawet nie wiem, czy nie gorsza...

witkacy
Portret użytkownika witkacy
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2014-11-07
Punkty pomocy: 274

Kipiała, a ty co na to powiedziałeś? Bo ja bym ją zjebał za to, że jakimś plotom wierzy i że mi wyskakuje z rodzicami też. A ty jeszcze żałujesz, że ją przekonywałeś. Ok, może zamiast przekonywać trzeba było jej powiedzieć co myślisz o jej dziecinnym zachowaniu.

edit. nie doczytałem: ściągnąć laskę z korytarza do pokoju i powiedzieć, że jest śmieszna - no masakra z nią jest:)

hawk_Eye
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Zielona góra

Dołączył: 2011-05-17
Punkty pomocy: 0

Martyna wolisz wierzyć innym? Zamiast przekonać się na własnej skórze.
Nie masz swojego rozumu, musisz słuchać innych?
Wszystko robisz jak Ci inni każą?

Udowodnij, że jesteś dojrzałą kobietą.

Czy nie doceniasz na tyle siebie, tak żeby martwić się o to że będziesz na drugim miejscu.
Przecież to inne uczucie.

W weekend wezmę Ciebie, na imprezę tak jak obiecałem przed tygodniem i koniec.

Wysłać taką wiadomość? czy dać sobie spokój czy też coś innego napisać?

witkacy
Portret użytkownika witkacy
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2014-11-07
Punkty pomocy: 274

Chwileczkę - ten pomysł z pisaniem o imprezie wg mnie pojebany - laska taka wkurwiona mega, nic do niej nie dociera, to w dupie ma imprezę.

Druga sprawa to pełno w tej wiadomości pustych haseł, zdań w ogóle nie połączonych. Przemyśl jeszcze raz czy nie lepiej ją zgarnąć do siebie i jej w oczy to powiedzieć.

Powiedz: Martyna, słuchaj, zupełnie się pogubiłaś, zamiast mi wierzyć słuchasz się wszystkich tylko nie mnie. Psujesz to co jest między nami, zamiast normalnie pogadać, zachowujesz się niepoważnie. Po pracy chcę normalnie pogadać - idziemy tu i tu, ok?

hawk_Eye
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Zielona góra

Dołączył: 2011-05-17
Punkty pomocy: 0

DZięki wszystkim za rady,

Odpisała w stylu:
Ja słucham przede wszystkim siebie! A to co widzę mi się nie podoba i nie będę w to dalej brnąć. I to jest tylko i wyłącznie moja decyzja!!!

To już jest koniec nie ma co walczyć z wiatrakami.
Nic trzeba się pocieszyć w weekend ale teraz target to młode Wink

Dla innych rada i wskazówka:
Metoda nie odzywania się działa, powiedziała mi, że gdyby nie ten cały życzliwy
to by zlała rodziców, a tak to tylko moja wina Laughing out loud

witkacy
Portret użytkownika witkacy
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2014-11-07
Punkty pomocy: 274

Haha, z tą wskazówką to pojechałeś. Pierdoli ci jakieś bzdury: zlałaby rodziców, a obcego co ploty rozsiewa nie zleje? Zaśmiałbym się jej w twarz po takim tekście:)

hawk_Eye
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Zielona góra

Dołączył: 2011-05-17
Punkty pomocy: 0

No właśnie, dzięki temu stwierdzeniu otrzeźwiałem Laughing out loud

Rzuciłem jej tylko, że jeszcze jakby chciała wiedzieć to siedziałem za podwójne
morderstwo, żeby uprzedzić jeszcze jakieś ewentualne informacje od życzliwych:D

Venuss
Nieobecny
Wiek: w kwiecie wieku :)
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2014-11-27
Punkty pomocy: 2

haha dobre:)

hawk_Eye
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Zielona góra

Dołączył: 2011-05-17
Punkty pomocy: 0

Sorry, za serie wiadomości. Internet padł w pracy.

Sprawa zakończona. Dziękuje za wskazówki, pozwoliły mi spojrzeć na to
z boku i z innej perspektywy zwłaszcza jak chemia działa ciężko o to.

Tylko słabo, że pracuje ze mną, i takie bzdety będzie rozpowiadać.

Venuss
Nieobecny
Wiek: w kwiecie wieku :)
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2014-11-27
Punkty pomocy: 2

Jeśli tak będzie (opowiadac bzdety) to tylko będzie swiadczyc o jej klasie i dojrzalosci, a raczej o ich braku Smile

Ulrich II
Portret użytkownika Ulrich II
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 34
Miejscowość: .

Dołączył: 2012-12-25
Punkty pomocy: 5416

A pisałem żebyś odpuścił, ona ma teraz koktail emocji i logiczny dialog to tylko płachta na byka
W ogóle zerwij kontakt ...

they hate us cause they ain't us

Elba
Portret użytkownika Elba
Nieobecny
Wiek: pełnoletnia
Miejscowość: Śląsk

Dołączył: 2014-11-07
Punkty pomocy: 1719

"Sprawa się rypła w sobotę jak młody był u mnie. Powiedziała mi z płaczem, że powiedziała o mojej sytuacji rodzicom i Ci zabronili/odradzili/zakazali jej spotykać się ze mną z wiadomego powodu.
Twierdzi, że ma wątpliwości czy może być na drugim miejscu itp."

Jak dla mnie sytuacja jest jasna.
Rodzice usłyszeli (od niej) z kim się spotyka i zareagowali - a ona zamiast kierować się w życiu własnym rozumem, kieruje się ich sugestiami, a przecież oni na oczy nie widzieli Autora.

Jak znalazła robotę i nie chciała wojować wiadomą częścią ciała, trzeba było się określić od razu, a nie po gadce z rodzicami.

Ulrich II
Portret użytkownika Ulrich II
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 34
Miejscowość: .

Dołączył: 2012-12-25
Punkty pomocy: 5416

ja popieram Snoofiego, młoda dziewczyna 22 lata, nowa praca i jeszcze bałagan z trudnym związkiem, po co jej jeszcze dokładać "emocji" ?
w sytuacji z po za firmy to może miałoby jeszcze jakiś sens ...
zresztą chyba po tej reakcji łańcuchowej to dużo się nie pomyliliśmy, obserwowałem wiele takich sytuacji i nic dobrego z tego nie wychodziło

they hate us cause they ain't us

hawk_Eye
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Zielona góra

Dołączył: 2011-05-17
Punkty pomocy: 0

tak żeby wyjaśnić:
-została przeniesiona z innego oddziału tej samej firmy wiec ten aspekt odpada; dłużej ode mnie w tej firmie pracuje, stanowisko niższe ale inny projekt więc nie było i nie ma
kwestii przełożony/podwładny.
-entuzjazm był zdecydowanie po jej stronie chociaż nie wyprę się Wink
-widzieli mnie kilkukrotnie kilka razy z nimi rozmawiałem, z rozmowy i ogólnie
to byli zachwycenie ale nie wiedzieli o synie. Wiadomo postawa, zasady wygląd bez zarzutu;)

Faktycznie okazała się niedojrzałym dzieckiem jak Elba ją określił. Doskonale zdawała sobie sprawę z mojej sytuacji i ciągnęła to dalej i angażując się z tygodnia na tydzień.
Co okazało się stratą czasu, zwłaszcza po pociskach jakie mi zaserwowała na Fb,
a nawet nie odezwałem się słowem. Widocznie ma jakieś problemy ze sobą o których nie wiedziałem.

Oczywiście jej tego nie powiem, kulturalnie rozstawać się przede wszystkim Panowie.