Hej!
Dawno mnie tu nie było ale też nie było powodu. Masa dziewczyn przerobionych i pojawił się problem z kolejną. Chociaż w zasadzie to chyba nie do końca problem ale do rzeczy. Poznałem pannę na jednej imprezie. Pierwsze spotkanie to tylko wymiana spojrzeń (niestety nie było siły żebym do niej podszedł - nie miałem zmiennika więc zostało mi tylko intrantnie spoglądać). Znalazłem ją na fejsie. Pogadaliśmy trochę, rozmowa idealnie się kleiła. Zaproponowałem żeby wpadła na drugą to będzie okazja do rozmowy. Przyszła, okazało się że zna się z moją bardzo dobrą znajomą więc od razu miałem podgląd na jej dodatkowe zachowania (kiedy się dosiadłem do stolika podobno miała tak szeroki uśmiech iż moja znajoma od razu pomyślała że coś nas łączy). Nie miałem żadnego problemu żeby wyciągnąć ją na papierosa, panna całą noc latała za mną. Wyciągnęła na parkiet. Wszystko idealnie. Podczas kolejnego wyjścia na fajka zaproponowałem spotkanie. Kolejnego dnia po imprezie sama wyleciała z pomysłem że ugotuje mi obiad i zaprasza do siebie do mieszkania, niezależnie od spotkania które ja zaplanowałem - więc siłą rzeczy jestem na nią skazany. Coś przeszło mi przez myśl że nieźle się dziewczyna wkręciła. Kontynuując. Nadszedł dzień spotkania i.... nie zadzwonił mi jak na złość budzik, a że byłem lekko podziębiony to siłą rzeczy niestety musiałem spotkanie przełożyć na kolejny dzień. Nie było żadnego problemu. Kolejnego dnia rano dostałem wiadomość że niestety ale zdarzył się jej przykry incydent i oblała się gorącą wodą więc spotkanie to nie najlepszy pomysł. Ładnie przeprosiła, wiadomość sms na kilkaset znaków więc pomyślałem - spoko, zdarza się. I.... no właśnie i tu pojawił się problem. Po mojej wiadomości żeby wracała do zdrowia kontakt się urwał. Wieczorem napisałem kolejną wiadomość, lecz zaległa cisza jak makiem zasiał. Spróbowałem zadzwonić - nie odbierała. Więc napisałem kolejną wiadomość iż mam nadzieję że wszystko w porządku. Odpisała że przeprasza ale przez tą rękę źle się czuje i że odezwie się kiedy wszystko wróci do normy. Więc olałem temat i stwierdziłem że coś kręci. Poczekałem kilka dni i w piątek napisałem (po pijaku, a jakże :/, chociaż nie dało się tego wyczytać z tej wiadomości) Że wolałbym żeby się określiła do czego zmierza bo nie lubię mieć niejasnych sytuacji. Po milczeniu w sobotę, napisała sama w niedziele.
"Z ręką już w porządku, a co do tego spotkania to chyba za szybko wszystko ustalilismy i za dużo powiedziałam, po prostu nie przemyślałam tego. Przepraszam. To nie znaczy że to kino było złe tylko po prostu wolałabym żeby to było bez zobowiązań, wiesz o co mi chodzi... ;p"
No właśnie za cholerę nie wiem o co chodzi. Zaczęła myśleć co dalej, żeby nie wyjść na za łatwą czy nie jest zainteresowana? Jak myślicie? Co prawda ponowiłem zapytanie o kino, stwierdziła że to miło z mojej strony i z chęcią pójdzie, żebym wybrał dzień. Podałem do wyboru dwa, napisała że da znać mi dzisiaj. Czuć jednak dystans który jakoś tak generowany jest sztucznie. Co myślicie? Olać czy próbować jakiś sztuczek - na friendzone nie ma co liczyć, to nawet tak nie wygląda. Zdaje mi się że może jakaś "dobra" dusza jej doradziła że za szybko w coś się ładuje, ale to może być złudne. Czekam na wasze podpowiedzi, rady itd. Bo może nie warto, albo warto olać temat?
Pozdrawiam!
Czemu kurwa kino?
Fajnie masz jak nastawiasz budzik zeby wstac na obiad.
Wrzuc na luz, nie naciskaj, nie napalaj sie jak szczerbaty na suchary.
Chlodzic lodu tez sie nie da.
Na mojej twarzy pojawił się uśmiech, łajdacki i triumfalny zarazem, na którego widok jej piersi napięły się jeszcze bardziej.
Stary, jakbyś grał całą noc imprezę to też byś wstawał na obiad
Równie dobrze mogę ją zabrać gdziekolwiek indziej, kino to był jej pomysł 
Ja bym rżnął głupa.
Zadzwoń do niej. Jak nie odbierze, to wyślij sms, żeby się odezwała, bo chcesz z nią porozmawiać, a nie klepać eski.
Jak już dojdzie do rozmowy, to możesz jej powiedzieć, że to głupie zrywać tak dobrze zapowiadającą się znajomość i że nie masz zamiaru robić więcej niż ona zechce.
Zabierz ją na balety, czy coś, żeby nie czuła, że chcesz ją wyruchać tu i teraz. A potem działaj jakby nigdy nic.
Time is a flat circle...
Po co dajesz takie teksty zeby sie "okreslila" wychodzisz wtedy na goscia ktoremu zalezy.Wedlug mnie wszystko jest do ugrania chce be zobowiazan wiec wsystko ok, ja bym ją atakował
dlatego też ogarnąłem dupę i się nie odzywam. Będzie chciała to pierwsza napisze - wiadomo. Kwestia teraz co dalej mam zrobić
przeczytaj podstawy
muay thai guy
Panie Adrianie, podstawy czytałem setki razy. Kwestia tego że nie w każdym wypadku da się je zastosować
)
W każdym razie dzięki za pomoc
Tak też zrobiłem
Ja bym odczekał tydzień, lub dwa. Jeśli się nie odezwie, to wtedy kolejna próba, a jeśli dalej nic z tego nie wyjdzie, to pozostaje ją olać. Przynajmniej na jakiś czas.
Pozwól jej sobie wymazać w głowie twój obraz jak potrzebującego gościa, który nie jest dla niej żadnym wyzwaniem. A jedyną opcją, żeby tak zrobić jest brak kontaktu pomiędzy wami