Witam was drodzy uwodziciele!
Ostatnio wiele czytałem o uwodzeniu.Ale...Co dalej?Miałem w swoim zyciu kilka ciekawych akcji, ale wczoraj zlaiczyłem pierwsze fc od kiedy 'jestem' w społecznosci PUA. To było na drugim spotkaniu...Dzisiaj pisałem z dziewczyną na gg, miała zły nastrój.Stwierdziła, że czuje sie jak szmata, ze dopiero co sie poznalismy i ze z poprzednim chlopakiem robila to dopiero po 7 miesiacach. Źle to rozegrałem bo działałem tylko na emocje, a nie na logike...Sam byłem w szoku,ze to wszystko tak szybko sie potoczyło... Chciałbym z tą dziewczyną utrzymac dobry kontakt,nie chce z nia byc,ale chce z nia utrzymac dobry kontakt..Tymbardziej ze od wrzesnia idzie do szkoły obok mnie i bede ja czesto widywal...Chce zebysmy nie udawali,ze sie nigdy nie znalismy...Wiecie o co mi chodzi... Jak mam ją przeramowac? Co zrobic w takiej sytuacji, zeby wytlumaczyc jej, ze dla mnie jest kims wartosciowym, a nie nastepnym targetem do ruchania?... Pisałem jej to, co mysle,podobnie do tego,co napisalem wam w poprzednim zdaniu.Napisałem tez,ze nie szukam zwiazku, opowiedzialem o swoich poglądach na ten temat, a ona stwierdziła,ze czuje sie jeszcze gorzej, ze jestem niedojrzałym egoistą i że na tym nasza znajomosc sie zakonczy...Co mam robic?Bo wiem ze ona ma szambo w głowie.JA tez zresztą...
Hmm jeśli zrobiłeś swoje, to czego chcieć więcej?

kontakt tak czy tak, jakiś się utrzyma.
wiesz szmatą mogłaby się poczuć gdybyś jej zapłacił za tą "usługę", noo ale skoro dobrowolnie to zrobiła no to do kogo ma pretensję?
nie miała się czego uczepić to zaczęła robić z Ciebie egoistę.
wszystko zależy od tego, czy Ci zależy na tym kontakcie czy nie.
ostudź trochę te emocję, ale jako Ty a nie egoista
pozdroo
"Przegrany jest ten, który nie spróbował"
Źle robisz, że jej się tłumaczysz. Automatycznie wpadłeś w jej ramę. Najlepiej, mieć na takie sytuacje wyuczony greps. Zamiast pisania, że nie szukasz związku, co dla niej oznacza, że jest kolejnym pojemnikiem na spermę, jeśli już musiałeś to mogłeś napisać coś w stylu:
"Każdy mój namiętny związek, zaczynał się od namiętności", "może i nie powinnaś tego robić, ale widocznie było ci to potrzebne" albo "jeśli bycie szmatą oznacza spontaniczność, potrzebę bliskości i kierowanie się sercem, to ja też jestem szmatą/chciałbym żeby w moim życiu były same szmaty" ; )
Tyle, że po 1. Nie powinieneś się narzucać, bo tylko pogarszasz swoją sytuację, wal chłodnik i nie daj się manipulować, po 2. nie pisz z laskami przez sms, to tylko przeszkadza, jeśli ma wątpliwości to albo w 4 oczy albo wcale.
P.S jak można narzekać i tłumaczyć się z tego, że szybciej udało ci się uprawiać seks?
-------------------------------------------
Szczęście żonatego mężczyzny zależy od kobiet, których nie poślubił.
Oskar Wilde
-------------------------------------------
hmm...nie pomyślałem o takim grepsie...chyba to wypróbuje.
co do P.S nie narzekam, tylko poprostu nie chce stracic tej laski...wiecie, jak to jest, kiedy nie chcesz sie z kims wiązać ale jednoczesnie nie chcesz widziec tej osoby ostatni raz.a co do smsow i spotkan w cztery oczy...teraz nie mam czasu sie z nia spotkac, a gdybym sie wgl do niej nie odzywał, kiedy nie mam czasu sie spotkac to wyszłoby na to, ze była kolejnym targetem do wyruchania i zostawienia.
Laska próbuje się wytłumaczyć przed samą sobą, a przecież nic wielkiego się nie stało. Nie wchodź w takie tematy!!!
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Napisalem coś podobnego do tego co polecił arcanum.wiem,ze to on a sb to tak źle tłumaczy, itd. Do następnego spotkania będę mial na nią wylane.ale...zawsze zastanowialo mnie, jak wy-bardziej doświadczeni uwodziciele radzicie sobie z takimi sytuacjami...bo...seks.i co dalej?jak pokierować kobieta, co jej mówić,żeby nie czuła Sie wykorzystana.żeby nigdy jej nawet nie przyszły do głowy takie myśli,że jest szmata, bo oddała się na pierwszej randce.jak wy sobie z tym radzicie?