Witam , w założyłem temat , gdyż nurtuje mnie jedna kwestia. Jestem w dość krótkim związku (2 miesięcznym) z kobietą z którą mogę śmiało chcieć coś więcej. Niestety od kilku dni czas sielanki się skończył, a mianowicie widać brak ekscytacji z jej strony (kiedy np. się spotykamy). Dodatkowo, wczoraj dowiedziała się, że jej ex umówił się z jakąś dziewczyną , co ją ewidentnie zasmuciło i oczywiście powiedziała mi to .
Co do ex: generalnie koleś zachowywał się całkowicie na odwrót jak jest doradzane na tej stronie, czyli w wielkim skrócie zrobił z siebie przyjaciela, dosłownie błagał o dodatkowe szansy i w momencie, gdy wiedział, że zaczęliśmy się spotykać to robił nam problemy – wyzwiska, inwigilacja i itp…, czego ona strasznie nie akceptowała.
Co więcej, kilka razy słyszałem z jej strony wypominania o brak jakichkolwiek komplementów i porównywania to sytuacji, w której jej ex robił to bardzo często – natomiast ja robię dokładnie to co polecił Gracjan, czyli nie mówię jej suchych rzeczy na temat wyglądu, tylko chwalę jej zachowanie i itp… . Również standardowo słyszę , że problem leży w moim charakterze i nie wie czy chce zaakceptować mnie takiego jakim jestem
Nie mówię, że jestem idealny, bo zdaję sobie sprawę.
Błąd też może być w kwestii spotkań, bo raczej widzimy się prawie codziennie i to dość intensywnie - nawet po 8h , przez co mogła wkraść się monotonia.
Generalnie ujmując widać, że coś się ewidentnie pier**li i wolałbym , żeby ktoś ‘trzeźwym’ okiem napisał co powinno się robić dalej w takich jak ta sytuacjach. Co do mojego przekonania: dziewczyna jest warta uwagi i wolałbym żeby ten związek się nie spier**lił
z góry dzięki za jakąkolwiek poradę.
'' dziewczyna jest warta uwagi i wolałbym żeby ten związek się nie spier**lił '' ale spierdoli się szybciej niż myślisz ...
to twoja pierwsza dziewczyna ? ;p
Nie, nie:D spokojnie
No to się jej nie dziwię, jeśli się widzicie po 8godzin dziennie. Ty nie masz swojego życia?
Jak Ty strasznie wyczerpujesz te tematy MrSnoofie
..Nic ująć... Jakbym miał się wcinać co do scenariusza tooo: np. ustaliłbym sobie jakieś niezmywalne prawa których złamanie naruszyłoby Twoją godność i samopoczucie... Pokarz jej jaja (oczywiście w tym wypadku chodzi mi o hmmm..męskość w znaczeniu prozaicznym). Znajdź sposób aby pokazać jej, że nie jest pępkiem świata. Nie wiem... można znajdź sobie koleżankę o którą ona może być zazdrosna ? Niektórym dziewczynom daje to do myślenia i same proponują zasady typu "nie gadamy z byłymi ani o byłych miedzy sobą".
"When I get sad, I stop being sad and be awesome instead...True story" Barney Stinson
ile ona już nie jest z tamtym typem?
niedawno był blog o tym, żeby nauczyć się tracić kobiety.
a czy przypadkiem nie robisz za plaster?
sam pewnie wiesz z doświadczenia, ze plaster pomaga w pewnym sensie zatamować krwawienie z rany i pomaga w jej leczeniu.
i wiesz też że nie ma sensu go nosić gdy rana się zagoiła.
tak samo może być z Tobą, laska za jakiś czas może Cię odkleić.
nie daj się porównywać do byłego, Ty jesteś zupełnie kimś innym!(kimś lepszym)
pozdrawiam.
"Przegrany jest ten, który nie spróbował"
Była z nim w związku mniej więcej 9 miesięcy (w tym 6 miesięcy była na Eramsusie , więc kontakt mieli minimalny) a jakoś niedługo minie mnie więcej rok od kiedy nie są parą, więc moim zdaniem to nie kwalifikuje się do świeżej sprawy...
przejdź się na siłownię idź pobiegać zajmij się sobą też tak robiłem codziennie sie spotykałem z laską i po jakimś czasie ona siłka mniej czasu poświęcała mi w głowie mi się robiły cuda wianki zajmij się czymś spotykaj się 3 razy na tydz a spotkania będą elegandzkie i może naprawi się związek pozdrawiam