Witam,
Chciałem na wstępie powiedzieć mądre słowa:
"Nie sraj tam gdzie jesz" odnosi się to do mojej sytuacji.
Otóż podbijam w pracy do dziewczyny która mi się podoba. Wiem ze ma chłopaka tyle ze nie wspominała o nim, zamiast tego mówi ciągle "kolega". Ale mniejsza o to.Dzisiaj dałem jej małą zagadkę do rozwiązania i powiedziałem ze jak się spisze dostanie nagrodę, nie powiedziałem co to będzie ale to miał być buziak. Rozwiązała zagadkę do końca pracy, więc powiedziałem ze dostanie prezent w autobusie. W drodze powrotnej rozmawialiśmy na różne tematy. Zapytałem się czy chce w końcu dostać niespodziankę, odparła ze tak. Nachyliłem się w jej stronę żeby dać jej buziaka ale odsunęła głowę z tekstem "nie nie" więc odwróciłem głowę i powiedziałem ironicznie "twoja strata". Zaśmiała się lekko. Zmieniłem temat na ta zabawce żeby nie było spiny(później w domu to przeanalizowałem i mogłem powiedzieć ze chciałem jej coś na ucho powiedzieć i żeby się nie spinała).
Teraz kwestia taka ze moim zdaniem podbije do niej jak zawsze i będę nawijał jakby nic się nie stało. Zobaczę jak się będzie zachowywała.
Nie ma co się pierdzielić moim zdaniem niech wie ze chce czegoś więcej niż być tylko jej kolegą z którym może sobie umilić rozmową czas w pracy.
Co o tym sądzicie ?
ja się pytam gdzie raport..gdzie ten magnessssss? jak dla mnie niewypał.. bo zajęta kobieta jak ma zasady to zawsze oporna będzie, a podbijanie do zajętej jest żmudnym zadaniem, panna na łatwą nie chce wyjść, być może się z Tobą droczy a Ty lizać ją chcesz i myślisz, że tym ominiesz fundamenty? no way tak byłoby za łatwo.. aha i nie wyskakuj z tym, ze chcesz czegoś więcej..
i jeszcze jedno czego dokładnie od niej chcesz? jak seksu to ok podbijaj.. ale jak związku to na chuj Ci laska która DA się odbić?
przemyśl to.
Zasady portalu
Ja wiem Snoofie. Dla mnie odbijanie panny, która rzekomo byłaby w dobrym związku to sorry, ale zawsze znajdzie się ktoś od nas lepszy. To jest jak jakaś licytacja, a taka panna dająca się odbić ze związku z góry byłaby u mnie skreślona z oczywistego powodu
Natomiast jeżeli panna tkwi w związku (np. toksycznym albo z braku laku) a nie umie go zakończyć (i chce go skończyć ale biedna nie wie jak), to kurwa są 2 scenariusze:
1. Faktycznie jest zagubiona.
2. leci ostro w chuja
Nawet jak się odbije panne to ja kurwa współczuje każdemu kto tego dokona. Jeżeli panna miała dobre relacje z ówczesnym facetem to na początku ZAWSZE będzie wspominać, rozmyslać, analizowac to co było w nowym związku. Zaczną się porownania i tutaj naprawdę nalezy być duzo lepszym facetem od eksia, żeby było tak jak piszesz. Ja znam swoją wartość ale też wiem, że są lepsi ode mnie to normalne myślenie
Zasady portalu
panna dająca się odbić ze związku z góry byłaby u mnie skreślona z oczywistego powodu- uff w koncu ktos to napisał!
Czemu taka jesteś?
- Jaka?
- Taka cholernie wrażliwa albo cholernie obojętna?
- Bo jestem cholernie inna niż te dziewczyny, które znasz.
"Wiem ze ma chłopaka tyle ze nie wspominała o nim, zamiast tego mówi ciągle "kolega"" - moim zdaniem, gdyby panna byla z tym kolesiem i traktowala go powaznie[j] powiedzialaby wprost/nazywalaby go chlopak/facet/mezczyzna czy tez inny misio-pysio pokemon.
"później w domu to przeanalizowałem i mogłem powiedzieć ze chciałem jej coś na ucho powiedzieć i żeby się nie spinała" - mogles rownie dobrze powiedziec, ze chciales sprawdzic czy Ci zaufa, bo nagroda jest ekskluzywna i owiana tajemnica bla bla bla (znany 'test zaufania' sie klania - poczytaj) i czy serio myslala, ze chcesz ja kissnac... no cokolwiek, dobrze ze nie zareagowala smeirtelna obraza...
Ja bym na Twoim miejscu sie nie poddawal przez glupi KC i dzialal dalej, ale najpierw zbuduj troche raportu... i pograz konkurencje
teraz idac dalej odp kolegow wyzej:
"ale jak związku to na chuj Ci laska która DA się odbić?" - to ze da sie odbic, wcale nie znaczy, ze od niego [naszego usera] tez zostanie odbita. Ja juz rozne, przerozne historie znam i przerabialem osobiscie. Reguly nie ma.
"Tymczasem wszyscy sobie wiemy, że w 80% przypadków pani nie opuści tonącego okrętu, dopóki nie zobaczy tratwy na horyzoncie, nie obejrzy tej tratwy z bliska, a potem nie postawi na niej chociaż palca" - bo DOKLADNIE tak jest
i takie scanario przerabialem, ale gdzie moja ex tratwe chujowa dopadla i chciala wrocic na moj okret. Wiec ja wzialem i odeslalem w pizdu szalupa - adios.
COOL AS ICE - ICE-COOL!
"I think the most important thing is to be happy with yourself beacause if you're not happy with yourself you can't be happy with somebody else." - Solarstone-Greenlight (Original Mix)
Myślałem ze się spłoszyła ale podbiłem i normalnie gadka jakby to miejsca nie miało i ona tez jakoś bez zmian. Teraz pieskuje przy niej jakiś pajac ale mi do pięt nie dorasta więc dam mu pole do popisu bo beke mam z tego niezłą :E A dzisiaj sama podbiła do mnie w autobusie chociaż dużo było wolnych miejsc to myślę ze jeszcze może coś ugram z tego...
Zagadywałem do niej czy wyjdzie na przerwę 3 razy i wychodziliśmy przez te trzy dni ale teraz myślę żeby poczekać aż ona zaproponuje wyjście na przerwę razem bo mi się nie widzi podbijanie codziennie i pytanie o to bo na needy wyjdę. Co sądzicie ?
Witam
Odświeżam temat
Właśnie ustawiłem się z nią na kręgle w sobote i mam zamiar się dobrze bawić mimo wszystko ale jednej rzeczy nie rozumiem. Myślałem ze skoro zgadza się na wypad we dwoje to w jej związku jest syf i chce skończyć z tym gościem bo do tej pory mi nie powiedziała ze ma chłopaka a wiem że ma. A gdyby chciała zakończyć poprzedni związek to po co by umieszczała zdjęcie swoje i tego gościa w profilowym na facebooku ?
Trochę mnie to z tropu zbiło i dlatego pytanie do was, co o tym myślicie...
Powinienem iść dobrze się bawić i dać sobie spokój czy dalej się w to angażować?
Miałem identyczną sytuację. Nie wnikając w przydługie szczegóły - wpadłem w ramę przyjaciela. Panna lubiła otaczać się wianuszkiem facetów, przy okazji pokazać swojemu, że ma bogate życie towarzyskie i dobrze radzi sobie sama. Chodziła na kolacje, wspólne gotowanie, kręgle, do kina, ze mną i podobnymi do mnie frajerami, którzy niczego nie zdziałali, ale byli pod wpływem jej iluzji (mówiąc wprost - manipulacji; tak jak Ty myślałem, że wspólne spędzanie czasu i radość jaką wówczas przejawia, może prowadzić do czegoś więcej). Jakikolwiek kontakt fizyczny był jednak chyżo tłamszony w zarodku (znowu sprawdza się zasada, że liczą się czyny, a nie słowa). Poza tym sterowała całą relacją np. spotkania u mnie OK, u niej - nigdy. Chcesz mieć klarowniejszą sytuację - dąż ponownie do KC. Nie będzie zainteresowana to chyba nie mamy o czym mówić.
A poza tym - mnie też nie mówiła wprost, że ma faceta, ale przewijał się on tajemniczo w naszych rozmowach (np. opowiadała, że wyjeżdża na ferie dokądś tam - bez wspominania o tym z kim jedzie; opowiadała o ostatnio odwiedzonych restauracjach - również bez zająknięcia się o drugiej osobie; takie coś trzeba eliminować zawczasu, bo ostatecznie pojawia się coś w rodzaju zwyczaju, że miło spędzamy ze sobą czas, ale o pewnych rzeczach nie rozmawiamy i nie wnikamy w szczegóły, których ona sama nie zdradziła).
* "Intuicja to wołanie rozumu"
* "Nie zgadzaj się na kompromisy, z którymi źle ci się żyje"
* "Człowiek niepotrafiący zadbać o własne granice jest jak ogród bez ogrodzenia, z którego każdy może korzystać, kiedy tylko mu się podoba."
dokładnie tak teraz myśle ale ty to ubrałeś w słowa, dlatego to bedzie moj ostatni wypad z panna jak z nowu nie da sie pocałować.
Ale też może być tak że da sie pocałować, a następnym razem zeby wpasc do niej. Mozna bedzie cos ugrać wtedy jeszcze...