Hej witam wszystkich,
kobieta z którą sie spotykam ostatnio zaczyna mnie albo testowac albo probuje kontrolowac. Kiedy bylismy juz po skonczonym sexie, zaczelismy rozmawiac. Powiedzialem jej ze jutro nie mozemy sie widziec bo mam spotkanie, ide na piwo z kolegą. Okazalo sie ze tak ja to zbulwersowalo ze strzelila focha. Ogolnie ja na poczatku zle sie zachowalem i zaczalem sie jej pytac czy jest zla z tego powodu chociaz widzialem ze tak... po czym oswiecenie... zaczalem sie ubierac i powiedzialem twardo "ubieraj sie to odwioze Cie do domu", jej zdziwienie bylo "jak to juz!?", powiedzialem ze "tak juz, bo pozno". Nie odzywalem sie wogole, odwiozlem powiedzialem dobranoc i tyle. Po pol godzinie sms: Ej, nie wiem co Ci sie nagle stalo.. wez tu zrozum faceta.
Po nastepnej polowie godziny sms czy moge to jakos wyjasnic?
Moja reakcja jest taka ze wogole sie nie odzywam juz od 2 dni i czekam az zrozumie i sama napisze ale z tych sms-ow wynika ze chyba nie wie zbytnio o co mi chodzilo.
Ostatnio mi powiedziala ze chcialaby mnie miec caly czas przy sobie, a ja jej na to ze nie moge byc caly czas przy niej bo mam tez swoich przyjaciol i znajomych a takze swoje sprawy i nie mam tak czasu zeby byc caly czas z nia.
Z drugiej strony wydaje mi sie ze troche za duzo jej dalem od siebie w sensie za bardzo ja glaskalem i teraz musze ja ukrocić..
Teraz pytanie jak to rozegrac? Czy napisac do niej o co mi chodzilo i czekac na reakcje czy czekac az zateskni i sama sie odezwie?
A może macie inny pomysł?
Dzięki za wszelkie porady i odpowiedzi.
No no no pokazałeś, że masz jaja, to mi sie podoba
Kobiety kochają właśnie takich mężczyzn, zdecydowanych,stanowczych, którzy nie będą za Nią latać i dla nich kobieta jest tylko dotakiem, brawo, jesteś dla Niej wyzwaniem
Ona próbuję Cię teraz sprawdzić, zacząć swoje gierki jak mała dziewczynka fochami,płaczem, ona robi to automatycznie,tak działa umysł kobiety,rodzi się w Nim myśl "Czemu on woli znajomych?","Czemu nie spędza więcej czasu ze mną?","Czemu jest taki niedostępny?" Jej umysł nie może tego pojąć po prostu i poradzić sobie z tym, dlatego zaczyają się fochy,gierki itp. Chce przez to sprawdzić, czy ulegniesz i będziesz dla niej "cały czas dostępny", jeżeli to wskóra u Ciebie to stary przegrałeś, stracisz szacunek w jej oczach jaki masz teraz..
Postępuj tak jak teraz, kobiety od takich facetów nie odchodzą!! Bo to są FACECI a nie ciepłe kluchy, które poprzez płacz,fochy,gierki,manipulacje ustępują i dają swoim księżniczką wszystko czego zażąda,tacy są zabawkami dla kobiet,które wcześniej czy późiej rzucają w kąt bo im się nudzi, bo chce nową ciekawszą, która będzie stanowić dla Niej wyzwanie.
Pozdrawiam
W duzym stopniu ta strona mi pomaga, bo gdy mnie najdzie chwila slabosci wchodze tu i sobie czytam co dodaje mi sily psychicznej.
Te gierki juz troche trwaja ja pewnie w mniejszym lub wiekszym stopniu je odbijam ale musze ja troche przyfolgowac bo sie za bardzo rozpedzila i mysli ze ja wielce zakochany i bede latal za nia jak piesek. Ale nic z tego... po wielu godzinach studiowania tej strony ta mnie duzo nauczyla
Powiedz mi jeszcze czy zachowac sie tak jak mowi Carlos, zadzwonic i spotkac sie ale oczywiscie nie napierajac na to spotkanie jezeli bedzie miala jakies ale to powiem ze najwidoczniej nie chce sie ze mna widziec lub nie teskni i powiedziec ze jak bedzie chciala sie spotkac to niech sama zadzwoni? Chce potwierdzic czy to bedzie najlepsze rozwiazanie
Dwa dni to krótko, przytrzymaj jeszcze. Później możesz zacząć działać.
Z moich doświadczeń to tak 95% się pierwsze odzywają. Te 5% to damusie
Znam ja dopiero 4 miechy, nie robilem jej jeszcze chlodnikow i nie wiem jak sie zachowa ale jak mowisz ze sie odezwie to sie okaze..
Zawsze to jakies doswiadczenie nastepne dla mnie. Zazwyczaj chlodnik to ze 3 dni wiec tego bede sie trzymal, potem sie odezwe ja ale bez nacisku 
Panowie laska sie odezwala
Pyta sie mnie co mi dolega a ja do niej: kurde troche miesnie mnie bola od robienia pompek a tak to nic a czemu pytasz?

Ona: slucham? dlaczego pytam? ja pierdole.. niepotrzebnie sie odezwalam...milego wieczoru, pa.
Ja: a dziekuje, milego wieczoru, mila z Ciebie kobieta
Juz dalej cytowac nie bede ale zaczela mi grozic ze odejdzie ode mnie jak bede sie tak do niej odzywal. Oczywiscie nic sie nie tlumaczylem z mojego 2 dniowego braku odzewu, powiedzialem tylko ze praca, dom, przyjacie i inne sprawy sprawily ze nie mialem czasu. Zaproponowalem spotkanie na jutro ale ona mowi ze nie ma czasu ani ochoty. Wiec grzecznie odpowiedzialem ze jak juz znajdzie czas i ochote to niech sie odezwie. Jak narazie batalii ciag dalszy... pytanie co z tego wyjdzie
Jak myslicie, czy troche nie za ostro ja potraktowalem? I czy dobrze postąpilem stosujac grzecznosc z domieszka chlodu?
Po wymianach sms-owych ustalilem z nia spotkanie na to aby z nia porozmawiac. Problem w tym ze ona ma juz totalnie wyjebane chyba albo po prostu gry ciag dalszy. Caly czas mowi ze mnie zegna. Opisala mi ze najbardziej nie mogla zniesc tej ciszy ktora jej zafundowalem. Troche sie w tym momencie zle czuje z tym bo naprawde to wygladalo na prawdziwe...
Pytanie teraz jak tu sie zachowac na spotkaniu zeby i jej sie dobrze zrobilo i zeby sie pogodzic przed swietami?
Pomozcie Panowie bo chuj wie co robic..
Z góry dzięki.
Zaczynasz się wkręcać w to co ona myśli, skoro wcześniej z tobą pogrywała pewnie dalej to robi. Stajesz się coraz bardziej needy a to w konsekwencji do niczego dobrego nie prowadzi. Mniej analizuj, rób wszystko zgodnie ze sobą i swoimi zasadami a zobaczysz że będzie dobrze.
Jesli nie pójdziesz po to co chcesz, nigdy nie bedziesz tego mial.
Zgodzę się z Mentalway
Zaczynasz się wkręcać, sam to teraz mam (2 dzień ciszy), walcz z tym, zajmij się czymś innym, idź na piwo ze znajomymi, czy cokolwiek byś nie myślał, to ona ma myśleć! A jestem pewien że tak jest!
W moim przypadku zaczęła się wahać, że nie wie czego chce. Na spotkaniu powiedziała że chyba nie chce tego dalej ciągnąć. Zaczęła przypisywać mi jej ostatnie zachowanie. Odwróciłem kota ogonem. Że w takich relacjach nie widzę dłużej tego ciągnąć. Powiedziałem rozumiem, a widziałem w nas potencjał, etc. i się pożegnaliśmy. Po 3 min. sms "przepraszam". Chciała się spotkać ale nie mogłem. Później znów zaczęła grać i próbować wywołać we mnie inicjatywę. Nie dałem się i od 2 dni cisza... Też ciekaw jestem co z tego będzie, bo tu święta i człowiek chciał by mieć spokojne te święta
Tak mi się wydaje że musisz jej pokazać że jesteś dla niej wyzwaniem! ale nie chamsko i pretensjonalnie, tak naturalnie.
A wiec wszystko sprowadza sie do tego zeby odbijac jej pileczke tak samo jak ona ja odbija i patrzyc kto jest silniejszy. Tylko widzisz jezeli ja nie ustapie i ona nie ustapi to chuj bombki strzelil...
Sprobuje jej pokazac ze to ja jestem wyzwaniem w sposob naturalny ale podpowiedz cos zebym mial jakas podstawe/podklad w jaki sposob mam sie do niej odnosic
Panowie, nie znam Waszych związków, charakterów Waszych dziewczyn i powodów tych wszystkich akcji ale według mnie ...za bardzo "mrozicie".
Z tego co piszecie - to laski wyciągały pierwsze rękę, przepraszały - a Wy dalej swoje (powtarzam nie znam przyczyn)
Ja bym się już nie bawił w te gry "mars-wenus", a zaserwowałbym niezły przed świąteczny sex.
Bo jak tak dalej pójdzie - na święta będzie tylko "ręczny".
Cause it's me, you, you, me, me, you all night
Have it
Your Way
Forplay
Before I feed you appetite