Witam was
Ostatnio kumpel zaproponował mi pracę razem z nim w jednym z firm,i po rozmowie jak to jest z nim dodał,że pracuje tam chłopak mojej byłej,który wpieprzył mi się w związek itp nie ważne było minęło.I po dłuższym przemyśleniu pracy w jednej ekipie z nim odmówiłem i tak na przemyślenia mnie wzięło czy dobrą decyzje podjąłem;-)Pozdrawiam
Skoro podjąłeś decyzję odmowną to znaczy, że coś było na rzeczy w związku z tym kolesiem. Nie rozstrząsuj tego. Bo po co?
---------
Nigdy porażka. Zawsze lekcja.
Było bo mało powiedziane,że on mnie nie cierpi i ja jego i nie chciałem ani nerwów ani jakiś gierek
Moje wady są normalną częścią mojego życia, akceptuję je w pełni.
Po za tym, fajnie jak praca kojarzy się z przyjemnym. Idziesz do pracy z uśmiechem na twarzy. Z tego co piszesz gościa nie darzysz sympatią, a zespół do pracy powinien charakteryzować dobry kontakt, a nie spięcie które jest między wami.
Na moje dobra decyzja.
*Sprawa jest prosta, albo znajdę drogę, albo ją sobie utoruję.
*Płeć męska to kwestia urodzenia, bycie mężczyzną to kwestia wyboru.
Nawet nie spróbowałeś ?
--------------------------------------------
Jak chcesz osiągnąć sukces, skoro boisz się porażek ?
Nie chcialem probowac bo w tej pracy liczy zespolowa praca;-) a w takiej sytuacji ciezko bylo by o zespol,dlatego po przemysleniu stwíerdzilem szkoda nerwow i zdrowia
Moje wady są normalną częścią mojego życia, akceptuję je w pełni.
Słuszna decyzja kolego .
Poruszę nieco inną kwestię.
Jaką trzeba być mendą by wpieprzać się komuś w związek?
Mimo wszelkich starań nie potrafię pojąć tego jak można podbijać do jakby nie patrzeć zajętej laski. Kiedyś ktoś mądrze napisał na tym forum mówiąc, że nie powinno wpieprzać się w cudze sprawy nawet, gdy facet bije laskę. Skoro z nim jest to sama się godzi na takie traktowanie i ja się z tym w zupełności zgadzam.
Nie ma już gości, którzy wyznają jakieś zasady odnośnie podrywu i dla nędznego jednego zaliczenia więcej są w stanie rozpieprzyć nawet komuś związek?
Sam wiem jak to jest, jak ktoś wpieprza się w związek i odbija laskę. Wracając na chwilę do tematu na Twoim miejscu zrobiłbym to samo. Wprawdzie z pracą jest dziś ciężko, ale kto szuka ten w końcu coś znajdzie.
Odnośnie podbijania do lasek, jeszcze jedna rzecz. Nie wiem jak Wy, ale ja wyznaję takie oto zasady:
1. Nigdy nie podbijasz do zajętej laski
2. Nie podbijasz do laski, do której wcześniej podbił Twój kumpel
3. Nie podbijasz do ex swoich znajomych
Tego się trzymam i jak na razie patrząc przez pryzmat relacji damsko-męskich źle na tym nie wyszedłem.
*****************
Dziś mężczyzna nie ma innego wyboru jak stać się silnym fizycznie i mentalnie
jaką trzeba być mendą?
ha ha
jakby suka nie dała pies by nie wziął. Tak wyglądają relacje damsko-męskie to jest ich ciemniejsza strona, że niestety bywają dosyć często sytuację jak kobieta w długim związku zrywa z facetem i przechodzi do innego związku. Czemu winę zrzucasz tylko na faceta ?
, że ktoś komuś się w związek "Wpieprza". Kobieta widocznie chce tego, też jest winna. Jej facet poniekąd też jest winny tej sytuacji.
Słyszałeś takie powiedzenie, że kobiety cały czas są w związku?
Fajnie, że masz takie zasady, ale znam wielu takich z takimi zasadami, nawet tu na forum. A potem poznali jakąś piękną kobietę, która była zajęta i główkowali jak tu ją odbić.
Dam Ci do myślenia
Ad 1. Przypomniała mi się historia kolegi ( nie zna tej strony). Poszedł na disco, poznał dziewczynę, po 1h czy 2 posuwa ją w ubikacji. W trakcie tel odebrała, porozmawiała i z takim tekstem: dobrze misiu, miło było ale kończyć musimy bo mój chłopak czeka...
Wniosek? Panna nie zawsze Ci powie że ma chlopaka, niekiedy złamiesz tą zasadę nieświadomie. Oczywiście ogarnięta to zrobi ale różne się trafiają.
Ad 2 i 3 ok