Hej,
to ja od razu do rzeczy:
ostatnio zrobiłem "pare" podejsc, w zasadzie było tego sporo, głownie mało przemyślanych jedynie dla rozrywki. Czasami były lekko ofensywne teksty i bardzo directowe, zdażało sie wychodzić na głupka ale oczywiscie było mnóstwo wspaniałych momentów ktore w zupełnosci blaskiem przycmiły te przykre. Jednak chcac nie chcac, podchodziłem równiez do dziewczyn z mojej szkoły(zupełnie nieswiadomy ze uczesczamy do tej samej) Wiadomo: kolezanka x:"Hej wiecie co!? podszedł do mnie taki przystojniak! ma na imie madburger"; koleżanka y:"Super bo do mnie też"; kolezanka z:"i do mnie..." Noi zrobiła sie lekka lipa 
W szkole na korytarzu zobaczyłem taką sliczniutka blondynke ale w szkole nie podrywam wiec czekałem na jakas dogodna sytuację. Nie musiałem pomagać szczesciu wystarczyło poczekac! Pewnego dnia rano mija mnie na ulicy, nie zatrzymałem jej, nie ogarnałem sie w pore. No ale po chwili jak przeszedłem przez jezdnie patrze ze teraz idzie w moja strone. Zatrzymałem sie udajac ze rozmawiam przez telefon ;p (swoja drogą pasjonujaca i bardzo emocjonujaca była ta rozmowa) patrze mija mnie idzie wzdłuz rzeki. Rozłaczyłem sie ze swoim alter ego i zdecydowanym krokiem poszedłem za nia. Zatrzymałem ja powiedziałem ze zobaczyłem ja i nie mogłem jej nie zatrzymac i nie spytać o imie. Chwilka takich podstawowych pytań, po czym potoczyła sie bardzo przyjemna spontaniczna rozmowa, mało rutyn duzo smiechu. Pochodzilismy tak chwilke i rozmawialismy, az stwierdziła ze musimy isc juz do szkoły. Po drodze wzialem numer,(numer jest dobry) i stwierdziłem ze kiedys zadzwonie, porwe ja na spacer i sie lepiej poznamy, ona odparła ze chetnie pozna kogos nowego ze szkoły.Wydaje mi sie ze w krótkim czasie udało mi sie stworzyć dobry raport, wiem ze jedna odbierze nawet jesli raport był chujowy a drugiej trzeba chwile zeby poznać druga osobe, ale na prawde wyszło nie mam co sobie zarzucic. W No laska sie kleiła takie rzeczy po prostu sie czuje... byłem niemalże pewny, ze nie minie chwila a z rana bede dostawał smsy typu "na jaki kolor pomalować paznokcie" Zadzwoniłem do niej jeszcze tego samego dnia. nie odebrała, po poł godzniny znów to samo, potem wysłalem jej standardowego sms'a ze o niej myslalem ze sie miło gadało i chciałbym ja gdzies zabrać. równiez brak odzewu, myślicie ze ma to cos wspolnego z przepływem informacji w szkole
? czy po prostu klasyczna zlewka, co powinienem zrobić?
Albo masz łatkę podrywacz w szkole i ona się o tym dowiedziała i poczuła, że jest jedną z wielu lub źle rozegrałeś rozmowę, ewentualnie faktycznie nie miała jak odebrać ani odpisać/ nie ma kasy na telefonie
Życie to fala podjętych działań w oceanie możliwości.
Nie myśleć i działać. Nie odebrała i koniec, nie odpisała i koniec. Lecisz dalej
Zła wiadomość to taka, że czas leci.
Dobra to taka, że ja jestem pilotem.
"ona odparła ze chetnie pozna kogos nowego ze szkoły"
Ten tekst mi się nie podoba jakby od razu Cię wrzuciła do ramy kolegi ze szkoły nic więcej
"Zadzwoniłem do niej jeszcze tego samego dnia. nie odebrała, po poł godzniny znów to samo, potem wysłalem jej standardowego sms'a ze o niej myslalem ze sie miło gadało i chciałbym ja gdzies zabrać. równiez brak odzewu"
Wychodzisz na potrzebującego. A pisząc jej, że o niej myślałeś to trochę przegiąłeś. Dopiero co ją poznałeś. Takim tekstem pokazujesz od razu, że zawróciła Ci w głowie. Jeśli dowiedziała się o tym, że robisz dużo podejść do lasek w szkole - jeszcze jak to ująłeś "mało przemyślanych podejść" to możesz dostać łatkę podrywacza.
Próbując czegoś możesz nic nie osiągnąć, ale nie próbując - na pewno nic nie osiągniesz.
Takie plotki rozchodzą się szybciej niż świeże bułeczki. Jednak - to trochę kontrowersyjne - masz z drugiej strony lepszą pozycję niż przeciętny szarak. Gdzieś coś ostatnio czytałem(pamiętam jak przez mgłę), że kobiety nie są w stanie same z siebie stwierdzić czy facet jest atrakcyjny do końca. Dopiero jak zobaczą, że np. inna kobieta interesuje się tym facetem - wtedy dla niej tez jest bardziej atrakcyjny. Więc jeśli panuje przekonanie, że masz duże powodzenie to paradoksalnie faktycznie masz też większe powodzenie przez plotki. Tutaj chciałbym, żeby jakaś forumowiczka zajrzała wgłąb swojej głowy i się wypowiedziała:)
To chyba stwierdzony fakt, jeśli podobasz się koleżankom to twoja atrakcyjność w oczach targetu rośnie niczym funkcja wykładnicza.
No tak, ale zadziwiające jest to, że czasami jak zrobisz mega wielkie wrażenie na kobiecie swoją osobą - ona i tak musi to mimo wszystko sprawdzić, czy podobasz się też innym. Wyższa psychologia