Cześć, jak w temacie, jak ważne jest posiadanie auta przy poznawaniu kobiet? Czekam na opinie
Pochodze z dużego miasta i po prostu dla samego siebie uważam to za zbędny wydatek...
jakie są Wasze doświadczenia życiowe?
Cześć, jak w temacie, jak ważne jest posiadanie auta przy poznawaniu kobiet? Czekam na opinie
Pochodze z dużego miasta i po prostu dla samego siebie uważam to za zbędny wydatek...
jakie są Wasze doświadczenia życiowe?
Akurat z mieszkaniem nie ma problemów mam swój pokój, wynajmuję
Fajne czasami są wypady z targetem gdzieś nad wode czy coś a do tego jest niezbęde auto. ;D Ale bez auta też nie jest źle, jak kto woli.
"Pierwsza minuta może być ostatnią dlatego ceń jak ostatnią."
Dobra dziewczynka.
A tak serio, chyba zależy to od usposobienia kobiety i jej otoczenia z którym przebywa.
Zalety samochodu w podrywie można podzielić na 2 osobne rodziały:
Jako środek do podrywu czyli tzw lans.
Jako środek transportu czyli logistyka.
Ja osobiście samochodu nie mam
Ale gdybym miał + butla do tego, to bardzo ułatwiło by mi to realizacje niektórych pomysłów.
Podsumowanie, ten kto nie ma samochodu a będzie na tyle pomysłowy i inteligentny może zdziałać cuda. Jak wiadomo potrzeba jest matką rodzenia nowych pomysłów - więc to nie ma znaczenia. Mam przynajmniej taką nadzieję jeśli nie to zostaję motorniczym.
Powstałem z rynsztoku by nie żyć jak szmata.
''Wozić dupkę miło jest ale ja osobiście wolę tramwaj''
Za to zdanie już Cię lubię.
Swoją drogą, laski które lecą na furę są mało wartościowe, żeby nie powiedzieć blachary:)
Nie mam auta, ale rower też je podnieca... W szczególności moje łydki na nim.
Zwycięzca zaczyna tam, gdzie przegrywający rezygnuje - PAMIĘTAJ!
Dokładnie samochód, to bardziej logistyka, niż lans. Chyba że dziewczyna leci na kaske. Ale to wiadomo, że trzeba taką odpulić.
odpulać
Ja czasem robię tak, że jak jestem na spotkaniu z dziewczyną, i idziemy w jakimś kierunku, to wchodzę na parking staję obok największego gruchota, najlepiej maluch i udaje że to mój i mówię do niech z poważną miną, że coś ostatnio centralny mi się w nim zepsuł;)
Co do Twojego pytania nie ma żadnego znaczenia przy poznawaniu dziewczyn. Dziewczyna ma Cię polubić za to jaki jesteś a nie za to czym będziesz ją woził.
O czym myśliciel myśli, empiryk udowadnia
Pokaż jej wartość, prawdziwą wartość. A prawdziwa wartość, to Ty i nic więcej.
trochę zrobię offtopic.
Na pierwszym spotkaniu z dziewczyna( waliła ST co chwile) pokazała jakiegoś złoma i zapytała czy to mój samochód i czy nie wstyd mi takim jeździć.
Powiedziałem, że to mój i zacząłem do niego podchodzić, jej mina bezcenna jak wkładałem kluczyk do zamka i udawałem że nie mogę otworzyć
To ja też dodam coś od siebie. Ostatnio kobiety, które poznałem to starały się mnie wykorzystać, bo mam auto i to do błahych spraw.
1 kobieta, co chwilę coś miała do załatwienia - pojedziesz ze mną do sklepu, na giełdę, czy to tam?
2 kobieta tak samo, przyjechałbyś po mnie do szkoły kiedyś, albo mam sprawę do CIebie, pojechałbyś ze mną do centrum handlowego? Jakoś zawsze jeździły busem, a teraz poznając mnie z autem chcą wszędzie jeździć na wygodnego.. oczywiście zawsze gadam, że nie mam czasu czy coś, bo nie będę robił za szofera - wygodnickie kobiety.
Jest na to przetestowany sposób: mówisz że nie masz paliwa i ze może zatankować jak chce jechać samochodem.
Dobry pomysł. Ale nie wiem czemu, jest mi głupio jak dziewczyna daje mi na tank - dlatego wolę wgl nie jechać z nią.
Niech zobaczy, ze nie jest nic za darmo.
Powiem ci, że parę razy mi się zdarzyło iż to dziewczyna zapytała, czy ma mi oddać za paliwo, bo w sumie to ona chce jechać gdzieś a nie ja.
Nie skorzystałem, powiedziałem, że mam, ale chodzi o sam fakt.
A co z drobnym wydatkiem na transport z nowo poznaną dziewczyną.
Przykładowo czujesz że w tym miejscu lipe zdziałasz, nie znasz terenu. Budujesz kino jest super. Minęły 2h proponujesz że jedziecie do jej miasta np 5-10km.
Odprowadzisz ją przy okazji i może kc na koniec, bo w końcu się starasz.
W takiej sytuacji zapłacić za jej bilet te 3-5 zł kiedy ona chce to zrobić?
Nie chodzi o koszta ale o samo pokazanie że nie wydaje się kasy bla bla ...
tekst powtarzany 100x.
Co byście zrobili wtedy. Dali jej zapłacić czy powiedzieli że zapłacicie.
Ciekawi mnie to
Powstałem z rynsztoku by nie żyć jak szmata.
'My nie znać się na sprawach logistycznych i transportowych'
Posiadam samochód. Jeśli dziewczyna nie wie o tym a schodzi na to temat to mówie że jest sportowy i napewno jej się spodoba
wtedy ona zaczyna mieć wyobrażenia, chce go zobaczyć, jest ciekawa... generalnie fajnie leci temat
potem kupa śmiechu jak okazuje się że to maluch
Nigdy stosunek do mnie się nie zmienił przez to
ale uważam że laski nie chcą gościa z samochodem na 1 miejscu tylko wartościowego gościa. Możesz jeździć autobusem to przecież normalne ale samochód traktuj jako rzecz praktyczna a nie coś dzięki czemu będziesz wyrywał 
...Człowiek jest jak stolarz. Stolarz żyje, żyje, a potem umiera. Tak też bywa z człowiekiem...
Temat z dupy. O posiadaniu samochodu moga mowic Ci ktorzy go maja, albo stac ich na niego jednakze z wyboru nie posiadaja.
Analizowanie z nastolatkiem czy warto miec samochod jest gadaniem ze slepym o kolorach. Marzenia a rzeczywistosc to jednak troche cos innego.
ps. dorosli ludzie zwyczajnie nie zaprzataja sobie takimi bzdetami glowy. Zwyczajnie samochod maja, lub nie. Takie tematy to podjarowa malolatow ktorzy o samochodzie dopiero marza.
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
Ja mam. Faktem jest że było wiele śmiesznych momentów, wiele blachar i wiele podróży ze sporą dawką emocji, później odsiałem blachary i powiem tak- auto jest potrzebne, ale tylko po to żeby gdzieś podjechać. (Mieszkam na wsi)

nie zdobyło mi dziewczyny, ale ułatwiło kontakt ze światem i z nią
auto nie jest potrzebne na mieście
to Ty kreujesz swoje życie!
Jedna sobota - dwa scenariusze...
Wczesne dopołudnie, znowu upały w weekend zapowiadają, przecież jajo w tej betonowej wiosce zniesiemy... a może wyskoczymy gdzieś pod namiot, jutro wrócimy? - pewnie, świetnie... i sprawdzasz rozkład jazdy, kurwa, dopiero za dwie godziny, nic pakujemy się - i pierwszy zgrzyt, bo cholera, kto to poniesie - namiot, śpiwory, jakieś ciuchy, grill by się też przydał, i jakieś żarcie, w końcu nie będziesz na miejscu chleba szukał, gorzała i browary to co innego, chociażby 5 kilosów z buta... patrzycie na to wszystko co niezbędne, myślicie o autobusie/tramwaju/pociągu... machacie ręką - jebać to... i bez humoru weekend zaczynacie...
wersja druga:
Wczesne dopołudnie, znowu upały w weekend zapowiadają, przecież jajo w tej betonowej wiosce zniesiemy... a może wyskoczymy gdzieś pod namiot, jutro wrócimy? - pewnie, świetnie... pakujecie do auta rzeczy, grill?, jak najbardziej, lodóweczka?, głupie pytanie - ciepłe alko jest chujowe, a właśnie - michę i kirę tutaj kupimy, nie będziemy jak durnie po wioskach latać... wracacie w niedzielę, fajnie było, no trochę panienka marudzi, bo miała mały szlaban na gorzałę, w końcu ktoś musi z powrotem prowadzić... co zrobić kochanie, przecież lubisz prowadzić... a że śpiewałem?, oj tam, czepiasz się, zobacz jak się ładnie opaliłaś...
to warto mieć furę czy nie?
Gen zawsze mozna od ojca pozyczyc;)))
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
a jak starzy mają swoje plany??? i się prosić???, i tłumaczyć??? NEVER...
a jeszcze jak coś w schowku zostawisz
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
W małym mieście sie przydaje na pewno.

W dużym ? ciągłe korki, brak miejsc parkingowych ... jak jest rozwinięta komunikacja to nie przeszkadza, często opłaty i serwis starcza na setke taksówek po pijaku na imprezie auta i tak nie weźmiesz
wakacje ?
pociąg intercity nad morze chwila moment, czy nawet weekend do hiszpanii (tanie loty 267zł w oby dwie strony)
więc gdzie tu problem gen
a jak pisałem policzmy opłaty za auto+bena to wychodzi rocznie oj wychodzi, na wakacje by sie uzbierało
czasami sam jak podliczę to załamka
they hate us cause they ain't us
problem jest w tym, że Ty czytać nie umiesz - wyraźnie napisałem o wyjeździe tak ad hoc, bo taki kaprys/potrzebę można mieć... a Ty podajesz przykłady z dupy wzięte, bo zorganizuj w sobotę rano spontaniczny wyjazd/wylot do Hiszpanii - tak, z godziny na godzinę... bo nudno w mieście...
problem w tym że dajesz jedne przykład jako klucz do całego zagadnienia ... nie każdy kocha namiot, lub tłuczenie w weekendowych korkach, wiadomo że jak sie szuka problemu to sie go znajdzie, po prostu uważam że z komunikacją tez mogą być fajne podróże, wyluzuj padre
they hate us cause they ain't us
podobnie jak Ty, czyli mamy remis - synek...
po co te negatywne emocje, uspokój się
they hate us cause they ain't us
Dzięki za wyczerpującą odpwowiedź. Pytałem bo po prostu czytałem , szłyszałem że facet bez auta jest niezaradny. A mi osobiście mało jest potrzebny bo ani nie popiję jak gdzieś pojade no i korki, opłaty itd. Do sklepów mam 3 minuty...
Ja też na razie się wstrzymuję może po wakacjach..
Na studia czy gdzieś jedzie się i tak w full aucie z kumplem że było taniej.
Jak mieszkasz mieście to więcej w korkach będziesz stał co nie znaczy że auto przydatna rzecz.
Ważne sprawy, szpital lekarz czasem się przydaje.
A na pewno jeśli chodzi o randki. W samochodzie zrobisz wszystko, środek transportu, kimnąć się możesz, zjeść i nawet poruchać.
Coś za coś, czasem brakuje ale kasa będzie to się zaopatrzymy ;] Ważne żeby prawko mieć wcześniej a samochodzik.... weźmie się nadgodziny w robocie i się w końcu zarobi.
Powstałem z rynsztoku by nie żyć jak szmata.