Jak najkrócej: Ja 20, ona 18
Poznałem ponad miesiąc temu dziewczynę na czacie. Mieszkamy od siebie kilkadziesiąt km. Od samego początku wszystko jest super. Rozmawiamy prawie codziennie (gg albo skype) i ona tez mówi, że chce czegoś więcej niż koleżeństwa. Niby wszystko jest jasne. Niedługo mamy się spotkać (nie mogła wcześniej bo szkoła). Oboje mieszkamy na wsi, więc ustaliliśmy, że przyjedziemy do miasta, gdzie kiedyś mieszkałem (znam je, więc lepiej).
I teraz moje pytanie:
Czy dobrym pomysłem na pierwsze spotkanie jest wynajęcie pokoju i zostanie razem na noc? Nie chodzi mi o to, żeby się od razu z nią przespać, poleżeliśmy razem i może jakiś film obejrzeli... Tylko pierwszy raz jestem w takiej sytuacji i nie jestem pewien czy to dobry pomysł.
Proszę o rady
Kwestia sama w sobie jest dobra, pytaniem jest czy panna sie nie wystraszy, nie zna Cię.
Ogólnie to jestem trochę zdziwiony,że tyle z nią pisałeś i nie wpadłeś w ramę przyjaciółki z kutasem do pisania.A ona jeszcze chce się spotkać,choć nie zdziw się jak odmówi Ci przed spotkaniem.
Ogólnie z mieszkaniem to zależy czy poruszaliście temat sexu czy nie.Bo jak było coś wspominane i domyślasz się,że jej chodzi o taką przygodę to śmiało bierz,jeśli natomiast pisaliście o głupotach i wypalisz z mieszkaniem to trochę szkoda kasy na to.Choć zaryzykuj,przygotuj winko,film i działaj.
Tylko ostrzegam,żebyś nie wynajął mieszkania a laska kilka godzin wcześniej napisze Ci,że nie przyjedzie
Bo takie internetowe znajomości często się tak kończą a Ty stracisz kasę.
No właśnie ona sama nie jest przeciwna temu pomysłowi. Chce się spotkać. Na 100% nie wpadłem w ramę przyjaciela, widzę z rozmowy, ona jest chętna na dalsza znajomość. I niby mówi, że się nie może doczekać spotkania. Do spotkania jeszcze z miesiąc.
Nie chodzi mi o seks, nawet nie chce tego na pierwszym spotkaniu, chodzi mi o miły spędzony czas.
Niby znamy się już trochę, tylko chodzi mi o to, czy np. podczas spotkania się okaże, że nie jest tak fajnie jak było pisząc i będzie wtedy 'zmuszona' zostać ze mną.
Chociaż jestem prawy jeszcze to mam swoje zasady. Mogę sie założyć że nie jesteś jej pierwszym towarzyszem od tego typu zabaw. Każdy ma swoje zasady, pragnienia, ale robić coś na siłę lub wbrew sobie mija sie z celem.
Daj spokój z tym pokojem, chyba że chcesz tylko zaliczyć.
@gryfel - ona ma 18 lat. Rozmawiałem z nią na skype i jest normalną dziewczyną. Mogę powiedzieć nawet, że jest niesmiała
Jeśli to pierwsze spotkanie, to nie nastawiaj się na wspólne spędzenie nocy, zwłaszcza jak dziewczyna ma 18 lat i jest nieśmiała. Jeszcze nie wiadomo nawet, czy na żywo się sobie spodobacie i czy będzie druga randka. Zabierz ją w ciekawe miejsce, pospacerujcie, pogadajcie, zbuduj komfort. Jak wszystko dobrze pójdzie, to będzie druga randka i wtedy możesz myśleć, gdzie spędzicie noc.
na podstawie rozmów na gg i skype uważasz że jesteście sobie pisani. Znacie się niemal całe życie. Ona jest taka normalna, jak żadna inna, przecież widziałeś ją na zdjęciach i przez kamerkę, wiesz o niej wszystko.... Pewnie, pakuj się w wynajem mieszkania na jedną noc, super to będzie wyglądać: film, wino, ciastka, pizza... wtuleni. Jakie to romantyczne... Ona na pewno zauważy jak się starasz. Postaw się tylko na jej miejscu. Spotykacie się w obcym dla Was mieście pierwszy raz. Widzicie się pierwszy raz. Może nie przyjść w ogóle. Może przyjdzie, ale pierwsza randka raczej wygląda inaczej. Nie warto tak w nią inwestować. Może ma chujowe nogi i będziesz chciał spierdolić? Może będzie jechać jej z ust i też będziesz chciał się zmyć? No ale nie, przecież zapłaciłeś za pokój, trzeba zostać
Kolego Ona ma dopiero 18 lat myślisz że rodzice jej pozwolą zostać w obcym mieście na noc ? Po za tym jak już nawet będzie mogła i chciała to możecie pójść po spacerku czy innym wypadzie do hotelu wynająć pokój.
Od razu przy przywitaniu ją wyściskaj porządnie i utrzymuj kino, bo w takiej relacji, gdzie znacie sie ale nie widzieliście nigdy na żywo, pierwsza godzina bez dotyku i leżysz.
____________________________________________
"Umysł jest jak spadochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein
No właśnie chodziło mi o to, że nie wiemy czy się sobie spodobamy na żywo itp. Czyli jednak po prostu spędzimy razem dzień, skupię się na pogłębieniu naszej relacji. Dzięki za pomoc.
Weź ja w jakies fajne publiczne miejsce, pogadajcie i jak będzie spoko co cos konkretniejszego będziesz ogarnial na miejscu. Jakies winko, park. A co do pokoju, to chyba jestes świadom swoich intencji, bo jej pewny byc nie możesz. Wrz pod uwage na jakim portalu ja poznałes, jak się gadalo itp. Bo na ruchanie się mozesz napalic, a rozmowy nie pociągniesz, bo laska kłoda.
Koncert miał dziwnie nieskładne brzmienie:
wpierw grały zmysły, potem sumienie.
Mówiłem, że nawet nie liczę na seks na razie. Chodzi o miłe spędzenie czasu.
I co wy wszyscy z tym winkiem? Serio, wino?
Jak nie lubisz alkoholu to piccolo
Dlaczego nie liczysz na seks? Laska spotyka się z nieznajomym kawał drogi od domu, na pewno ma gdzieś w głowie opcję seksu.
Oboje lubimy coś wypić, ale nie myślałem o winie... chociaż w tej kwestii mi możecie też pomóc, bo nie mam doświadczenia. Wino na pierwsze spotkanie?
A co do seksu - Wy z laską idziecie na pierwszym spotkaniu do łóżka?
A dlaczego nie? Jeśli jest w porządku, pociąga mnie i też jest chętna to nie ma przeciwwskazań
Co do alkoholu to chyba nie ma różnicy. Może być wino, piwo, a nawet jakiś shot w barze (ostatnio odkryłem jak cudownie smakuje wódka z mlekiem, polecam
).
To może być browar, ja zawsze sie śmieje jak dziewczyna zakrywa subtelnie usta i próbuje cichutko beknąć, mowie wtedy śmiało, nie krępuj się
Koncert miał dziwnie nieskładne brzmienie:
wpierw grały zmysły, potem sumienie.
No właśnie myślałem o piwku
"Czy dobrym pomysłem na pierwsze spotkanie jest wynajęcie pokoju i zostanie razem na noc?"
Jeżeli dziewczyna tego też chce, to to jest bardzo, bardzo dobry pomysł.
"Nie chodzi mi o to, żeby się od razu z nią przespać, poleżeliśmy razem i może jakiś film obejrzeli..."
A tak właściwie, to o co ci chodzi? szukasz przyjaciółki do pogadania, czy chcesz ją poderwać?
"Nie chodzi mi o seks, nawet nie chce tego na pierwszym spotkaniu, chodzi mi o miły spędzony czas."
To jednak przyjaciółki szukasz?
"Do spotkania jeszcze z miesiąc."
To jeszcze czterdzieści razy zmieni zdanie, wiec się nie napalaj.
Może jestem starszej daty. Ale jak dziewczyna sie umawia na spotkanie w wynajętym hotelu, to ma ochotę na ostre rżnięcie.
Raz zrobiłem eksperyment i tak mniej więcej dopiero, po jakiś 1,5-2 godz od początku spotkania zacząłem kino i te sprawy, z bzykania były nici.
Także jak chcesz pobzykać to działaj, a jak szukasz przyjaciółki, to wiesz co robić.