Siema! Sytuacja przedstawia się następująco: W zeszłą niedzielę do miejscowości w której studiuje wpadło paru znajomych (z okolic rodzinnego miasta) z dziewczynami. Siedzieliśmy w barze, więc trochę piw poszło. Jedną z dziewczyn znałem tak "na cześć", trochę potańczyliśmy, potem jak siedziałem obok niej wyczułem jakieś IOI. Powoli złapaliśmy się za ręce pod stołem, kolano itp.. jednocześnie śmiejąc się i rozmawiając z resztą ekipy. Droga do samochodu 'pod rękę', w aucie krótkie KC, kiedy reszta nie widziała. Również buziak w usta na pożegnanie, więc jakieś kino było. Tylko ten alko, laska niby ogarniała, gadała normalnie, ale każdy swoje wypił. Numeru nie brałem, a że na fb miałem ją w znajomych to napisałem do niej luźno 2/3 dni później (wiem, wiem..). Potem napisałem w niedziele, wpisała mi swój nr, parę wiadomości i skończyłem. Dzisiaj zadzwoniłem, gadaliśmy z 10 min. Między czasie padła propozycja piwka jutro, lub czwartek. Jej reakcja? Takie zdziwione: "Jaaa?". Coś zaczęła mówić o nauce do matury (jak zadzwoniłem też się uczyła) i że jutro odpada bo znajomi do niej wpadają, a co do czwartku to trochę się zastanawiała, ale mówiła, że wieczorem trzeba do kościoła itp itd. Chciałem konkretną odp to stwierdziła, że do świąt jednak odpada, a po świętach 'mooże'..
Co myślicie o sytuacji?
Telefon dopiero około niedzieli wystarczy?
Uprzedzając pytania/odp: Tak, między czasie poznaję inne, lecz ta wydaje się od nich dużo lepsza. Pozdro! 
@_Artur_
Jeśli chodzi o KC to nie było już czasu na izolację, a wykorzystałem sytuację kiedy reszta oprócz kierowcy była poza autem. Po prostu chciałem zapewnić jej pewien komfort, żeby nie przejmowała się faktem "co sobie jej najlepsze koleżanki pomyślą..".
Z tym kontrolowaniem do końca tak nie jest. Podczas pisania posta specjalnie sprawdziłem kiedy i jak dokładnie wszystko było, żeby podać szczegóły. Może i napisałbym do niej na następny dzień, ale ze względu na brak czasu to się odwlekło. Chociaż pewnie jakieś ziarno prawdy w tym jest
Jakie plany wobec niej? Przez ostatni czas z żadną nie chciałem wchodzić w nic poważnego. Teraz, jeśli w trakcie lepszego poznania okazałaby się okej to może bym coś spróbował rozwinąć znajomość
Jeśli chodzi o Twoje ostatnie zdania to nie chciałbym od razu rezygnować, bo za często już to robiłem w przypadku jakiejkolwiek zlewki
@MrSnoofie
Do samych świąt na pewno się nie odezwę
Zadzwon w maju, po maturach, jak będzie ładna pogoda i będziecie gdzies wychodzić wspólnie ze znajomymi. Ładna pogoda, wakacje, ekipa, i zdecydowany telefon, że tu i tam, na luzie i tak żeby wręcz 'słyszała' po drugiej stronie łącza Twój uśmiech i pozytywną wibracje bez cienia ciśnienia na cokolwiek.
Do tego czasu niech się uczy i zastanawia co by było gdyby, albo czy jeszcze kiedys się odezwiesz. Żadnego stawiania jej pod ścianą, czy wracania w rozmowie do tego co razem robiliście itd. Panna pewnie ma wyrzuty sumienia, że uległa tak łatwo po alko i boi się spotkać bo w sumie to ledwo Cie zna i czuła by się skrepowana jakbyś na randce zaczął się do niej od razu przystawiać bo przecież już się całowaliście. Kontakt i kino, jeśli jeszcze będzie okazja się z nią widzieć, zaczynasz małymi kroczkami od zera, bo ją spłoszysz.
Do tego czasu nie rozkminasz, żyjesz dalej i skupiasz się na innych kobietach. Nie jest powiedziane ze do tego czasu nie poznasz kogoś ciekawszego. Jak będziesz siedział i planował co zrobić żeby to pykło, to nic z tego nie bedzie.
____________________________________________
"Umysł jest jak spadochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein
A możesz zrobić coś idąc na żywioł ?
YOLO.
W sumie nawet nie wziąłem pod uwagę takiego wariantu, ale rzeczywiście.. dzięki za taką opcję Konstanty!
Problem tylko jest taki, że tak jak wspomniałem, studiuję w mieście oddalonym o jakieś 90km od mojej rodzinnej miejscowości, od której ona mieszka jakieś 20/30km. Więc mogę się z nią widzieć jedynie w weekendy, kiedy mam możliwość zjechania do domu. Takie wyjście z ekipą musiałoby się więc wiązać z pojechaniem po nią samochodem... Chociaż są znajomi, którzy ewentualnie mogliby ją po drodze zabrać ; )
Jak myślisz, w ww. sytuacji to nie ma znaczenia?
@Paulo90 Co konkretnie masz na myśli?
Panie, a jak będziesz chciał kupić dom z tarasem na ogród, żeby móc sobie pić rano kawke i jeść śniadanko na dworze, to przecież nie zakładasz tematu na forum o nieruchomościach, że znalazłeś super chatę tu i tam, ale chciałeś z tarasem, a tu nawet mini balkonu nie ma żeby gacie wysuszyć po praniu.
Co zrobić? Poszukać takiej która spełnia wymagania!
Mało kandydatek masz w swoim mieście? Poszukaj panny bliżej, siebie, a te dziewczynę traktuj na luzie i bez spiny skoro na starcie są takie schody vide. znaczna odległość.
Nic nie tracę, mogę zyskać. Wiosna idzie.
____________________________________________
"Umysł jest jak spadochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein
Jak dla mnie sa dwie opcje:
Wtesy juz wszystko będziesz wiedział 
Pierwsza, ta o ktorej wspomniał Konstanty, zaufaj nam ze laska nie zapomina tak łatwo ze cos było, no chyba ze kazdy sie do niej dobiera
Druga to taka, ze nie odzywaj sie teraz przez Swieta, jak powie ze nie bo cos tam, to jej mówisz ze lubisz konkretnie i czekasz na odpowiedz "tak lub nie" inne Cię nie powinny obchodzić