Witam.
Nie pisałem tutaj już jakiś czas. W tym okresie przeżywałem porażki i sukcesy, ostatni kop, który dostałem od panny do której miałem pewne plany w dużym stopniu wpłynął na mnie. przez co dosyć długo miałem podły nastrój.Alkohol i alkohol i wyjścia do klubów w sumie sam nie wiem po co, skoro i tak siedziałem w kacie jak cipa. Jednak wczoraj wybrałem się na miasto na kącik literacki na ze słynnym pisarzem horrorów, który przyjechał do mojego miasta. Poznałem tam pewną kobietę, w skrócie. bo co będę się rozpisywał. Starsza ode mnie, mężatka, bardzo miło mi się z nią rozmawiało, ja zaproponowałem kawę na rynku, ona że chętnie, ale teraz się śpieszy. Zaproponowała wymianę maili. Zgodziłem się. Skończyło się, że liczy że szybko się odezwę. Głównie chodzi, żebym wysłał jej zdjęcia, które jej zrobiłem z pisarzem. Uprzedzając pytanie, tak chce się w to bawić, jeśli tylko jest co. Więc czekam na zdanie starszych i doświadczonych.
Pozdrawiam.
Nie dość, że starsza to jeszcze mężatka. No stary....
Nie ma czegoś takiego jak porażka, jest tylko zdobywanie doświadczenia.
Spotykaj się i podnoś swoje umiejętności, może Cię czegoś nauczy, bo związku chyba z tego nie chcesz?
Wiem, moja moralność sięga dna
Stary, żaden związek, chce zobaczyć, jak daleko mogę zajść. Ja chcę i jeśli ona by tęż chciała, to ok
Skoro wiesz, że Twoja moralność sięga dna to z nią coś zrób a nie płyń dalej z prądem..
Teraz będziesz się wpierdalał komuś w małżeństwo.. później będziesz zwiększał i zwiększał "to co akceptowalne"
Ogarnij się i zajmij się normalnymi kobietami w Twoim wieku. Masz 19 lat, całe życie przed Tobą nie przepierdalaj swojego czasu w bezsensowny sposób pchając się chuj wie po co chuj wie gdzie.
Idź tam gdzie "urośniesz" idź tam gdzie możesz stać się lepszym człowiekiem, skąd możesz coś wynieść!
“Be who you are and say what you feel because those who mind don't matter and those who matter don't mind.”
Mam już więcej niz 19 lat, stare dane. A tekst o moralności to sarkazm. Jedyny tekst z którym mogę się zgodzić z tego co napisałeś, to ostatnie zdanie.
A zrobiłeś coś w kierunku by myśleć o czymś? Czy ona coś zrobiła? Dawała Ci tego jakieś oznaki?
Być może chciała tylko te zdjęcia a Ty się napaliłeś? Zanim zadałeś tu pytanie to zastanowiłeś się nad tym? Brakuje tu ważnych informacji jak wyglądało to spotkanie, czy było kino, kontakt jakiś, jak ona reagowała.
Jeżeli to Twoja wyobraźnia i tylko Twoja to odpuść i nie psuj komuś małżeństwa. Nie zadawaj pytań dotyczących tego co masz wybrać.
Wszystko w porządku
Tak zastanowiłem się nad tym i tak dawała mi znaki. I wiem że to mógł być zwykły tymczasowy flirt.
Jakie?
Za słabo to opisałeś. Zresztą sam musisz dokonać wyboru a nie pytać się co masz zrobić.
Wszystko w porządku
mężatka? hmmm zależy jak to sobie wyobrażasz,jeśli coś więcej to możesz rozbić jej rodzinę (twoje sumienie itd) ona by musiała prowadzić podwójne życie,oszukiwać męża itd,chyba że ciche spotkania i sam sex,ale prędzej czy później to wyjdzie więc jak chcesz się w coś takiego pakować to tylko i wyłącznie Twoja sprawa. jak ktoś kiedyś powiedział w polskiej komedii "życie to jedna wielka impreza,rób wszystko aby nie być na niej kelnerem"
POZDRO!