Czesc panowie. Jestem z dziewczyną od października, w niedziele rano wyjechałem za granicę, w sobotę spędziliśmy cały dzień razem i rozstalismy się w dobrej atmosferze, 3 razy uprawialismy sex. Odkąd wyjechałem przestało jej zależeć na kontakcie, teraz się dowiedziałem ze w nocy z niedzieli na poniedziałek, kiedy między nami było dobrze, poszła z koleżanką do klubu i poznała tam jakiegoś typa. Siedzieli razem, dobrze się bawili i robili sobie zdjęcia, na jednym między innymi typ całuje ją w głowę. Na następny dzień dodali się na fejsie i pisali, było tam zdanie o calowaniu się, typ się jej zapytał czy się całowali, ona odpowiedziała czy by nie pamiętał gdyby tak?, on odpisał że w takim razie nie i "haha".
Po tym wszystkim chwalila się jeszcze innej koleżance ze w klubie jej się spodobal jakiś typ i z nim siedziała i nawet coś było, po czym wysłała jej to zdjęcie jak ja całuję.
Zapytana przeze mnie czy kogoś poznała odpowiedziała że nie, zaczęła odpowiadać co robiła i oczywiście pominęła fakt ze była na tej imprezie. Generalnie nie wię że ja wiem i teraz zastanawiam się co z tym zrobić. Teraz wróciła do domu rodzinnego, ten typ to poza tym obcokrajowiec, więc poza przygodą nie można mówić o czymś więcej. Czuję się zdradzony i jestem mega rozczarowany, zarzekala się zawsze ze nigdy by takiego czegoś nie zrobiła.
Na tym fejsie to też bylo ewidentnie filtrowanie. Poza tym po tym jak ja zapytałem czy poznała kogoś to usunęła z nim rozmowe. W przeszłości były akcje ze z kimś pisała, ale nigdy nie było czegoś takiego.
Podsumowując okłamała mnie i zdradziła. Dzień po tym jak go poznała (pon, wt) ostro się klocilismy, w środę też, ale o coś innego, nie mówiłem jej. Ja się do niej nie odzywam od rana (napisała do mnie), ona też nie.
Nie wiem co zrobić, straciłem do niej całe zaufanie. Do PL wracam dopiero za 2.5tyg, nie mogę jej powiedzieć tego teraz bo wiem to z jej fb - tak sprawdziłem, ale miałem pewne podejrzenia, nie będzie mnie nikt w chuja robił. Mam zamiar się zdystansować i przyjąć całkowicie bierna postawę, i wygarnac jej to w cztery oczy, ale czasem gdy emocje uderza mi do głowy korci mnie żeby zadzwonić i powiedzieć o tym. Ziomki mi radzą żeby ją pierdolic.
Jakie widzicie panowie rozwiązanie tej sytuacji? Jeszcze w środę powiedziała ze mnie kocha jak się pogodzilismy, co za dwulicowosc.
Liczę na waszą pomoc...
Zasadniczo masz dwa wyjścia.. albo jej to wybaczasz i żyjecie sobie dalej, ona pracuje na to żeby Twoje zaufanie odzyskać itd albo się rozstajecie.. Wybór należy do Ciebie, czy jesteś w stanie jej to wybaczyć i normalnie żyć czy nie.
---------
Nigdy porażka. Zawsze lekcja.
Hm...
Nie wiem, co o tym myśleć.
Z jednej strony, niby nic złego nie zrobiła (zresztą, o co chodziło z tym całowaniem w głowę? w czoło? we włosy na czubku głowy? czy jak? tulił ją wtedy?), ale z drugiej tak niezbyt elegancko. Ty wyjeżdżasz (do pracy? czy wakacje?), a ona poszła na imprezę. Choć z drugiej strony - była z koleżanką, do niczego nie doszło (chyba) z tym facetem.
Podaj więcej detali:
a) dlaczego wyjechałeś
b) dlaczego ona nie pojechała z Tobą
c) jak macie ustalone między sobą kwestie wyjść bez partnera
d) jak wyglądał ten pocałunek
Howtobepro: Tylko pytanie jak się zachowywac do tego czasu i czy czekać z tym aż do powrotu.. Czy będziemy dalej to zależy od tego co powie na swoją obronę.
Elba: pocalowal ja tak jakby we włosy obok skroni, czy ja tulil nie widać, ale pewnie tak.
Wyjechałem ze względu na sprawy związane ze studiami, nie pojechała ze mną z tego samego powodu. Co do wyjść bez partnera to każdy chodzi gdzie chce i robi co chce o ile nie przekracza granic. Pocałunek wyglądał jak zwykły pocałunek, taki cmok.
Zresztą nieważne jak wyglądał - poszła do klubu, spodobał jej się ktoś, flirtowala z nim i siedziała, może się tulila, jeden chuj. Jeśli chce z nią być to będę musiał jej to wygarnac, nie będę w sobie tego dusil. Tylko nie mogę jej powiedzieć że wiem to z jej fb, bo jeszcze obroci przeciw mnie wszystko. Ja tu mam być górą. Dlatego to ciężkie. Po powrocie bym po prostu powiedział że wiem, za chuja bym się nie przyznał skąd, teraz to za świeża sprawa i od razu skojarzy że pewnie z jej fb.
Z FB? Masz dostęp do jej konta?
Jesli tak, poproś, żeby zmieniła hasło. Bez sensu, bo przecież każde z Was ma prawo do prywatności. Skoro ustaliliście, że możecie wychodzić bez siebie, też nie widzę problemu.
To, że ktoś z nią rozmawia - też.
Pytanie: co jest dla Ciebie nieprzekraczalną granicą wolności partnera. Jeśli jakikolwiek kontakt fizyczny (cmoknięcie w policzek, przytulenie) - powinniście to sobie wyjaśnić i jasno wytyczyć moment, poza którym to jest nieakceptowalne.
Ochłoń, poczekaj aż wrócisz i wtedy z nią porozmawiaj.
No mam, nie wchodziłem, ale intuicja mi podpowiedziala że coś jest nie tak - i jakoś się kurwa nie pomyliłem.
To że rozmawia spoko, ale jak się daje komuś całować, filtruje z nim.. nie próbuj mi wmówić że jej zachowanie było ok, bo nie było. Ona mi robiła jazdy jak chuj za to że zagadywalem np do laski na siłowni jak byłem bez niej, albo że z kimś pisałem, medal kurwa ma dwie strony.
Poczekaj - poczekam, wtedy zobaczymy kto komu pokaże. Czuję się jakbym się z nią rozstał, jak nie będzie żałować i przepraszać to niech spierdala. Już dzwoniła 3 razy i sms Ale dzisiaj jestem zajęty, zresztą nie mam ochoty słuchać jej fałszywego slodzenia. Po tym jak z tamtym była na drugi dzień była dla mnie miła, ciekawe ile razy takie coś miało miejsce wcześniej, o ilu sytuacjach nie wiem.. A jebac to. Dla mnie to zdrada, jakbym ja coś takiego odjebal to by mi taką awanturę zrobiła, odeszlaby i życzyła mi najgorszego w swojej histerii ze ja skrzywdzilem.
Ja Ci nic nie wmawiam.
Sugeruję, żeby taka rozmowa odbyła się face to face. Gdy już wrócisz.
Jesli ustaliliście między sobą, że nie akceptujecie żadnych kontaktów fizycznych poza związkiem, rozlicz ją z tego. Powiedz, że wiesz o tej sytuacji i że kończysz związek, bo złamała zasady. Tylko nie teraz, przez telefon itd...
Jeśli do Ciebie dzwoni, odbierz i powiedz, że wydarzyło się coś, co trzeba wyjaśnić, gdy wrócisz a w tym momencie nie masz czasu.
Chyba, że już na 100% jesteś pewny, że to koniec. Wtedy możesz załatwić to jak najszybciej. Nawet przez e-mail.
No nie wierze, laska sobie za dużo pozwala i nie mam pojęcia jak można zaufać takiej osobie i być z nią w związku, miej jaja.
Jestem łowcą, wiecznie.
Co sugerujesz bracie?
"Po tym wszystkim chwalila się jeszcze innej koleżance ze w klubie jej się spodobal jakiś typ i z nim siedziała i nawet coś było, po czym wysłała jej to zdjęcie jak ja całuję."
Jesteś ślepy czy głupi? Laska w pewien sposób się przyznaje koleżance do zdrady a ty to widzisz i jeszcze się pytasz na forum co masz zrobić.
Jestem łowcą, wiecznie.
Czujesz się do dupy z faktem, że laska być może cię zdradziła, a na pewno cię okłamuje? Wygarnij jej to. Nie poczujesz się lepiej? To wystarczający powód żeby zakończyć znajomość. Jak ci coś w danej relacji nie odpowiada to się zwijaj, taka moja rada.
A ja się pytam co to kurwa za nowa moda, że pary wymieniają się swoimi hasłami do Facebooka, czy innych portali społecznościowych.
Po prostu tego nie pojmuję. To już, któryś z kolei temat gdzie jedna, czy druga strona ma dostęp do FB partnera/partnerki. Toż to związkowa patologia w najczystszej postaci i ktoś kto na coś takiego się godzi, albo sam wymaga tego od swojej połówki, nawet niech nie próbuje pierdzieć o zasadach w zwiazku, czy zdrowej relacji. Jakieś zmiany haseł, loginy, przypadkowe zalogowania, keylogery. No ludzie, czy Was już zupełnie pojebało?
____________________________________________
"Umysł jest jak spadochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein
"nie będzie mnie nikt w chuja robił" tutaj sam sobie odpisałeś co masz zrobić. Chyba że wolisz jak Cię ktoś w "chuja" robi.