Witam.
Na początku zacznę od małej opowieści w dawnych latach nie miałem problemów z kobietami, 2 i pół roku temu nabawiłem się trochę problemów ze zdrowiem wiecie szpitale zero wyjść odizolowanie od ludzi nie mogłem pójść na studia takie totalne odcięcie jedyne z kim rozmawiałem to rodzina i stare dziadki pod kroplówkami. Wracając do meritum od października poszedłem na studia nowa ekipa fajni ludzie, trochę młodsi w sumie mi to nie przeszkadza na początku mniej więcej w marcu poznałem fajną pannę na roku 2 kierunki, ambitna panienka z dobrego domu, chociaż nie taka święta jak by się mogło wydawać. Od początku fajnie się gadało nie brałem numeru jakoś tak zupełnie nie było mi pod drodze na powroty do podrywu etc Kiedyś gadaliśmy na uczelni o jakieś wystawie obrazu podajże nieznane prace Beksińskiego były wydawane mniejsza z tym...siedzę na rynku w dniu tej wystawy pisze na fb co robię odpisuję najzwyczajniej w świecie ,że chcę iść na wystawę ale przyjechałem wcześniej posiedzieć troszkę na świeżym powietrzu, od tak dalej „może będziesz dobrą koleżanką i dotrzymasz mi towarzystwa?” Odp. Daj mi pól godziny. Nie mija 30 min dziewczyna dzwoni do mnie skąd wzięła numer do dziś nie wiem...Kawiarnia etc wystawa fajnie później jakieś wyjścia w gronie znajomych, pytania dlaczego tak późno na studia co robiłem wiecie opowiedz mi osobie pewnie nie wedle zasady nie strzelałem życiorysem na przez 3 godziny, fajnie się gada sama pisze ostatnio nawet bardziej jakieś dziwne sugestie śmieszne docineczki etc Jakiś tydzień temu też akcja idziemy do koleżanki na urodziny umówiłem się z nią i jeszcze jedną koleżanką z roku że pojedziemy razem bo nie wiedziały jak trafić do solenizantki, wyszła taka prośba żeby jeszcze wskoczyć do sklepu kupić parę rzeczy weszliśmy do sklepu zakupy płacę przy kasie a że miałem bukiecik kwiatki mówię do niej potrzymaj potrzymaj chwilkę a ta z uśmiechem do drugiej kumpeli zobacz jakiego mam romantycznego chłopaka...trochę mnie to zdziwiło ocb? Rzuciłem tylko nie myśl, że tak będzie na co dzień (co mi tam) dalej sprawa wygląda tak siedzimy na urodzinkach akurat było rozpoczęcie euro Polska-Francja to siadam oglądam meczyk nagle, ona rzuca typowi faceci mecz pierwszy- Ja z uśmiechem(do kumpla) są rzeczy ważne i ważniejsze na co ona - słyszałam po czym inna kumpela- Sprawdź ile jest w stanie wytrzymać, żeby mecz obejrzeć kolejne wtf??? Serio panowie ja wiem, że to brzmi jak jakaś zabawa 15 latków może dlatego że nie traktowałem wcześniej jako potencjalnego targetu uderzać czy nie sam nw. Z ciekawszych info podam pewną wiadomość pewniaka dziewczyna trochę skrzywdzona dwóch gości się założyła kto ją pierwszy puknie laska się dowiedziała wcześniej ,ale czy ma uraz?? Konkretnie chodzi o to inwestować w to coś czy nie jak to czytać? Dalej już sobie poradzę tylko dopowiedzcie warto czy nie, a może to jakieś gówniane teściki albo gierki a ja sobie dopowiadam. Podpowiedzcie coś.
Nie chce mi sie tego czytać ale doradzę Ci.
Marsz do słownika, potem do podstaw.
Kiedy ja czytałem podstawy to ciebie na forum nie było, ale dzięki za pomoc.
A skąd my mamy wiedzieć czy warto po pierwsze nie znamy dziewczyny a po drugie nie jesteśmy żadnym medium które może przewidywać przyszłość. Prawdopodobnie nigdy nie miała chłopaka, więc pewnie szuka swojej drugiej połowy i obstawiał bym że jest tobą potencjalnie zainteresowana i pewnie do póki nie zaczniesz kogoś udawać, to dalej tak będzie. Jeżeli chcesz to inwestuje, a jeżeli nie to przynajmniej masz koleżankę dobre i tyle:)
Jak ja czytalem podstawy,to Ciebie jeszcze na forum nie bylo. Ha ha ha
data rejestracji,to data rejestracji. To jakie sie ma zycie i powodzenie z kobietami to druga para kaloszy:)
Poprawiles mi humor. Masz problemy wlasnie z podstawami,o mocnych fundamentach juz nie wspomne. Jestes od 2010 roku na forumum,a problemy masz jak gimnazjalista.
Jak widac,staz w tym przypadku Tobie nic nie daje.
Mnie to wszystko podsunęło pomysł na linię koszulek albo jakiś bluz z napisem:
"ej Mysza, mam konto na podrywaju od 2010 roku...
You know what I mean ;)"
Byłby popyt?
Lipton1, pomijając rozważania, czy warto, czy nie warto się z nią wiązać (bo tego nie wie nikt):
tak szczerze powiedziawszy, to jesteś bardzo przewrażliwiony. Panikujesz jak przystało na debiutanta. Dziewczyna może i ma chamskie odzywki, a może tylko się droczy lub lubi takie żarty - zdarza się, po prostu. Natomiast dziwię się, że tak to przeżywasz i analizujesz. Dosłownie każde zdanie przeżywasz, jak...
...no właśnie: jak ktoś, kto pierwszy raz spotyka się z dziewczyną.
Ten tekst "jakiego mam romantycznego chłopaka" powinieneś puścić mimo uszu. Naprawdę, obawiam się, że to, nad czym się tak głowisz i myślisz, w rzeczywistości nic nie znaczy.
Po prostu: wyluzuj.
(Piszę to, bo moim zdaniem każdy musi się "nauczyć" być w związku, a te umiejętności zdobywa się tylko przez doświadczenie. Więc pewnie łatwo Ci nie pójdzie z luzem i dystansem już za pierwszym razem. Niemniej jednak, warto).
Ale on jest od 2010 roku na podrywaju. Po co mu doradzac?
On ma 21 lat i jest od 2010 roku na podrywaju, wcześnie zaczynał
A ja chciałem poruszyć kwestię euro. Polska nie grała z Francją
A co do tej historii, to działaj bo zaraz wpadniesz w ramę kumpla. Taki słodziutki kwiatki przytrzyma, to pójdzie ze mną na urodzinki, śluby. Działaj jeśli dziewczyna warta zachodu słońca.
hehehe...
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Krotko i na temat. Jak zaczynasz rozwazac czy warto to jestes na zlej drodze. Nie mysl tylko sie baw. Jak cos bedzie to git a jak nie to nie i tyle w temacie.
gdy to ona się zastanawia-wygrales
gdy ty...zaopatrz się w apap bo pewnie będzie ja glowa bolec
natychmiast wstaw znaki interpunkcyjne to może cię zrozumiem!
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"