Witam,
Wróciłem po 3 latach do ex, standardowo żałowała że straciła znajomość...itp itd do sedna po miesiącu wręcz idealnym (moja metamorfoza zauważona..)po nie odzywaniu się 3 dni dyskusja kto ma się 1 odzywać..komu zależy a komu sie..
Padło pytanie z mojej strony: co teraz? A odp była nie wiem- zamurowało dość dobrze...
Zapytałem o spotkanie by pogadać na rl to jest zajęta..masa nauki
Co dalej?
Standardowo, daj sobie z nią siana
i cały ten misterny 3 letni plan jebnął w pizdu
they hate us cause they ain't us
"Wróciłem po 3 latach do ex (moja metamorfoza zauważona..)po nie odzywaniu się 3 dni dyskusja kto ma się 1 odzywać. Co dalej?"
Tam chuja, a nie metamorfoza. Wystarczył jeden z dupy wzięty foch (standardowy babski foch na zasadzie domyśl się co mi jest i dlaczego milczę) i pacjent nadaje się na OIOM. Brak słów ...
"Padło pytanie z mojej strony: co teraz?"
Ponawiam stwierdzone przez kolegów już "Po chuju metamorfoza". A jak myślisz dlaczego?
synu!!!
wyjdź!
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Stwierdzenie o planie trzyl letnim to jak zapewnienia komunistycznych władz o widmie poprawy. No cóż. Nie wyszło. Władza ma to gdzieś. Lud rozczarowany. Pytanie co dalej z tą propaganda?
CZYTANIE I BIEGANIE
Przyczyna syfu w Twoim życiu, drogi kolego, jesteś Ty sam, a nie to, co Cię otacza. Choć to wszystko znajduje się w ruchu pozostaje niezmienne...
"oddany facet, nie zakochany głupiec"
Trzy lata pooszły...
to już nigdy nie jest to samo i bardzo rzadko coś z tego jest.
Wychodzą stare zadry, stare niedomówienia, wady itd.
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki