Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Powrót byłej i jej przeboje z narkotykami.

12 posts / 0 new
Ostatni
skolsik13
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Łuków

Dołączył: 2012-03-10
Punkty pomocy: 39
Powrót byłej i jej przeboje z narkotykami.

Spotykamy się ze sobą ponad rok czasu. Wszystko idzie gładko, są te lepsze jak i gorsze momenty w naszym związku nagle ona przestaje się angażować, traci zainteresowanie mną i naszym związkiem. Ma na większość rzeczy wyjebane. Rozstajemy się- dzień piaskowałem po czym ogarnąłem się i zobaczyłem co robię. Chwila nieuwagi i człowiek juz popełnia ogromne błędy. Dałem na dystans zająłem się sobą, zająłem się samorozwojem i dobrze mi z tym było az do momentu gdy się do mnie odezwała. Poprosiła o spotkanie, na które się zgodziłem. Spotkaliśmy się i dowiedziałem się ze ma problemy z narkotykami. Popadła w złe towarzystwo i dała się uwieść namowom koleżanki. Zagłębiłem się w wątek i wszystko wskazywało na to iż nasz związek zaczął rozpadać się przez to ścierwo. Z czasem gdy zaczęła brać zaczęła tracić mną zainteresowanie gdyż wtedy jej w ogóle nie interesowałem. Miała lepsze zajęcia jak ćpanie i imprezowanie. Z początku pomyślałem, ze dobrze jej i ma za swoje, ale nie tak dawno sam byłem w identycznej sytuacji i wiem jak ciężko się z tego podnieść i wyjść na prostą. Chciała abym jej przebaczył i pomógł się ogarnąć. Nasze spotkanie zakończyło się u niej w łóżku. Postawiłem jej jednak wcześniej warunek, że pomogę jej jeśli zerwie kontakt z tymi wszystkimi ćpunami włącznie z jej koleżanką gdyż innej drogi na lepsze życie nie widzę. (koleżanka jej potrafi nią strasznie manipulować) Noc dobiega końca, godzina ok 5 rana do domu wpada jej koleżanka z imprezy wchodzi do pokoju jak do siebie zaświeca światło i widzi mnie obok niej. Był to zapewne szok gdyż jest to jedyna kobieta, z którą nienawidzimy się. Mówi do niej słowa: Idziesz? On tutaj jest! Czeka na Ciebie. Idziesz? ex: nie, nigdzie nie idę. Koleżanka: Wiesz co będzie jutro? Idziesz czy nie? ex: wiem co będzie i nigdzie nie idę. Po tych słowach koleżanka z impetem wyskakuje z domu jak by ktoś szatana wiadrem wody święconej oblał. Po chwili otrzymuje sms`a: Jesteś zwykła zakłamaną szmatą, która biega na dwa fronty. Nie wiem po co zawracałaś mi dupę aby spróbować jeszcze raz.| Od razu zrozumiałem o co i o kogo chodzi. Przed jej domem czekał koleś z którym ona kiedyś próbowała z dwa trzy tygodnie kręcić, ale wyrała mnie. Koleś ten jest bardzo dobrym przyjacielem przyjaciółki mojej ex przez co ona chciała ich swatać od dawna. Widziałem to na każdym kroku jak krytykuje mnie a zachwala Damiana. Wychodząc z jej domu nad ranem natknąłem się na Damiana, który opowiedział mi cała swoją historie. Koleś mówił tak szybko, że kilku rzeczy nie zrozumiałem, ale wychodzi na to ze zrobiła jego w chuja aby odzyskać mnie. Panowie, dziewczyna nie chce abym zostawiał ją samą. Wie ze teraz już nikogo nie ma. Większość znajomych się od niej odsunie gdyż jej koleżanka i Damian są ludźmi, którzy prowadzą całe stado i z pewnością napuszczą wszystkich przeciwko niej. Jest w totalnej rozsypce i prosi mnie o szansę. Co waszym zdaniem powinienem zrobić w takiej sytuacji. Jest tu jeszcze co ratować? Przed rozpoczęciem jej bezsennych maratonów nasz związek miał się nawet w dobrej kondycji. Przyjeżdżała do mnie jak ja nie mogłem ponad 70 km i było widać z jej strony zaangażowanie.

Elba
Portret użytkownika Elba
Nieobecny
Wiek: pełnoletnia
Miejscowość: Śląsk

Dołączył: 2014-11-07
Punkty pomocy: 1719

"Co waszym zdaniem powinienem zrobić w takiej sytuacji."

Znaleźć sobie fajną dziewczynę, bez nałogów, mającą fajnych znajomych.

Barmano
Nieobecny
Wiek: 30
Miejscowość: Lublin

Dołączył: 2011-07-29
Punkty pomocy: 83

Jedno życie - jedna szansa. Kiedy złamie Wasze zasady i zawiedzie kolejny raz Twoje zaufanie - out. Zwięźle i stanowczo przedstaw jej sprawę by nie miała wątpliwości co się stanie jak znów zbłądzi.

skolsik13
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Łuków

Dołączył: 2012-03-10
Punkty pomocy: 39

Jej znajomi częściowo mnie akceptowali. Czuli do mnie dystans gdyż różnie się od nich całkowicie. Mam procę, z której się utrzymuje. Wiekowość gości co mieszka w tej wsi to ćpunki co tylko dilują lub biorą kasę od rodziców. O uczciwie zarobionych pieniądzach żaden pewnie z nich nie wiedział. Ona nie utrzymywała wcześniej z nimi kontaktu. Była ze wszystkimi na cześć. Wieczorami wychodziła tylko z tą jedną dziewczyną, która wciągała ją w swoich znajomych ćpunów. Dla mnie tacy ludzie to 0 bez perspektyw na normalne życie.

Nie chce mieć dziewczyny na sumieniu. Z początku udaję twardą i ze z pewnością sobie poradzi.A tak naprawdę jest w totalnej rozsypce. Podejrzewam też ze narkotyki były ucieczką od jej problemów rodzinnych. Nie chcę patrzeć na nią z góry, próbuję ją zrozumieć. Od tego Damiana dowiedziałem się ze okłamała wszystkich włącznie z przyjaciółką, że będzie wieczorem siedzieć z dziećmi całą noc. Prawda oczywiście była taka ze spotkała się ze mną.

Skoro jest tak wpatrzone we mnie, czemu by nie wykorzystać tego i postawić twardych zasad, których się skrupulatnie się trzymać. Nie ma miejsca na żadne wymówki, usprawiedliwienia i inne ale.

Mendoza
Portret użytkownika Mendoza
Nieobecny
Ogarnięty
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 33
Miejscowość: Nigdzie na stałe

Dołączył: 2012-10-28
Punkty pomocy: 2753

Jakże powtarzalne schematy:

1. Dziewczyna w potrzebie i zjawia się bohater, (Ty) który szuka podziwu i uznania a tak naprawdę jest tylko marionetką w rękach kobiety. Jesteś jej kołem ratunkowym.

2. Po rozstaniu nie zamknąłeś ostatecznie, emocjonalnie tej sprawy. Na jej propozycję spotkania pewnie z radości po łóżku skakałeś. Wciąż jesteś w nią zapatrzony i kojarzysz z nią pozytywne emocje których już niestety ni ma.

3. Branie odpowiedzialności za innych ludzi. Zwłaszcza takich którzy są wręcz skonstruowani do tworzenia sobie problemów. A Ty czasem w ten sposób nie odwracasz uwagi od swoich?

Nie rozumiesz siebie a przez to wciągasz się w gówniane sytuacje.
Pod tym względem pasujesz do swojej ex Wink
"Jeżeli nie kontrolujesz ego, to ono kontroluje Ciebie."

________________________________________________________________
Jeśli nie wiesz gdzie chcesz dojść, to dojdziesz gdzieś indziej.

Elba
Portret użytkownika Elba
Nieobecny
Wiek: pełnoletnia
Miejscowość: Śląsk

Dołączył: 2014-11-07
Punkty pomocy: 1719

Pełna zgoda, ale obawiam się że do Autora wątku nic nie dotrze.
On oczekuje akceptacji swojego spojrzenia na sprawę i nic poza tym.

skolsik13
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Łuków

Dołączył: 2012-03-10
Punkty pomocy: 39

Mendoza, gówno prawda. Nie szukam żadnego podziwu i uznania. Byłem w identycznej sytuacji jak ona. Musiałem sięgnąć dna i znaleźć się na samym dole aby wszystko zrozumiec. Niedawno sam miałem dość spory problem z narkotykami. Wstyd dziś mi za to jaki głupi byłem. Było to ucieczką od problemów. Żałuję decyzji ze pozwoliłem sobie samemu na to. Pozbierać się z tego jest dużo gorzej jak po rozstaniu. To bardzo silnie uzależnia. Mówię tu oczywiście w obu przypadkach o amfetaminie.| Nie skakałem z radości gdy sie do mnie odezwała. Nie chciałem tego spotkania, jednak postanowiłem jej wysłuchać. Nie jest to moja dziewczyna, nie jesteśmy razem. Nie jestem tak głupi i łatwowierny jak pewnie uważasz. Nie mam zamiaru jej pieskować teraz i dziękować ze sie do mnie odezwała. Po prostu wiem co ona zrobiła dla mnie gdy tego potrzebowałem.

Zaczynam dostrzegać ze informacje zawarte na tej stronie w blogach nie są do końca spójne z tym co potem się czyta od was w odpowiedziach na tematy.

w tym blogu: http://www.podrywaj.org/dlaczego_one_zawsze_wracają_czyli_sił_kontrastu
Możemy wyczytać, że nasze ex zawsze, ale to zawsze wracają. Gdy juz jednak ex wraca użytkownik portalu zwraca się do bardziej doświadczonych osób w pomocy oceny tego wszystkiego. Od razu zostaje skrytykowany i sfrajerzony po raz kolejny tylko tym razem prze innych użytkowników. Po co w takim razie mydlić oczy tematami o powrotach skoro potem i tak odradzacie dalszą znajomość? Ktoś tu próbuje udowodnić jak to bardzo niezależnym pewnym siebie jest samcem alfa? Podbudować własne ego?

kokoskop
Nieobecny
Starszy moderator
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 00
Miejscowość: Jelenia Góra

Dołączył: 2009-11-30
Punkty pomocy: 2632

oj Romantyku, będziesz jeszcze płakał przez tą dziewczynę. A napisałeś że okłamała koleżankę że zostaje z dziećmi, to ona ma dzieci ??

Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki

skolsik13
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Łuków

Dołączył: 2012-03-10
Punkty pomocy: 39

nie, chodziło jej zapewne o swoje chrześnice

Mendoza
Portret użytkownika Mendoza
Nieobecny
Ogarnięty
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 33
Miejscowość: Nigdzie na stałe

Dołączył: 2012-10-28
Punkty pomocy: 2753

Strona to nie jest spójny poglądowo organizm. Różni ludzie tu są, różne patrzenie na świat i doświadczenia. Po za tym treści tu zawarte to nie jest prawda absolutna. Rzucasz blogiem i masz pretensje, że myślę inaczej niż się spodziewałeś.

"Po co w takim razie mydlić oczy tematami o powrotach skoro potem i tak odradzacie dalszą znajomość?"

Spójrz jak wiele informacji można o Tobie wyciągnąć z jednego zdanka.

- Bezrefleksyjnie w coś wierzysz
- Winisz innych za to co myślisz
- Przerzucasz odpowiedzialność za siebie na zewnątrz
- Widzisz czarno-biało, pomijasz 8-bitową skalę szarości
- Nie potrafisz myśleć za siebie

Ktoś tu próbuje udowodnić jak to bardzo niezależnym pewnym siebie jest samcem alfa?
Skąd takie wnioski?

"Podbudować własne ego?"
Jak już - to zaspokoić jego potrzeby.

________________________________________________________________
Jeśli nie wiesz gdzie chcesz dojść, to dojdziesz gdzieś indziej.