Cześć i czołem. Temat mocno teoretyczny, bardziej ciekawią mnie Wasze spojrzenie, może to jak one reagowały, sam praktykować tego nie zamierzam 
Chodzi mi o Wasze doświadczenie w podrywie tej samej laski. W skrócie: nie wyszło - > śmierć relacji, często z naturalnych powodów - > jakaś tam zmiana (lub brak) -> przypadkowe (lub nie) spotkanie i ponowna próba.
Nie mam tutaj na myśli jakiś kilkuletnich związków, prób powrotów, podrywu przyjaciółki i zniknięciu na dwa tygodnie i takie tam, ale raczej krótsze znajomości, które z jakiś powodów okazały się nietrwałe. Chociaż te dłuższe też jak najbardziej mnie ciekawią.
Jeśli ktoś mógłby się podzielić swoim doświadczeniem, ew. podrzucić linki do blogów, tematów to będę b. wdzięczny.
Pozdrawiam.
jak masz gruby portfel to kazda wyrwiesz
xxx
Jak interesuje Cię podrywanie lasek które lecą na grube portfele, to ja ci gratuluję i zastanawiam się po co tutaj jesteś.
.
rozumiesz znaczenie slowa kazda? kazda znacza znacze wszystkie , wiec nie , ja mowie o wszystkich ty o podgrupie . czemu sie rozmijamy?
xxx
Ale pierdolamento
ja jest w huj przystojny i w huj bogaty wiec podrywam wszystkie a jak ktos nie to jego problem
xxx
Gratuluję, dla zrównoważenia sił w naturze jesteś za to głupiuteńki jak worek ziemniaków
jednak wciaz madrzejszy od ciebie
xxx
Dobrze mistrzu, skoro tak mówisz to musi być prawda
A teraz leć na miasto podrywać jakieś hot panny. Bez odbioru.
nie slucham rad glupszych od siebie
xxx
Jesteś mądry to pisz poprawnie to ładne wyrażenie, którego użyłeś trochę wcześniej.
jestem na tyle madry by nie przykladac do tego wagi(cokolwiek to jest ) po drugie jak piszesz do mnie to pisz konkretnie poniewaz nie mam ochoty bawic sie w "co poeta mial na mysli "
xxx
Ktoś wyjedzie stąd na kopach za: 3,2,1...
_____________________________________________________________
Osoba, która wiecznie mówi „tak”, nieustannie pomija osobiste potrzeby i powoli buduje w sobie ogromny gniew.
uzasadnij czemu ?
xxx
Przyrodzenie przez CH się pisze.
dlaczego akurat tak ?
xxx
Z doświadczenia wiem że lepiej 2 razy do tej samej rzeki nie wchodzić. Robiłem takie coś i była jedynie możliwość przyjacielskiego gadania, próba zaproszenia na kawe z mojej strony skończyła sie kompletnym zerwaniem kontaktu.
Z drugiej strony jak nie dostałeś zjebki to jest druga szansa.
Jak coś nie pyknie z laską to następnym razem daję jej szansę żeby to ona mnie poderwała, ja podchodzę do niej mega neutralnie. I tak też czasami bywa.
To zależy jak mocno się wpadło w jej ramę, że relacja przestała istnieć.
Najczęściej jednak wystarczą 3 miesiące, aby dziewczyna dość mocno zapomniała o Tobie, przy czym nie powinno się utrzymywać prawie żadnych kontaktów z dziewczyną w tym czasie. Na tą chwilę należy dosłownie zniknąć z jej życia.
Kiedy już odnawia się kontakt po tym czasie, dziewczyna musi zobaczyć dużą zmianę u Ciebie. Taką, która ją mega zszokuje i spowoduje nagły wzrost Twojej atrakcyjności w jej oczach. Wtedy masz szansę na rozpoczęcie relacji od nowa, oczywiście na Twoich zasadach
jeden mądry co gada jak facet,a nie piepszy jak cała reszta,dzizas po co te spiny Panowie.
Fakt plus minus trzy miechy pozwalają gąsce zapomniec o nas,ale są i wyjątki.zalezy od sytuacji.ja np atakowałem po 2tygodniach zazwyczaj,albo same pisały no i w wiekszosci spotkan konczyło sie sexem.teraz mam temat z gąską i czekam czekam i czekam miecha,a tu nic zero kontaktu,a fajnie by było zaznaczyc kreske w rubryce zaliczona:),a co do zmieniania sie to sceptycznie do tego podchodze,bo nie lubie zmieniac czegos co jest dobre na rzecz cipki...ot taka sytuacja
__________________________________________________
Jak się nie wie, co się gra, to się gra jeden-dwa.
Mr bobimc nawet nie zaprzeczam. W żadnym wypadku nie powinno się zmieniać na rzecz laski, bo to bardzo niskie standardy motywacyjne. (jak juz ja zdobędziesz to nie warto się dalej zmieniać?) Zmieniasz się dla samego siebie, no a że przy tym dodatkowo zaczynasz bardziej pociągać dziewczyny to jest to zysk wtórny rzecz jasna:)
P.S. pisząc zmiana mam na myśli rozwój, więc chodzi mi o zmianę w kontekście pozytywnym.
Ja jestem w trakcie takiego powrotu.
)
Właśnie dzisiaj miałem swoje 3 spotkanie po powrocie.
To moja pierwsza dziewczyna, z którą zaszedłem tak daleko, oczywiście całowałem się już z innymi, ale nigdy nie miałem seksu z żadną kobietą nie za pieniądze (prawiczkiem nie jestem, ale wolałbym nim przestać być w sposób bardziej naturalny...
Dzisiaj udało mi się ją pocałować i zaczęło się całowanie cały czas.
Ale tak, jest inaczej po powrocie, zainteresowanie jest inne, kontakt jest rzadszy, dziewczyna jest bardziej wyrachowana, widzę że jej na mnie zależy, ale nie tak jak za 1 razem. A zjebałem za 1 razem z 3 powodów: byłem super miły, spięty i nie działałem nic na polu fizycznym.
Usłyszałem słowa wówczas : "ty myślałeś że ja chciałam coś więcej" "jesteś fajnym kolegą, z którym miło spędzam czas".
Zainteresowanie było za 1 razem bardzo mocne i wyczuwalne natychmiast: zmieniała np. swoje plany żeby się ze mną spotkać.
W kwietniu zerwałem kontakt, po usłyszeniu(właściwie przeczytaniu) powyższych słów i wycofałem się. Zmieniłem się nieco, odrobinę fizyczni, ale przede wszystkim mentalnie, podkreślam nie dla niej.
--------------------------------------------------------
Jeśli powiesz "nie udało się" staniesz się 10 razy silniejszy, niż gdybyś miał powiedzieć "co by było gdybym spróbował..."
Przypadek sprawił że nasza wspólna przyjaciółka zaprosiła nas razem na bilard, nic o tym nie wiedziałem że ONA tam będzie, może bym nawet nie przyszedł żebym wiedział (było ukartowane przez przyjaciółke jestem pewien
)
postrzelaliśmy dużo śmiechu i zabawy.
. Patent z tej strony
. U niej szok, wielkie zaskoczenie i masa uśmiechu.
Weszły pocałunki, z językiem itd. tyle że ona lubi tak delikatnie, do teraz mnie usta bolą 
Od początku spotkania mróz, potem się rozkręciło, jedna dziewczyna zaczęła mnie podrywać i mój target zrobił sie zazdrosny.
Potem kolejne 2 spotkania, mimo wielu prób pocałunków, nie dawała mi tego, kino bez problemu, nawet z jej strony.
No i dzisiaj poszło do przodu. Z tym że randka rozegrana z mojej strony niczym bitwa przez świetnego stratega:
1. zajechaliśmy do lasu, nic nie wiedziała co i gdzie będziemy robić, dla niej szok, pewnie 1000 myśli miała, piękny zachód słońca nad polem, a ja wyciagam z bagażnika wiatrówkę
2. Wciśnęłem kit że teraz romantyczna kolacja przy świecach, łyknęła, pojechaliśmy do parku w mieście, noc, latarnie, podświetlone fontanny, udaje że prowadzę do restauracji, siadamy na ławce, wyciągam świeczkę i 2 fantazje (jogurty)
Nadal byłem spięty, się bałem chyba reakcji i miałem presję na "wynik". Niepotrzebnie, po za tym gdy ja się spinałem ona jeszcze bardziej. Ale poszło, przy świecy, w nocy w parku na ławce, ciepła noc
Także się da, ale jest bardzo ciężko. Między spotkaniami chłód, ale być może po prostu taki jest mój target. Nie wytworzyłem też żadnej więzi na razie, więc póki co tylko ot tak spotkania. Jesteśmy ustawieni na wesele za 3 tygodnie, ale chciałbym ja zaliczyć wcześniej, żeby tam już czuć się w pełni swobodnie. Ona jest oporna, kolejne bariery przełamuje się ciężko.
Ale tak powroty są możliwe (weź też pod uwagę że jestem całkowitym nowicjuszem) i dziewczyna nigdy tak naprawdę nie straciła całkowicie zainteresowania.
--------------------------------------------------------
Jeśli powiesz "nie udało się" staniesz się 10 razy silniejszy, niż gdybyś miał powiedzieć "co by było gdybym spróbował..."