Cześć !
Przejdę do konkretów bez żadnego owijania.
Obecnie mam 21 lat, a jakoś dwa lata temu poznałem piękną dziewczynę. Oczywiście wszystko na marne. Popełniłem karygodne błędy. Sprawa polega na tym, że nie mogę o niej zapomnieć. Teraz ma jakiegoś chłopaka, a mi to jeszcze bardziej weszło na głowę. W mieście, w którym się uczy boję się, że spotkam ją na ulicy. Bardzo unikam takich sytuacji. Chcę to wszytko naprawić, jeśli chodzi o moją głowę. Zapomnieć i realizować swoje cele. Jestem typem samotnika. Jak inni idą na imprezę w sobotę to wolę coś poczytać, udoskonalić się lub iść na siłownię (nie jestem jakimś koksem). Planuję iść na studia, z którymi trochę zwlekam, ale mam czas. Teraz pracuję i w sumie zarabiam krocie. Starcza jakoś do pierwszego. Pochodzę trochę z biedniejszych stron i naprawdę było ciężko. Jeszcze dwa lata temu moi rodzice jeździli maluchem. Staram się nie patrzeć z pozycji przegranego, ale pewność siebie i morale słabną. Zacząłem dość dużo dbać o siebie. Fryzjer, ubrania itd. generalnie tamta dziewczyna zwróciła na mnie uwagę i choć mijają dwa lata to nie mogę zapomnieć.
Panowie dam radę wyjść na prostą ?
Dzięki i pozdrawiam !
Jeśli czujesz się gorszy od panny , spoglądając na jakąś myślisz sobie, nie zasługuje na nią, ona jest nazbyt ładną, zbyt fajna, abym jej wpadł w oko, to przegrasz.
O sukcesie z kobietami w dużym stopniu, decyduje uczucie przyzwolenia. Czyli myślę, o sobie, że jestem wystarczająco dobry dla niej, mogę ją śmiało podrywać, bo w niczym jej nie ustępuje, przeciwnie jestem wartościowy.
A czemu miałbyś nie dac rady wyjść na prosta? Oczywiście że Ci się uda ponieważ plan na dalsze działanie masz dobry, wystarczy to realizować a reszta sama przyjdzie a i dziewczyny też będą na Ciebie inaczej patrzeć. Jesteś mlody, ambitny, pracuj nad sobą i laskami się nie przejmuj naprawdę. Idź na studia, to bedzie dla ciebie dobry czas,stan się pewny siebie i poznaj tam nowych ludzi:)
Bardzo fajnie, że się rozwijasz i dbasz o siebie ale jak wyjdziesz raz na jakiś czas z piwnicy to będziesz poznawał ludzi i dziewczyny na imprezach. Jak nabędziesz trochę umiejętności towarzyskich/socjalnych to Ci to sporo ułatwi. No i przestaniesz się bać spotkania z laską która w ogóle o Tobie nie myśli.
"Teraz pracuję i w sumie zarabiam krocie. Starcza jakoś do pierwszego."
Jeżeli zarabiasz krocie i starcza Ci jakoś do pierwszego to chyba nie ogarniasz swojego budżetu, a to zajebiście ważna sprawa jeżeli chcesz się rozwijać i przełamać rodzinny schemat.
PS. Nie możesz o niej zapomnieć bo jedyne kobiety z którymi masz styczność to pewnie te na ekranie komputra.
Działaj, poznawaj, randkuj, za jakiś czas się zorientujesz, że dama Twojego serca w sumie nie jest taka zajebista, a Ty się spotykasz z bardziej atrakcyjnymi dziewczynami.
Dzięki Pany za dobre rady. Postawię na rozwój, a laski przy okazji
Załóżmy, że spotkam tą swoją z przeszłości na ulicy i co wtedy ? Wypiąć klatę i iść pewnym krokiem ? Zazwyczaj jest tak, że nie wiem czemu, ale wychodzi mi niezły stres z tego i chowam głowę w dół . A jak wy macie ?
Nie, bo bo to sztuczne i łatwo zauważyć. Zachowuj się naturalnie i nie wbijaj wzroku w chodnik. Tyle.
Zazwyczaj w otoczeniu przyjaciółek to jeszcze gorzej