Witam, na jednym z pierwszych spotkań palnąłem nieptorzebnie dziewczynie, że najbardziej chcę tego czego nie mogę mieć albo to co trudne do zdobycia. Czyli zakomunikowałem jej mniej więcej, że lubię niedostępność. Teraz nie mogę się nadziwić po chuj to powiedziałem ? Teraz jesteśmy po 3 spotkaniu i wciąż bez seksu. Gdy się całujemy i próbuję wziąć rękę nawet w okolice jej cipki to ją zabiera... What to do ?
A i dodam, że niebawem wybieram się z nią i z jeszcze jedną koleżanką na imprezę, i zastanawiam się czy jakoś nie wykorzystać tej sytuacji...
Tylko zastanawiam się jak mógłbym to rozegrać aby nie przesadzić a osiągnąć zamierzony efekt. ( dodam, że ta koleżanka wydaję się być mną zainteresowana )
A ile lat ma ta Twoja wybranka? Dziewicą nie jest przypadkiem?
Są kobiety dla których trzy spotkania to zdecydowanie za mało, żeby lecieć do łóżka,szczególnie jeśli są młode.
"zakomunikowałem jej mniej więcej, że lubię niedostępność. Teraz nie mogę się nadziwić po chuj to powiedziałem ? Teraz jesteśmy po 3 spotkaniu i wciąż bez seksu."
huahahahhhaaaahahhhhhahahahahahahhhhhhhhhhahhaaaaaaaahhahaaahahahahahahahahahhhahahahahahahaaaaaaaahahahhhhhhhhhhahahaaaaaaaaaahahhhhhhhhhahahhahhahahhahha!!
No nie mogę!
buahahahahahahahhahhhhhhhhhhahahahhahaaa!
sialalalala! mmmmmiłość!
sialalalala! roomantyzm!
sialalalala! ruuuchanie!
sialalalala! penetracja odbytu! -u-u-u!
penetracja odbytu! -u-u-u!
heheheh
zawsze traktuj ją jak równego sobie..
Jak nie na 3 to na 6.
Dam Ci do myślenia
To ile niby mam czekać na seks? Dodam, że dziewczyna nie jest dziewicą. Ma 22 lata i jest po długim związku
Generanie musisz zrozumieć że nie wszystkie laski po 3 spotkaniu dadzą ci wąchać ich szparkę.
Powiedz że opier.. pały to nie seks i to nie ma dla ciebie takiej wartości chociaż coś zyskasz
Mam wrażenie, czy to jest strona dotycząca podrywania i uwodzenia? Wasze odpowiedzi brzmią jak porady pisane do "Gościa Niedzielnego". W uwodzeniu i podrywie chyba chodzi o seks, czy się mylę ?
Jeśli chcesz ją tylko przelecieć to ja jej szczerze współczuje. Nie trafiłeś na łatwą , nie ufa Ci na tyle , żeby się już przed tobą rozbierać i oddać. Może ona chce czegoś więcej i nie zamierza tego zaczynać " od dupy strony"? W ogóle jakiej ty rady oczekujesz? Nie ma zasady, że już po x spotkaniu ona ma OBOWIĄZEK iść z tobą do łóżka... Jak chcesz ją rozpalić to zaczynaj mniej nachalnie, powoli, od góry , wszystko na spokojnie, spraw jej przyjemność a napewno ona Ci się odwdzięczy.
Ja jeszcze nie wiem, czy chcę coś więcej czy tylko ją przelecieć. Po seksie się zastanowię. Oczekuję rady na temat tego, co zrobić aby uprawiać seks wtedy kiedy ja chcę, jak to sprawić. Jak działać, jak ją rozpalić aby nie była w stanie się oprzeć.
Jest masa blogów jak rozpalić kobietę, wystarczy poszukać. Zaproś ją do siebie , zapuść jakiś durny film, kup wino i się walnijcie razem na sofę, zacznij bawić się jej włosami, jeździj po karku,całuj... Powoli do celu, nic na siłę, bądź czuły a po chwili jak ją alkohol rozluźni, podnieci się to już samo się potoczy...
Tak właśnie robię. Ale gdy próbuję przejść już do konkretów to ona stawia opór.