Witam nie będę tu owijał w bawełnę bo nie mam za dużo czasu a mianowicie jestem w związku od ponad miesiąca od 2tyg moja "kochana" dziewczyna zaczęła grać, to się ciągle fochała nie okazywała zaangażowania (a jak już okazywała to dosłownie na 5min i wtedy przez jakiś tam czas nic) robiła afery z niczego starała się zawsze i wszędzie doszukiwać we mnie winy, lecz ciągle powtarzała że mnie kocha jestem ten jedyny i bla bla bla aż dwa dni temu zrobiła małą wymianę zdań, poleciał foch itp przy naszych znajomych aż powiedziała "dobra ja idę do domu" wstała patrzy się na mnie a ja już z takim wkurwieniem (sorki za wyrażenie ale nie da się tego inaczej opisać) powiedziałem "chcesz? ok idź" no i poszła a ja zostałem ze znajomymi. Minęła noc minął dzień w milczeniu aż tak wczoraj o 16 zaczęła mnie przepraszać w sms że się zmieni zaczęła wymyślać że miała poważny problem i musiała szybko wracać do domu i bla bla bla powiedziałem jej że doceniam to że mnie przeprasza ale i tak musimy się spotkać i pogadać. No i właśnie teraz jest problem bo umówiłem się z nią na godz 20, nie zostało mi dużo czasu wiem że chce jej uświadomić że mam już tego dosyć, tego całego związku, jej zachowań itp tylko właśnie jak jej to powiedzieć? jak to obrać w zdania? chce jej uświadomić że związek polega na tym aby dwie strony okazywały tyle samo zaangażowania a nie tylko jedna i takie tam, tylko właśnie jak to obrać w słowa, macie jakieś dla mnie złote rady? albo byliście w podobnej sytuacji że rozmawialiście na ten temat ze swoją kobietą?
Albo coś zrobiłeś źle i zaczęła takie jazdy, albo taka jest poprostu. Karuzela jest już tak rozbujana, że zaraz sie rozpieprzy, wylej jej kubeł zimnej wody na głowe i pokaż że jest granica której nie wolno jej już wiecej przekroczyć.
A te przeprosiny to traktuj jako tanią wymówkę, zwykłe pieprzeniem dobrze że wtedy za nią nie wyszedłeś.
Takie jest moje zdanie.
Zero smutków, zero złości
wyjebane po całości.
No właśnie dać jej zimny kubeł wody tylko w jaki sposób? o to mi właśnie chodzi
z doświadczenia powiem, że z gadania i tak długofalowo nic nie wyniknie. Ona nie będzie słuchać, a jeżeli będzie to i tak wie swoje, bo kieruje się uczuciami, których słowami nie zmienisz. Ma też pewnie przygotowany swój scenariusz spotkania.
Chyba najlepiej będzie "zagrać z kontry" pójść, posłuchać na spokojnie tego co ma do powiedzenia. Jak będzie przeginać, oskarżać itd. to bez emocji wtrącasz krótkie zdania o tym jak ty widzisz związek, co ci się podoba co nie, ale w taki sposób, żeby to było tylko w domyśle adresowane do niej, w taki sposób żeby ona wyobrażała sobie emocje, o których mówisz, inaczej będzie doszukiwała się swoich zachowań, no a wtedy zacznie się bronić i nic z tego nie będzie.
Jeżeli nie będzie atakować i uznasz, że z jej postawy wynika, że przemyślała sprawę pokaż, że pamiętasz co się stało, ale jesteś w stanie jej dalej dawać emocje.
septo dzięki za radę, czy będzie przeginać, oskarżać? wydaje mi się że nie, już w samych sms zaczęła mnie z 5 razy przepraszać 10 razy obiecywała poprawę i takie tam, chodź nigdy nie wiadomo co jej strzeli do łba
Smichu dzięki takie coś właśnie przed chwilą też wymyśliłem
Dziękuję jeszcze raz wszystkim trzymajcie kciuki jak wrócę do domu to napiszę tutaj finał dzisiejszego spotkania, oby się udało 
Tkwisz w jakimś toksycznym związku. Laska ma ze sobą problem a Ty na tym cierpisz. Jezeli jej tak żależy i jest z Tobą w związku to powinna wiedzieć że zwiazek polega na tym że jezeli ma problem to się tym z Tobą dzieli i chce żebyś jej pomógł, a nie że Ci robi jazdy i fochy.... a Ty nie wiesz o co chodzi. Bo skąd masz wiedzieć? skoro nie gada z Tobą o tym... Wiec w tym trzeba ją uświadomić.
"Sumiennie wszystko planuje. Inni zazdroszą mu farta, nie wiedząc, że on szczęściu pomaga, wybierając odpowiednie szkoły, zapinając pasy w aucie, a nawet planując dietę. Często samotny, bo nawet seks staje się dla niego jednym z zadań do wykonania."
Ile macie lat?
Na oko nie przekroczyliście granicy 20 lat, tym bardziej ona...
Czepiać się o takie pierdoły ciągle?
Jakaś lekko niezrównoważona emocjonalnie. Napisz jak było na spotkaniu.
Sam sobie odpowiedziałeś,powiedz jej dokładnie to co napisałeś i chcesz jej powiedzieć(a o co nas pytasz),skoro nie lubisz owijać w bawełnę to nie owijaj i powiedz to co chcesz(trochę samodzielności)...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"