Cześć, dziewczyna, z którą spotykałem się miesiąc, po poważnej rozmowie, którą sama zainicjowała (na temat naszej przyszłości) wyjechała mi z tekstem coś w deseń:
"hej, więc podjęłam decyzję, być może miałeś nadzieje, że będzie ona inna ale zadecydowałam, że nie będziemy rozwijać naszej znajomości do czegoś więcej tzn. stałego związku. Jednakże dziwnie bym się poczuła, jakbysmy zerwali ze sobą kontakt z tego powodu, bo ja osobiscie byłabym za rozwijaniem naszej znajomości ale na szczeblu koleżeńskim bądź też przyjacielskim."
moja odpowiedź:
"Ok rozumiem, ale ja obecnie, nie potrzebuje nowej koleżanki ani przyjaciółki, więc to nie ma sensu. Lepiej będzie jak urwiemy tą znajomość, przynajmniej na jakiś czas."
podsumowanie:
Urwałem znajomość od tygodnia się nie kontaktujemy.
Na fejsa wrzucam foty z imprez etc, pokazuje, że nie była ona moją jedyną rozrywką. Ona jakby się zapadła podziemie. Nikt jej ostatnio nigdzie nie widział, nigdzie się nie bawiła imprezowała.
pytanie:
Czy mogę zrobić coś więcej by jak najbardziej nakłonić ją do zmiany zdania w sposób pośredni, bez kontaktu ze z nią etc. np poprzez ochłodzenie znajomości?
oczywiście, że możesz, po prostu nic nie rób ( związanego z nią
) i czekaj
Pić, pierdol*ć, nie żałować!
Jeszcze coś więcej?
Nie byliście nawet razem, a Ty urządzasz takie szopki, jakby nie wiadomo co Was łączyło...
I jeśli dziewczyna jest 'mądra', i ogarnięta, i zorientuje się, że po 'stracie' koleżanki, TYLKO koleżanki (którą była) Ty wrzucasz fotki z imprez, to wogóle już u niej przegrałeś.
A tak na marginesie- jeśli pytasz, czy możesz zrobić jeszcze coś więcej, bo w jakiś tam sposób 'boli' Cię strata TYLKO koleżanki, to... odpuść całkowicie.
Napalony Chłopie jesteś, dystansu Ci potrzeba.
edit- a, i spieprzyłeś, można to było wogóle zupełnie inaczej rozegrać-
"Ok rozumiem, ale ja obecnie, nie potrzebuje nowej koleżanki ani przyjaciółki, więc to nie ma sensu. Lepiej będzie jak urwiemy tą znajomość, przynajmniej na jakiś czas."- jest prawie super, poza tym fragmentem o urywaniu znajomości...
Babskie pierdolenie, trzeba było puścić mimo uszu, i dalej 'robić swoje', a Ty się tym przejąłeś- no i przegrałeś.
"Lepiej będzie jak urwiemy tą znajomość, przynajmniej na jakiś czas." napisałem na jakiś czas postarałem się zabezpieczyć zrobić sobie furtkę w przyszłości. musiałem jej napisać wreszcie twardo poważnie, a nie rozklejać się.
To jest Twój punkt widzenia..
edit- i kolejny (kurwa!) edit- "NAPISAŁEM" ?!...
nie powiedziałem jej to twarzą w twarz przy przypadkowym spotkaniu. chodziło, że przecież tutaj napisałem... to nie jest cytat tylko słowa w deseń w 90% takie same
"musiałem jej napisać wreszcie twardo poważnie"
Tylko nie bierz ze mnie przykładu, i nie edytuj swojego postu.
Przypieprzyłeś się mojego editu, a tego co napisałem wyżej, to już nie skomentowałeś.
Tak otworz sie przed nia jeszcze bardziej , zabij tajemniczosc i niedostepnosc i wyloz sie jej jak na tacy...
POzatym to co laski gadaja jest nic nie warte ale to co robia , a ty zamiast robic to ty zaczoles gadac jak baba .
Wiec zramowala CIe bo przeciez 2 baby zwiazku utworzyc nie moga , pzdr
................................................................................
NIE BĄDŹ JAK PLASTELINA MIEJ WLASNE ZDANIE !!!
................................................................................
"POzatym to co laski gadaja jest nic nie warte ale to co robia" - w tym zdaniu jest całe sedno. Nie trzeba było rozmyślać i rozkminiać co ona pierdoli tylko robic swoje.
Dokładnie, jesteś za bardzo napalony na nią i dlatego nie uważam, żeby była to dogodna pozycja dla Ciebie do tego, aby coś w tym momencie zdziałać, dlatego na początek- ochłoń. Te fotki z imprez mogłeś sobie darować, bo to bardzo czytelny znak i chociaż przy odrobinie intelektu dziewczyna spokojnie zauważy, że robisz to pod publikę i na pokaz. To nie jest fajne, bo w gruncie rzeczy, dalej świadczy o tym, że ona Ci siedzi na bani i nawet imprezujesz pod kątem "pochwalenia" się później swoim zajebistym życiem na fejsie, oczywiście pochwalenia się jej. Dalej to ona jednak jest motywem przewodnim Twoich działań i podporządkowujesz swoje życie temu, aby zwrócić jej uwagę na siebie.
Za dużą wagę przywiązałeś do tego, co mówiła, zamiast zająć się rozpalaniem w niej emocji i nastawieniem się na przyjemne spędzanie wspólnie czasu. To właśnie takie kwestie zbliżają do siebie ludzi, tworzą emocjonalne połączenie i zdecydowanie na tym należy się skupić, bo więcej można ugrać działaniem, eskalowaniem dotyku, kontaktem wzrokowym, pocałunkami, stwarzaniem właśnie poczucia bliskości, niżeli przekonywaniem drogą słowną i logicznymi argumentami, że powinniście dać sobie szansę na coś więcej. Ona powinna to sama poczuć.
Szansa jest zawsze, tylko teraz uważam, że na jakiś czas powinieneś zdecydowanie odpuścić, po czym spróbować jeszcze raz, ale po tym, kiedy niejako wyczyścisz sobie kartę i zaczniesz od początku, tylko już na innych zasadach i stosując inne metody, skupiając się na wzbudzaniu emocji i dostarczaniu przyjemnych, pozytywnych i głębokich doznań.
"Don't trust the smile, trust the actions"
wrzuc wiecej fotek, moze sie odezwie..
skoro sam zadecydowales decyzje ze to juz koniec znajomosci, i nie potrzebujesz przyjaicolki/kolezanki to daj sobie spokoj, i wkladaj sily w poznanie kogos nowego
"Przegrany jest ten, który nie spróbował"
"pytanie:
Czy mogę zrobić coś więcej by jak najbardziej nakłonić ją do zmiany zdania w sposób pośredni, bez kontaktu ze z nią etc. np poprzez ochłodzenie znajomości?"
Odpowiadając na Twoje pytanie:
Bardziej niż teraz znajomości już nie ochłodzisz, bo:
1) dziewczyna dała Ci kosza,
2) dziewczyna się z Tobą nie kontaktuje,
3) sam zadecydowałeś o urwaniu znajomości.
Już bardziej tego nie wyziębisz, nie ma siły.
Podjąłeś decyzję i chwała Ci za to, teraz się tego trzymaj i jak piszą wszyscy wyżej: zacznij żyć własnym życiem. Przynajmniej dopóki ona nie wykona jakiegoś wysiłku w Twoją stronę, żeby odnowić kontakty.
Aha, i na drugi raz daruj sobie poważne rozmowy (z czyjejkolwiek inicjatywy) po miesiącu znajomości. Serio. Popatrz, do czego Cię to teraz doprowadziło...