Witam, nie doczekam się odpowiedzi w poprzednim wątku więc zakładam ten.
http://www.podrywaj.org/forum/ni... - poprzedni temat.
Już wiem jakie błędy popełniłem.
Dziewczyna ta ma naprawdę silny charakter dążący do dominacji w związku ( relacji ) i niestety uległem jej ( ale bez przesady )
Przestałem być dla niej wyzwaniem.
Za dużo się z nią kontaktowałem.
Może mówię troche nad wyraz, ale przyjmijmy, że tak właśnie było. Jestem atrakcyjnym facetem i ona o tym wie, pozatym pokazałem jej to w opisanej w poprzednim temacie sytuacji na obozie. Już prawie miesiąc nie kontaktowałem sie z nią w żaden sposób. Wiem, że ona nie odezwie się pierwsza ( nawet gdyby bardzo chciała ) bo ma trudny i silny charakter ( to u niej najbardziej lubię, heh )Przez ten czas nauczyłem się naprawdę wiele i wiem jak powinienem to rozegrać. Skoro ona pierwsza się nie odezwie, to ja muszę to zrobić, ale czy miesiąc to wystarczająca przerwa? Chcę odbudować w niej zainteresowanie moją osobą. Dobrym pomysłem będzie napisanie do niej luźno na fb, parę dni przerwy a po tych paru dniach zaprosić ją na jakiś spacer? Jak Wy byście to rozegrali? Pozdrawiam.
11.08. napisałeś:
"Po dłuższym namyśle stwierdzam, że nie jestem jeszcze gotowy. Muszę nad sobą popracować, zobaczymy co będzie dalej. Dzieki wszystkim za zainteresowanie tematem. Pozdrawiam."
a już 12.08 jesteś gotowy?
Synu!!! No ja pier.....!!!
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Tak tak, wiem jak to wygląda, zdaję sobie z tego sprawę. Muszę przyznać jednak, że taki stan rzeczy mnie nudzi i chciałbym jakoś zacząć działać ( tym bardziej, że ona niedługo idzie do liceum do większego miasteczka i kto się co tam może się dziać ). Post który zacytowałeś był pisany troche bez namysłu i może powinienem go wykasować. Niemniej jednak, prosiłem o poradę pod innym kątem. Pozdrawiam ( proszę bez takich emocji, wszystko można dogadać na spokojnie
)
nudzi? Taki stan cie nudzi? A ja mysle, ze ty jestes maksymalnie zesrany sytuacją
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Poprostu czuję, że okazja może mi przepaść a następnej szansy może już nie być..
Pracuje nad sobą fizycznie i mentalnie, ale czy to wyklucza jakiekolwiek działanie? Tym bardziej, że wiem jakie błędy robiłem i wiem jak powinienem działać teraz..
no popatrz! a ona jakoś nie czuje, ze okazja może jej przepaść... No to jak to jest?
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Nie wiem co siedzi jej w głowie, mogę przedstawić Ci tylko moje domysły i mniemania, ale nie wiem czy o to Ci chodzi. Być może jest tak, że ona moje zachowanie ( kompletne ignorowanie jej i zajęcie się innymi dziewczynami ) odebrała jako "odwal się, znudziłaś mi się" czy coś w ten deseń. Pozatym mam nadzieje, że przeczytałeś post u góry..
Jak masz tylko tą jedną opcje to sie jej trzymasz, musisz poznać nowe laski żeby chociaż z dwoma mieć kontakt i wtedy jak nie jedna to druga. Bedzie ci łatwiej i nie bedziesz sie tak spinał na tą jedną i też wiekszy luz bedziesz miał, a ją na razie jeszcze odpuść, musisz byc twardy a nie miętki
Kolego!
założyleś poprzedni temat, dostałeś propozycje postępowania. Ja wiem, ze z utęsknieniem oczekujesz, az kotos napisze, zebys kupił tuzin róż, napisał przesłitaśnego smsa "lofciam, lofciam, lofciam" z prośbą o "jeszcze jedną szansę", ale to się mija z celem.
Masz swój rozum (?) więc działaj i nie szukaj tu potwierdzenia swoich koncepcji, bo propozycje już padły.
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Pierdolicie panowie, bardzo pesymistyczni jesteście. Z tą laską nigdy nie byłem, poprostu po drodze coś nie pykło, ale żeby tak odrazu sobie darować? Mam w zapasie parę innych dziewczyn ale żadna z nich nie może się równać z nią. Tym bardziej, że ta była mną naprawdę zainteresowana i zauroczona bez mojej większej ingerencji.
Bardzo powierzchownie traktujecie te sprawy. Dla Ciebie to nic trudnego powiedzieć *daruj sobie* bo nie jesteś w sytuacji w której ja jestem. Poprostu ciężko mi uwierzyć, że z dziewczyna, z którą łączy mnie tak wiele, charakter, zainteresowania itd , to ze jestem w jej typie i sie jej podobam nic juz nie ugram. Tym bardziej ze przecież nic strasznego się miedzy nami nie działo. Poprostu nie chcę potem zalowac zw nic nie zrobiłem.
Ziomeczku ziomeczku. Zazwyczaj kiedy Ci ktoś pisze jakąś radę, to JUŻ to przerabiał. Więc przestań męczyć bułę i się ogarniaj. Dla Ciebie byliście zgrani, ona ma inne zdanie. Zrozum to, że możesz czegoś nie zrozumieć, a to jednak istnieje i ktoś może w taki, a nie inny sposób myśleć. To co napisałem jest warte 1000 dolców. Może kiedyś to zrozumiesz.
Jeśli dalej wolisz się upierać przy swoim to nic więcej już nie pisz.
Żyj chwilą, ale myśl perspektywistycznie
Dubel
Żyj chwilą, ale myśl perspektywistycznie
Pozatym nie zamierzam prosić o żadną drugą szansę czy wyskakiwać z bukietem róż, chcę odbudować jej zainteresowanie.
Ona ma 15 lat, tak jak Ty?
To wiesz co, dam Ci dobrą radę, poczekaj aż Ty będziesz miał latek 18 i ona skończy latek 18 i wtedy bierz się za 2 szansę, bo sorry ale oboje jesteście dalej dziećmi.
Zainteresuj się innymi dziewczynami w tym czasie, a ja sobie odpuść, może sama się do Ciebie odezwie, a może nie. Sprawdź co u niej słychać za nie wiem hmmm pół roku?
3 tygodnie przerwy to jest nic, dla Ciebie to może wieczność, dla niej w tej chwili nie znaczysz nic, dopóki się z tym nie pogodzisz, to będziesz dalej zamknięty w swojej małej klatce iluzji i nadziei, obudź się i wyjdź z niej. A zobaczysz, że świat bez tej dziewczyny nie jest wcale gorszy.
Jak będziesz się z nią teraz kontaktował i coś proponował, to odniesiesz dokładnie odwrotny skutek. Będzie chciała coś od Ciebie to da Ci znać.
--------------------------------------------------------
Jeśli powiesz "nie udało się" staniesz się 10 razy silniejszy, niż gdybyś miał powiedzieć "co by było gdybym spróbował..."
Adan, prosisz nas o radę, i nie sluchasz ich i chcesz żebyśmy powiedzieli ci to czego oczekujesz, to mija sie z celem, my oceniamy to na zimno a ty przez pryzmat tego co było i co chcesz żeby było.
Jeśli myślisz, że pisaniem do niej na fb odzyskasz jej stracone zainteresowanie to pozdro. Niczego się nie nauczyłeś z tej strony póki co.
Chlopie... kazdy Ci pisze jak dobremu czlowiekowi zebys przeczekal, dal sobie spokoj na pewien czas a Ty sie klocisz ze nikt Cie nie rozumie... to na chuj sie pytasz? Czego oczekujesz? Chcesz zebysmy to ocenili trzezwym okiem a potem wybrzydzasz, to jakby chodzic od jednego lekarza do drugiego, bo kazdy poprzedni Ci mówi, ze jestes chory, a Ty przecież wiesz, ze nie jestes... TO NA KIGO GRZYBA DO TEGO LEKARZA PRZYSZEDLES?
Spojrz na to trzezwym okiem - co bardziej ruszyloby kobiete - jakbys dalej biegal za nia z wywieszonym ozorem, czy jakby nagle stwierdzila, ze masz ją w dupie i sie dobrze bawisz? Innymi slowy - desperat, czy kolesk, ktory zdaje sobie sprawe, ze nie jest jedyna laska na swiecie? Kurwa stary zycie to nie jest amerykanski film romantyczny, to nie jest tak, ze im wiecej z siebie dajesz tym bardziej ona stwierdzi "o kurde ale on mnie kocha, musze mu pasc w ramiona, przespac sie z nim i sie hajtnac" (kolejnosc dowolna)... uwierz nam w koncu, ze 15latka ma jeszcze totalne gowno w glowie i nie oczekuj od niej Bog wie czego. Olej ją i sprobuj za jakies nie wiem, 3-4miechy... to jest jedyna opcja, zeby odbudowac jej zainteresowanie, starajac sie dalej tylko pogorszysz sprawe. A uwierz mi, ze za pol roku ten jej idealny obraz nagle Ci minie i jak przeczytasz ten post, co Ty tu odpierdalasz to bedziesz lał ze smiechu... kurwa chłopie nawet nie byliście razem, a Ty sie przywiazales do Niej jakbyscie trojke dzieci juz mieli... i nie gadaj pierdol typu "latwo powiedziec bo nie byliście w takiej sytuacji", bo gwarantuje Ci, ze byliśmy w gorszych, ja musialem tak zrobic po pol roku najpowazniejszego i najzajebistszego zwiazku w moim zyciu i potrafie sie odciac, a Ty mi gadasz ze to niemozliwe bo zauroczyles sie w jakiejs dziewczynce? Kurde troche honoru, jak chcesz wyrobic sobie u niej szacunek i zainteresowanie, skoro nie szanujesz samego siebie? Gwarantuje Ci, ze jezeli teraz dalej bedziesz z siebie robil jej przydupasa i napiszesz albo zrobisz cokolwiek, to TEGO wlasnie bedziesz zalowal.
Miej wyjebane, a będzie ci dane!
Walczak się trafił. Niech walczy do ostatka sił. Taki wiek, że zrozumie swoje błędy. Ja w swoim pierwszym poważnym związku zapraszałem kobietę wszędzie i płaciłem. Stan był taki, że na koniec chodziłem w dziurawych butach i to nie jest żadna przenośnia. Były czarne, więc ubierałem czarne skarpetki. Teraz z tego mam takie zianie
Jednak nauczyłem się na całe życie by nie szastać sałatą, nie chodzi o kupowanie zainteresowania. Zrobiłem jak sądziłem przez kolejne lata i efekt był lepszy,a na pewno tańszy. Nic zaś nie straciłem na atrakcyjności, bo zyskałem dużą pomysłowość w organizowaniu czasu.
Zatem niech chłopak walczy na całego do upadłego. Wtedy jak będzie honorowy to wróci i powie: mieliście rację Panowie.
-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.
Kurwa, nie wierzę, że czytam takie bzdury jak to co pisze autor...
"Może mój świat marzeń być jak głupia historia
Po to mam wyobraźnie by bujać w obłokach"
~ Vixen - Myśl co chcesz