Witam, ogólnie - randkuję z dziewczyną ponad miesiąc, wszystko wydaje się być OK. Korzystam z metod podanych na tym portalu i doświadczeń innych użytkowników. Mój wątek polega na dylemacie, w którym jestem. Dziewczyna ma 18lat, tak samo jak ja. W październiku 2011, zerwał z nią koleś dajmy, że nazywa się "Karol", który był od niej o rok młodszy. Niedawno, dowiedziałem się od pewnych źródeł moich przyjaciół, że ktoś ich widział razem na spacerze coś w ten deseń. Problem polega na tym, że dziewczyna powiedziała mi kiedyś, że wszyscy jej byli to frajerzy i nie utrzymuje z żadnym kontaktu. Hmm przejąłem się tym mało, bo szczerze ufam jej do tego stopnia i nie wierze w takie coś. Olałem to, dziś patrze na jej photobloga - ona nie wie, że mam do niego dostęp to znaczy, nigdy mi go nie podawała nie pytałem o niego i nie ma go na fb w informacjach etc...
Otóż na jej photoblogu widnieje wpis:
" Ukłon w stronę ludzi, dzięki którym ten świat da się lubić.
Dobre filmowe popołudnie z K:*! "
Hmm ona nie wie, że ja czasem czytam te brednie co tam wypisuje. Ale jakoś imię byłego "Karol" i ostatni wers wpisu jakoś dają mi do zrozumienia, że jednak tamto spotkanie było realne i mogło się powtórzyć - przypomnę owy "Karol" to jej były o rok młodszy, który się nią bawił i zostawił 10 miesięcy temu.
A ona mówiła na jednej z randek, że nie chce wracać do ani pamięcią ani spotykać się ze swoimi byłymi.
Zdaje mi się, że ona wręcz ma zasadę "nie wchodzę dwa razy do tej samej rzeki" więc jest to dla mnie absurdalne ale muszę mieć pewność bo nie da mi to spokoju.
PS. We wtorek jesteśmy umówieni na randkę.
Pytania:
1. Co o tym sądzicie, czy to może być jej były chłopak?
2. Jak zareagować? Nie chcę jej pytać o to bo będzie, że się bardzo interesuje, i wręcz ją kontroluje...
3. Może jest jakiś sposób, by sprowokować ją do powiedzenia prawdy? Oczywiście pośredni przez gierki słowne. Bo nie zapytam jej co robiłaś 21 lipca w godzinach 16-21....
Ja bym od razu pokazał, że nikt ze mną w chuja nie będzie ciął.
Skoro działacie oboje w stronę związku, spotykaliście się - nie wiem czy ją całowałeś nic nie opisałeś jak te wasze spotkania wyglądały.
Ale domniemam, że skoro miesiąc to już macie to za sobą dawno.
Odwołał bym spotkanie, dopierdolił bym chłodnik. Jeżeli dziewczynie zależy będzie za Tobą latać, sama Ci wszystko opowie bez Twojego jakiego kolwiek nacisku.
Jeżeli jej nie zależy - wróci do byłego będziesz miał klarowną sytuację wyjdziesz z twarzą, doświadczeniem i zaoszczędzonym czasem.
Chłodnik wyglądał by w mojej wersji:
- odwołuje spotkanie
- olewam, piszę równoważnikami zdań
- odpowiadam po sporym czasie
- jeżeli trafił byś na nią na ulicy zaczęła by z Tobą rozmawiać - rozmawiasz chłodno, zdecydowanie bez żadnych emocji. Jeżeli by zaczęła dopytywać o chuj Ci chodzi mówisz, że zapomniałeś nakarmić rybki musisz iść odwracasz się na pięcie i idziesz.
- nie wychodzę z żadnymi propozycjami spotkania
Może to i szczeniackie co opisałem, ale dziewczyna ma 18 lat, pstro w głowie jak widać.
Próbuje lecieć w chuja na samym początku, jak jej zależy to zobaczysz to nie po gadaniu "alealeboszedlaczegosiętakzachowujesz" tylko po jej zachowaniu.
Szanuj siebie i swój czas.
~~ to tylko i wyłącznie moje zdanie, wiem, że to co bym zrobił jest na "sfochanego" chłopca ale osobiście bym tak postąpił z roztelepaną emocjonalnie 18stką która ze mną pogrywa ~~
“Be who you are and say what you feel because those who mind don't matter and those who matter don't mind.”
wszystko przez miesiąc co powinno być było, ale problem jest w tym, że ja nie wiem czy ona pogrywa. wiesz ona niejednokrotnie mówiła "nigdy już nie będę z młodszym" - ja nawet nie wiem, że ona z nim była więc może opłaca się to wykorzystać? podroczyć się, że była z młodszym na tej randce we wtorek najbliższy... dziewczyny chyba nie lubią jak wypomina im się powszednie związki (wgl dziewczyna jak w tym wieku spotka się z młodszym to w mojej okolicy jest to wieeeeelka rzadkość) więc to już lekko ochłodzi atmosferę. a potem jak coś walnąć chłodnik na przykładowo tydzień?
zresztą mam 2 dobre kumpele wręcz przyjaciółki w jej klasie, które mówiły "ona jest dobrze wychowana, nie robiła by Cię w chuja - jak już się z nim spotkała to tak tylko, olej to"
ale ja jestem dociekliwy i nie mogę
jak mam się dowiedzieć czy leci w chuja czy nie?
Ja myślę, że chłodnik jest bez sensu, bo może być tak, że tu nie chodzi o tego całego Karolka, ani chłopaka. Każdy wie jakie rzeczy niektóre dziewczyny potrafią wypisywać na portalach,a często jest to nie prawda. Jeśli okaże się, że to nie było do chłopaka,a ty walniesz chłodnik to nie wiem czy dobrze na tym wyjdziesz (niezdecydowania). Ja po prostu bym się spotykał,a jak ona zacznie odwalać, albo dziwnie się zachowywać to zauważysz i wtedy walniesz chłodnik i pokażesz jaja.
~~ Na starej piczy młody kogut ćwiczy ~~
no i też tak myślę, lecz na spotkaniu zaryzykuje "ładnie ja podpuścić"
jeszcze nic nie jest pewne więc nie chce działać na szybko. cierpliwość
Kurwa stary laska robi Cię w wała.. Przecież ta sytuacja śmierdzi na kilometr.. To że mówi coś to nie znaczy że tak robi..nawet jeśli koleś z bloga to nie jej były, to w takim razie jeszcze ktoś inny czyli jednym słowem laska się dobrze bawi.. Posłuchaj rady Nomena.. Chyba że chcesz się dalej oszukiwać.. Pomyśl sobie co Ty obiektywnie doradził byś osobie która znalazła się na Twoim miejscu..
Dare to be great ;]
01. Nigdy nie wierz gdy kobieta mówi "nigdy".
Kobiety to istoty ograniczonego zaufania a nastolatki to nawet nie kobiety...
02. Rozkochał, porzucił i... wrócił a ona najprawdopodobniej się łudzi że się zmienił.
Najpewniej ciągnie Ją do byłego tylko nie chce tego mówić, za kilka tygodni usłyszysz że ona chciałaby z nim spróbować jeszcze raz i chój bombki strzeli...
Syndrom Sztokholmski?
03. "zresztą mam 2 dobre kumpele wręcz przyjaciółki w jej klasie, które mówiły "ona jest dobrze wychowana, nie robiła by Cię w chuja - jak już się z nim spotkała to tak tylko, olej to"
Że tak zapytam: "Wychowana czyli na pierwszej randce do buzi nie bierze?"
Każda szuka sexu jeśli nie będzie miała tego czego potrzebuje.
Moim zdaniem ona zastanawia się czy nie wrócić do byłego, ot wszystko.
----------------------------------------
"...gdy kruszą się kawałki brązu, srebra albo żelaza, kowal scala je w jedno i tak tworzy się wieź..."
Będzie krótko.
Nie zwracaj uwagi na to co kobieta mówi, ale co kobieta ROBI.
Moim zdaniem kobitka ostro sobie w kulki leci.
"Niedawno, dowiedziałem się od pewnych źródeł moich przyjaciół, że ktoś ich widział razem na spacerze coś w ten deseń. Problem polega na tym, że dziewczyna powiedziała mi kiedyś, że wszyscy jej byli to frajerzy i nie utrzymuje z żadnym kontaktu".
I zaufanie huj strzelił.
"Zdaje mi się, że ona wręcz ma zasadę "nie wchodzę dwa razy do tej samej rzeki".
Hmm. Widocznie weszła do tej samej rzeki, ale w innym miejscu.
"PS. We wtorek jesteśmy umówieni na randkę".
Ja bym miał już gdzieś tą randkę i tą Twoją kobietę.
To tyle.
<><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><>
"Nie koncentruj się na obawach Obi-Wan. Skup się na tym co jest tu i teraz... W tej chwili".
Nie stoję przed przepaścią. Stoję przed kanionem. Nie przeskoczę go. Przelecę samolotem.
czyli co mam ją olać? może mi być ciężko tak bez niczego. ponad miesiąc idzie w chuj, a ja nie jestem pewien czy ona z nim kręci..
to jak nic nie mam do stracenia to dlaczego nie mogę się dowiedzieć co jest grane? jak leci w chuja to ona wyjdzie na szmatę a nie ja na frajera
po tym poście wchodzi z Ciebie ogromna postawa needy.. Jak top nic nie tracisz? Angażując się jeszcze bardziej, będzie bardziej bolało jak Cię zostawi.. Każdy Ci mówi olej ją ale nie, oni nie mają racji..oni nie wiedzą jaka ona jest na prawdę.. Sam się oszukujesz.. Znajomi mówią że widzieli ją z byłym o imieniu karol na mieście,a potem wpis na blogu o chłopaku o imieniu zaczynającym się na k.. Nie no to na bank przypadek..
Dare to be great ;]
No to zastosowanie chłodnika tym bardziej odpada, może jej tylko otworzyć drogę do byłego, delikatnie mozesz ją podpuścić, a moze ci wyśpiewa no i na następnym spotkaniu dąż większego zbliżenia i spraw zeby sie z Tobą zajebiście bawiła, lepiej niż zawsze
~~ Na starej piczy młody kogut ćwiczy ~~
a wyjechanie prosto z mostu? zapytać coś w stylu? " co Cię łączy lub łączyło z Karolem...."
czy jeśli już to iść w stronę podpuszczania ?
Gadanie z dziewczyną o byłych ... jak dla mnie odpada tym bardziej, ze nie znasz się z nią za długo no i tak prostu z mostu akurat o konkretnego typa, znowu podejrzane. Nie wiem czy dobrze myślę, ale mówię jakbym zrobił. Rozegrac spotkanie tak zeby bylo duzo emocji, zeby o Tobie myślała. Ona wybierze i tak tego którego bedzie chciała, a chciała bedzie tego do którego ją bedzie bardziej ciągnąć. Zgotuj jej takie spotkanie zeby miała kisiel przez nastepny tydzien i nie przejmuj sie tym typem bo ona moze nikogo nie miec. Podpuścić można, ale tak zeby nie miała podejrzeń.
~~ Na starej piczy młody kogut ćwiczy ~~
U mnie podstawą na pierwszych spotkaniach jest gadanie o byłych. Ważne jest żeby mieć np. wiedzę czy laska była ileś tam razy porzucana, jakie ma doświadczenie odnośnie związków itd.
Przykład: jedna mi powiedziała, że przez ostatni rok z 6-7 facetów ją olało, po miesiącu znajomości zrobiłem to samo i już wiedziałem dlaczego. Teraz już mi się z miejsca zapala lampka ostrzegawcza.
Tak samo jak laska nie była w żadnym dłuższym związku lub nigdy nie mieszkała z facetem. Dziwnym trafem każda taka ma syndrom księżniczki, a u doświadczonych chęć współpracy jest ogromna (chyba, że tylko tak trafiam i mam zły obraz sytuacji). To samo od razu tyczy się seksu. Z tym, że ostatnio 30stka była mega samolubna i nie wiedziała jak zaspokoić faceta, a 19stoletnia cnotka od razu wzięła się do roboty pytając przy tym czy aby na pewno dobrze robi.
Tak samo w głupkowatych poradnikach mówi się, żeby na pierwszych spotkaniach nie gadać o polityce, religii itd, wg. mnie to podstawa, bo po co się spotykać z kimś, skoro jego preferencje religijne i polityczne nam nie odpowiadają. Szkoda czasu i nerwów w późniejszym czasie
Jak to zrobisz to wyjdziesz na pizdę i tyle w temacie.
Kim jesteś żeby Ci odpowiadała? Hajtnąłeś się z nią?
Kurwa człowieku zrozum.
Dziewczyna w kulki leci, pieprzy bzdury, na boku kombinuje jak wrócić do byłego a ty słuchasz nakręcasz się i chcesz grać w jakieś podchody.
Jeszcze chcesz "podpuszczać" - choć moim zdaniem to nic innego jak prowokowanie kłopotów.
Głupi czy co?
A wyjebać to powinieneś głową w ścianę... może zmądrzejesz.
Olej kurde tego dzieciaka bo prosisz się o kłopoty i załamanie nerwowe.
----------------------------------------
"...gdy kruszą się kawałki brązu, srebra albo żelaza, kowal scala je w jedno i tak tworzy się wieź..."
To co ma zrobić przyjebać jej prosto z mostu, o co jej chodzi, czy ją olać i gówno z tego mieć? Chyba, ze widzisz jeszcze inne wyjscie .
~~ Na starej piczy młody kogut ćwiczy ~~
olewać jej tak całkiem nie mam zamiaru bo nie mam dowodów 100%... więc umówię się z nią i w pewnym momencie ją podpuszczę
Daj mi stówkę to mogę za nią chodzić cały dzień z aparatem, dostarczę Ci dowodów.
Stary, jakich dowodów Ci trzeba? Znajomi Ci mówią, jakieś gówno pojawia się w okół Ciebie a Ty za wszelką cenę chcesz go spróbować aby się upewnić czy to aby nie na pewno czekolada?
Ogarnij się póki czas, miej swoje zasady i szacunek do samego siebie. Rozumiemy, że jesteś w wieku kiedy jesteś strasznie napalony na kontakty z kobietami.
Musisz wyluzować.
"Aby zdobyć kobietę, musisz być gotowy ją stracić" i właśnie w Twoim przypadku ten cytat nabiera sensu.
Panna robi Cię w chuja, Ty do siebie tego nie dopuszczasz. Nie znasz swojej wartości, masz bardzo duże braki popracuj nad sobą.
Jeżeli sam siebie nie poszanujesz nikt Cię nie poszanuje. Jeżeli dziewczyna zobaczy, że jesteś ZAJEBISTY do tego ZNASZ swoją wartość i nie potrzebujesz jej do szczęścia a jedynie możesz JĄ uszczęśliwić żaden Karol nie przejdzie jej przez myśl.
“Be who you are and say what you feel because those who mind don't matter and those who matter don't mind.”
To że kobieta mówi że "nigdy coś tam" nie oznacza że tego nie zrobi. One są inaczej skonstruowane niż my sam mam koleżankę którą chłopak już robił w chuja 3 razy nawet raz kupił jej na zakończenie związku(kolejne) jakiś preparat na odchudzanie a ona i tak zawsze do niego wraca. Z mojej strony mogę polecić "chłodnik" to jedna z najlepszych rzeczy jakie nauczyłem się z tej strony.
"Nie dałem rady" jest 10 razy cenniejesze niż powiedzenie "co gdyby" Ponieważ gdybając nigdy nie wyjdziesz na arenę!
Kolego zrozum jedną rzecz. Jak to pojmiesz to nigdy nie dasz się zrobić w wała.
Wstań i popatrz na sytuację z innej perspektywy na chłodno i analitycznie.
Jest tak...
Ona mówi Ci jedno a robi drugie.
Koleś, z którym była prowadził związek więc ona latała zostawił ją i to On decyduje, czy wróci( powinieneś się od niego uczyć bo ewidentnie jest ogarnięty) jej duma jest urażona i jestem przekonany że ona chce wrócić.
Ty jesteś w czarnej dupie, bo ma Cię w garści jesteś "zapchaj dziurą"(wybacz, że tak ostro ale tak to wygląda przyjacielu)żeby zmienić swój status stanowczo powinieneś ją olać( nie odzywaj się przez tydzień, a po tygodniu powiedz, że miałeś swoje sprawy do załatwienia, miej swoje życie, nie biegaj na zawołanie bo "bo ona się obrazi") i przestać się bać, że ją stracisz jeśli nie pokażesz jej, że ma do czynienia z facetem który czuje swoją wartość to ona będzie się obawiać, że straci "fajnego faceta", bo taki masz być pewny siebie, a nie needy(ja wiem, że to wydaje Ci się nie logiczne, ale naprawdę jest najbardziej logiczne i realne) a jeśli ona zdecyduje, że chce próbować z byłym to tylko problem z głowy masz i wyjdziesz z tego z twarzą i szacunkiem do samego siebie(a to jest najważniejsze) Pamiętaj to jest drugi człowiek, nie zmusisz go do niczego, jedyne co możesz to stać się atrakcyjnym, żeby ona chciała za Tobą ganiać.
Jest jeszcze jedno ale....
Założę się, że nie ustaliłeś zasad na początku związku, czegoś czego moglibyście się trzymać.
Dla tego ona jest przekonana, że ma zabawkę(co niestety jest jak przypuszczam prawdą)a Ty cierpisz bezsensowne katusze emocjonalne, tracą czas i energię tak serio to Chu* wie po co ?!A co najgorsze tracisz w jej oczach, drastycznie stając się ciapą...
Panie naucz się w końcu, że związek to dodatek do życia a nie jego fundament.
Trzymanie się zasad, samoświadomość swojej wartości, rozwój siebie...
To jest to co sprawi, że będziesz atrakcyjny, dla kobiet i co ważne będziesz dobrze się czuł we własnej skórze.
Poczytaj sobie trochę na stronie, dużo tu jest doświadczeń innych, zdziwisz się jak często się to powtarza. Można powiedzieć klasyka.
Poczytaj sobie mój pierwszy wpis, zobaczysz jak zrobi Ci się żal Hektora, bo jak sam to czytam po ponad roku, to własnym oczom nie wierzę jaki żałosny byłem i z jakimi klapkami na oczach żyłem. A potem przeczytaj sobie jeszcze raz swój wpis.
Ostatnia moja rada...nie dawaj się ponosić emocjom.
Ale się rozpisałem
Pozdrawiam
Żyje się tylko raz...większość ludzi nawet tego nie robi...
powiem Ci tyle, spotkam się jutro z nią, zobaczę jak się potoczy spotkanie. ona nie ma pojęcia o tym, że ja wiem o jej "potencjalnym robieniem w chuj*" a więc zobaczymy. oczywiście na randce, postaram się o chłodną atmosferę i tak jakbym był nią mniej zainteresowany niż zwykle.
a po tym spotkaniu postąpię tak jak powiedziałeś - chłodnik na tydzień i z głowy, postaram się myśleć głową!
Myślą tą dużą głową jak najwięcej, choć czasem to trudne
Lepiej na tym wyjdziesz i masz większe szanse na bycie facetem, którego kobiety chcą, a nie od których unikają...
Żyje się tylko raz...większość ludzi nawet tego nie robi...
Tak w ogóle to powinieneś mieć to gdzieś bo oficjalnie nic nie wiesz...

1.Skąd mam to wiedzieć czy wywnioskować?Nie jestem wróżka...
2.Nijak nie reaguj...mówiłem ty nic nie wiesz...a jak ,,wiesz" to pytanie skąd?I już się robi smród już Ci może zarzucić ze się wtrącasz etc...olać nie mówić nie wspominać masz teraz tylko jaśniejszy pogląd sytuacji jaka jest naprawdę...
3.Możesz ja sprowokować po prostu ,,wspominając" jak gdyby nigdy nic okres tego dnia i opowiadać(tak żeby ci opowiadała i odpowiadała na coś innego świadomie a na to co chcesz wiedzieć nieświadomie)czy rozmawiać o tym i się wywiedzieć,ale po co jak już wszystko wiesz?Co chcesz więcej?Ma się wytłumaczyć?Opowiadać ci?Jesteś jej spowiednikiem?Zresztą pewnie będzie się broniła i tłumaczyła i tylko będziesz miał watpliwosci,jeśli już teraz jej nie próbujesz usprawiedliwiać wnikając w to...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"