Witam wszystkich
jestem niedoświadczony jeszcze poznałem dziewczyny (hb7/8) przeżyliśmy 2 imprezy ale nic sie wydarzyło
we wtorek zadzwoniłem do niej i zaprosiłem na spotkanie ona powiedziała ze da mi odpowiedz wieczorem bo autobus jej ucieka. Tego wieczora nic nie przyszło natomiast dziś w środę dostałem od niej sms ,,Hej xyz
eej gdzie TY chcesz sie jutro spotkać ja napisałem ze w tym miejscu i o tej godzinie za chwile SMS od niej ,,haha wątpię (to w sprawie ze łatwy dojazd) xd ale i tak mam złą wiadomość. bo niestety od jutra zaczynam ferie i nie bedzie mnie w wawie''
wtedy napisałem jej ,,To po co zawracasz mi głowę?''
(przesadziłem ale wydawał mi sie to shittest)
Ona odpisała mi na to: ,, aha.spokoo. Narazie. ''
czuje sie jak ch.j
poradźcie mi czy dobrze sie zachowałem a jak nie to czy moge to jakoś naprawić ?
dzięki i pozdrawiam.
hahah ziomek ,miała dać ci znać to dała xd ja pierdole , ALE SAMIEC ALPHA
No nic, powiedz jej że miałeś zły dzień i że coś tam i trochę przesadziłeś. Jak zrozumie, to dobrze jak nie zrozumie to trudno, masz nauczkę na przyszłość, aby popracować nad panowaniem nad sobą
Umiejętność redagowania tekstów przynajmniej w taki sposób, aby dało się je przeczytać ze zrozumieniem, jest bardzo przydatna, serio i myślę, że nie gryzie.
Po drugie- nie przesadziłeś. Napisałeś zgodnie z prawdą, bo skoro wiedziała, że jej nie będzie, to bez sensu tylko zawracała Ci dupę. Wiadomo, że chciała się podroczyć i pobawić w jakieś gierki, liczyła może na to, że będziesz nalegał, skamlał i odpieprzał scenki, a to wszystko utwierdzi ją w przekonaniu, że ma Cię w garści i w skrócie: ONA > TY.
Zrobiłeś ok, nie wiem czemu miałbyś się czuć jak chuj. Zauważ tylko, że tak jak się czujesz, tak za moment będziesz utwierdzał się sam w swoim mniemaniu, że rzeczywiście zrobiłeś źle, za chwilę przyjdzie usprawiedliwianie zachowania pani oraz jej gloryfikowanie, a od tego już króciutka droga do postawienia laski na piedestale i uczynienia sobie z niej nagrody i księżniczki, nad którą trzeba skakać. Uwierz mi, że tego nie potrzebujesz i lepiej tego nie przerabiać, a potwierdzi Ci to każdy, który to właśnie przerabiał.
Co zrobić? Ano nic. Cisza, luz, zajęcie się sobą. Panienka może przez taką ciszę się trochę zreflektuje, że to ona zjebała i może będzie chciała jakoś załagodzić sytuację. A jak nie, to też nic nie tracisz. Nie chcesz chyba spotykać się z panną, która już na starcie odpieprza takie cyrki, nie szanuje Ciebie i Twojego czasu, bo zakładam, że spotkanie było już niejako obgadane i zdążyłeś sobie zaplanować czas "pod nią", mało tego- spokojnie jestem w stanie stwierdzić, że tak właśnie było, bo takie zachowanie jest bardzo w stylu takich "księżniczek".
"Don't trust the smile, trust the actions"
Sorka ze składnię ale trochę zdenerwowany jestem :/ czyli radzisz chłodnik na jakiś 1.5 tygodnia i znowu zagadać?
Aż ci się ręce telepoczą z tych nerwów, co?
Wyluzuj trochę...
.
Nie bądź needy, to po pierwsze, bo nie zajedziesz z tym daleko. Może głupio to brzmi, ale wbrew pozorom to po prostu od czegoś trzeba zacząć, a jak "wisisz na pannie", to sorry, ale z gówna bata nie ukręcisz. Weź się za jakieś zajęcie, żeby mieć co robić, bo jak będziesz tak wisiał na pannie, to ona Cię szybko kopnie w dupę. Jak powiedziałeś A, to się tego trzymaj. Nie dzwoń i nie przepraszaj jej za nic, bo nic złego nie zrobiłeś. Pewnie trochę się uniosłeś emocjami, ale już trudno. Nie wiem czy to nazwać chłodnikiem, po prostu nie szukaj teraz kontaktu, nie inicjuj nic, tylko zajmuj się normalnie swoimi sprawami, rób swoje. Każdy normalny człowiek ma jakieś zajęcie, więc rób to, co robisz na co dzień i nie bądź jakimś chorobliwie w dupę włażącym przydupasem. To już nawet nie chodzi o podrywanie lasek, ale jeżeli koleś nie ma się czym zająć i prowadzi w głowie już jakieś chore rozkminy, to sorry, ale nie jest to normalne i nie prowadzi do niczego dobrego. Także życiowo.
Ciężko tu coś konstruktywnego doradzić, bo wyczuwam jakieś braki w charakterze, jakieś syndromy skłonności do uzależniania się od płci przeciwnej i tu trzeba pracy, pracy i jeszcze raz kurewsko solidnej i rzetelnej pracy nad sobą i swoim charakterem oraz przewrócenia trochę życia do góry nogami. Coś mi się tak zdaje dodatkowo, że my tu możemy pitu pitu, a Ty swoje i tak zrobisz, za moment pękniesz i zalejesz pannę falą przeprosin, próśb o kontakt, spotkanie, a wszystko okraszone needy tonem i różą w dupie. Sorry, nie chcę urazić, ale tak to widzę, a mogę się oczywiście mylić, gdyż alfą i omegą niestety nie jestem.
Edit: Zaraz zrobię jeszcze małe post scriptum i zacytuję fragment bloga Snoofiego.
"Jeżeli masz normalne, zdrowe życie ze zdrowymi proporcjami praca / rozwój / hobby / towarzystwo - zostaje Ci między tym wszystkim akurat tyle czasu i uwagi, żeby móc bez wyrzutów sumienia pomyśleć "o, a ciekawe co u cielęcinki!". I wtedy, jakimś cudem, doskonale wiesz, że to jest ta pora, żeby się odezwać. Gdybyś się martwił, że za rzadko - nie martw się, ona nie wytrzyma bez kontaktu z tak interesującym, rozwijającym się i towarzyskim gościem z pasją zbyt długo".
Oraz
"PRAWDZIWE KOBIETY LUBIĄ PRAWDZIWYCH MĘŻCZYZN!
ŻYJ Z PASJĄ, REALIZUJ SIĘ I ROZWIJAJ!
PRAWDZIWI MĘŻCZYŹNI MAJĄ DUŻO ZAJĘĆ I NIEWIELE CZASU!
PRAWDZIWI MĘŻCZYŹNI POŚWIĘCAJĄ WIĘCEJ CZASU I UWAGI SOBIE, NIŻ PARTNERCE!
PRAWDZIWI MĘŻCZYŹNI NIE MUSZĄ GRAĆ, PONIEWAŻ ICH ŻYCIE JEST JAK DOBRA ROLA W CIEKAWYM FILMIE!
PRAWDZIWE KOBIETY CHCĄ ZASŁUŻYĆ NA TO, ŻEBY ZAGRAĆ W TYM FILMIE!
ALBO CHOCIAŻ POSŁUCHAĆ O TYM FILMIE I MÓC SIĘ POSTARAĆ, ŻEBY DOSTAĆ MAŁĄ RÓLKĘ!
A POTEM DOCZEKAĆ SIĘ BIAŁKOWEJ MASECZKI PO ŚWIETNYM SEKSIE!".
Zresztą nie będę tu wszystkiego kopiował, bo cały blog jest wartościowy, więc odsyłam do niego linkiem, radzę przeczytać, zastanowić się, przemyśleć, wyciągnąć wnioski i wcielić w życie.
http://www.podrywaj.org/blog/co_...
"Don't trust the smile, trust the actions"
Ja bym radził poszukać innej laski. Co to za jazda z twojej strony , że musisz do niej się odzywać i tego typu sprawy? Ile ją znasz? Dwie imprezy?
Daj se siana chłopie.
Kup jej Snicersa bo strasznie "gwiazdorzy" ...
"Świat wyszedł z orbit - mnież to los srogi karze prostować jego błędne drogi?"
... nie oglądaj się za siebie, bo ci z przodu ktoś przy***ie...
Wszystko w porządku oprócz jednego:
Skoro mówisz jej rzeczy które powiedziałby jej facet z pasjami i posiadający własne życie to bądź tym facetem.
Bez sensu jest mówić jedno, robić drugie a myśleć jeszcze coś innego...
BĄDŹ NATURALNY
*
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
bądź pewnym facetem, żyj pasjami, prawdziwy mężczyźni, super rady, tylko choposzek ma 18 lat to pewno większości i tak nie przyswoi, robi błędy i będzie je robił, ale zdobywa doświadczenie i tyle, ja radzę więcej dystansu i luzu, pewnie pozna jeszcze sporo dziewczyn na swojej drodze, nie ma co zbyt dużo o jednej rozmyślać bo pewnie ona zbyt wiele w ogóle nie myśli, przy jednej dziurze to i kot zdechnie
they hate us cause they ain't us
Ochłoń kolego
jak dla mnie to jestes needy i zapewnie dziewczyna sie nie odezwie, zaden chlodnik nie pomoze bo dla niej obojetne czy piszesz czy nie. Nie przemysli nic bo nie czuje potrzeby.
Po prostu nie jestes dla niej atrakcyjny. I na prawde jesli taka sytuacji sprawia ze zaczynają Ci sie trzasc rece to musisz duzo nad sobą pracować, bo spłoniesz niczym rzym za czasów nerona gdy zdarzy Ci sie naprawde powazna sytuacja.