Oglądałem dzisiaj nowego vloga Ronlouisa i mowił w nim ze z inicjatywą związku ma wyjść kobieta a nie mężczyzna bo wtedy kobieta może się zrazić ale czy jest sens rozmawiać z nią dokąd dąży wspólna relacja ? Zapytać o to czego ona oczekuje lub jak sie na to zapatruje czy to nie ma sensu ?
Może troche bardziej rozwine, chodzi mi poprotu o zapytanie Jej do czego tak naprawde dązymy w relacji
Kobieta nie do końca wie jakie buty założyć przed wyjściem, a co dopiero do czego dążycie. Dąż do rozpalenia jej zmysłów, do upojnych nocy, a wtedy prędzej czy później jak jeszcze dojdzie do tego normalne spędzanie czasu (wyjścia, kawy, kolacje, filmy, spacery itd.) to raczej sama poruszy ten temat. A jak nie to wtedy dopiero możesz się spytać kim tak naprawdę dla siebie jesteśmy. Kiedyś poruszyłem ten temat WCZEŚNIE, ZA WCZEŚNIE i usłyszałem "no co będzie to będzie, po co Ci to? jest dobrze tak jak jest". Jak myślisz czy skończyło się seksem, ślubem, związkiem, dziećmi (kolejność dowolna) - NIE. Niczym. Raczej ochłodzeniem relacji i ostatecznie zerwaniem kontaktu
Nie, zwykle okazuje się to strzałem w kolano.
Chcesz mieć z nią tylko seks bez zobowiązań - spotykaj się z nią tylko na seks.
Dążysz do "czegoś więcej", zachowuj się jakby to już było "coś więcej" (róbcie razem inne rzeczy, spotykajcie się odrobinę częściej niż raz na ten tydzień-półtora, itd.).
Z czasem to ona będzie chciała się upewnić, że dobrze rozumie Waszą relację. Nie wyskakuj z tym tematem pierwszy.
przypomniało mi się jak bawiłem się z tymi dziewczynami na Tinderze. Piszę do niej z otwarciem, wymieniam bodajże 3 wiadomości dopiero a ta się pyta "czego tu szukasz?". Albo zadaje pytanie w innej formie druga i kolejna "czego oczekujesz?" Zdarzyło mi się to kilka razy czytać. Te pytania właśnie pojawiają się na takich portalach szczególnie przez dziewczyny. Nie wiem czy mężczyżni też takie pytania stawiają, raczej nie. Już od razu czuję że ta dziewczyna ma parcie na coś. Tak samo ona czuje gdy Ty JAKO MĘŻCZYZNA o to pytasz - tym bardziej że to jej zadanie. Przyjrzyj się tej sytuacji - my się nie znamy a dziewczyna pyta o to już przed nawet wzięciem numeru, wymienieniem się pierwszym spojrzeniem na żywo. Już znasz odpowiedź na to pytanie gdy sam czujesz się dziwnie - otrzymując takie pytanie. Desperatka? Zamień to teraz na desperat.
Pytania to beznadziejny pomysł. Odpowiedź masz między wierszami. Czy proponuje spotkania ze wspólnymi znajomymi? Czy np. planujecie wspólne wakacje albo chociaż majowy weekend? Czy wspomina Ci coś o swojej rodzinie? Np. że poznasz kiedyś jej rodziców/rodzeństwo? Takie znaki między wierszami można dawać na setki sposobów. Jeśli masz łeb na karku to jesteś w stanie szybko to wychwycić. Jeśli milczy na ten temat, to wiadomo że nie myśli o związku. Albo jest za wcześnie, albo w ogóle nie bierze tego pod uwagę. Pytając wprost tylko się pogrążysz.
Pytania to beznadziejny pomysł. Odpowiedź masz między wierszami. Czy proponuje spotkania ze wspólnymi znajomymi? Czy np. planujecie wspólne wakacje albo chociaż majowy weekend? Czy wspomina Ci coś o swojej rodzinie? Np. że poznasz kiedyś jej rodziców/rodzeństwo? Takie znaki między wierszami można dawać na setki sposobów. Jeśli masz łeb na karku to jesteś w stanie szybko to wychwycić. Jeśli milczy na ten temat, to wiadomo że nie myśli o związku. Albo jest za wcześnie, albo w ogóle nie bierze tego pod uwagę. Pytając wprost tylko się pogrążysz.