Witajcie mordeczki słuchajcie, to pytanie nie będzie w stylu "ło jezu powiedziała mi to, to i to, co mam robić" (przynajmniej taką mam nadzieję). Ja jak każdy z was miał kiedyś pod górkę z kobietami z powodu złego zachowania. Lata mijają a człowiek się zmienia, co nie ominęło też mnie. Zacząłem dbać o siebie, rozwijać pasję, z warsztatów aktorskich wyniosłem mowę ciała oraz coraz większą pewność siebie ale pomyślałem że lepiej jest jeszcze bardziej brnąć do przodu i postanowiłem wykonać DC. Wszystkie 4 pierwsze misję wykonałem bez jakichkolwiek problemów, a na sobie poczułem: To kurwa działa. Ale... przyszła misja z komplementami i dupa... Mój excus polega na tym że czuję się wyjeżdżając od razu z komplementem jak łaszący się piesek proszący o kawałek kiełbasy, a kiedyś właśnie tak się zachowywałem i mam BARDZO nieprzyjemne wspomnienia. Dość powiedzieć że uznawały mnie za zwykłego frajera. Przyjąłem wcześniej taką postawę mówiącą: "Paniusiu jestem miły i grzeczny ale ja tu rządzę" Proszę napiszcie jaki jest/był wasz sposób na przezwyciężenie tego myślenia, może ktoś kto wykonał ten zajebisty plan podzieli się z trudnościami tego zadania, albo miał ktoś po prostu podobną sytuację. Dodam że nawet z directem mam doświadczenie, za to komplement mi nie przejdzie, a jestem tak kurewsko zmotywowany że będę robił to zadanie nawet w noc sylwestrową. Uszanujcie mój długi wpis a ja będę starał się odwdzięczyć w jak najlepszy sposób.
Przecież DC właśnie polega na tym żeby się przełamać. Zrobić coś, co ci nie pasuje i nie leży na codzień. Gdyby nie to, to nie byłoby żadnego wyzwania, więc schowaj swoje nieprzyjemne wspomnienia do kieszeni i jak postanowiłeś wykonać te misje to po prostu je kontynuuj bez zbędnego rozkminiania.
Dobrym pomysłem może być robienie DC z jakimś kolegą lub osobą ze strony, razem zmieni to się w zabawę i pójdzie o wiele prościej bo będziecie się wzajemnie dopingować
"pierdol to i rob swoje, a jak jestes nieszczesliwy to cos zmien.
ten ktory jest ciagle szczesliwy musi się często zmieniać." - skaut
Podchodzisz... Cześć jestem [imię]... [tu ona odpowiada]... Włosy ładnie Ci falują... [ona dziękuje]... Miłego dnia... Odchodzisz... Jak ja zaczynałem to robiłem tak 2-3 razy przed normalnym podejściem, taka rozgrzewka... Może pomoże Ci się przełamać.
Robiłem tą misję DC i powiem Ci że ponad 60% reakcji to były zlewki z miejsca. Dziwne spojrzenia, kpiące uśmieszki. To nie jest normalne że ktoś łazi po ulicy i komplementuje wszystkie dziewczyny dookoła.
I właśnie o to w tej misji chodzi - masz zrobić coś co wydaje Ci się bezsensowne i zbędne. Łamiesz ten excus, poprostu idź na tą misję, zrób ją i wracaj do domu. Dostaniesz zlewki czy nie, co za różnica? I tak większości tych dziewczyn więcej nigdy nie spotkasz a trafią Ci się też miłe sztuki które się uśmiechną i powiedzą "dziękuję".
Raz nawet usłuszałem "Miłego dnia, poprawiłeś mi humor".
Także nie zastanawiaj się tyle tylko idź i to zrób. Pytałeś już o godzine z zegarkiem w ręku, to bez sensu, nie? Zupełnie jak te komplementy, tak serio to podobna misja więc nie powinieneś mieć kłopotu.
Pozdro
Jutro to żadne excus nie mają znaczenia, bo przy okazji komplementu życzysz szczęścia w nowym roku. W sumie to nawet od życzeń możesz zacząć, a miłym komplementem skończyć

Powodzenia, trzymam kciuki
~ Uczucia tych, których przestaliśmy kochać, są zawsze śmieszne.
O kurczę panowie nie spodziewałem się takiego odzewu jestem naprawdę mile zaskoczony... Zrobiłem to ale na 10 podejściach się skończyło, bo mało się już nie spaliłem ze wstydu, myślę że z czasem i to nie będzie dla mnie problemem, wiem że polega to na robieniu rzeczy których jeszcze w życiu nie robiłeś i te nowe doświadczenie sprawia że jesteś lepszy od innych dziękuje za wsparcie i plusik dla każdego