Witam!
Zawsze byłem taki trochę forever alone, mimo tego, że atrakcyjnie wyglądałem, wręcz bałem się wchodzić w kontakty międzyludzkie. W ten sposób mam 20 lat i nie miałem swojego pierwszego razu. Przed wakacjami, między innymi dzięki temu forum postanowiłem się ogarnąć, udało się, już nie jest tak źle jak kiedyś. Zaczęły się randki, spotkania, ale ciągle mnie to stresuje i brakuje mi pewności siebie.
Jakieś dwa tygodnie temu poznałem mega dziewczynę, ciągle ze sobą piszemy, spotkałem się z nią 3 razy, był pocałunek, ale ostatnio pisząc z nią dowiedziałem się, że jej poprzedni związek trwał ponad 2 lata. Od tego czasu jakoś zupełnie inaczej na wszystko patrzę, zacząłem się bać, że nic nie ogarnę, nawet nie umiem się całować. Nie wiem co jej powiem jak mnie spyta o moje poprzednie związki. Dla większości osób to chyba nie jest normalne, żeby nie być w związku przez 20 lat. Bardzo mi się podoba, chcę, żeby coś z tego wyszło a tu znowu odzywa się moja fobia. W skrócie: cały się trzęsę na myśl o następnym spotkaniu. Zacząłem bać się wszystkiego, mimo że wiem, że jej się podobam. Nie chcę tego zepsuć, ona jest moją 10. Panowie, pomocy! Jak mogę się ogarnąć? Co mam zacząć o tym wszystkim myśleć, żeby było lepiej? Co robić?
Stary jak będziesz patrzył na to, że laski miały kogoś wcześniej, to nigdy nikogo nie znajdziesz, chyba, że gustujesz w pasztetach. Przestań rozkminiać i zachowuj się jak facet, nie masz pewności siebie to pracuj nad sobą, nad wyglądem, charakterem, a pewność siebie przyjdzie sama, z czasem. Po drugie - całowanie to nie jest coś do nauki czego potrzebne są szkolenia i poradniki... To się ma we krwi albo nie, reszta to czysta praktyka, bez niej nie nauczysz się niczego. Pozbądź się głupich wymówek, laski uważają to za słodkie, że jest Twoją pierwszą
Przeszłość to przeszłość chłopie, każdy ma w to wyjebane, liczy się to co jest tu i teraz, chwytaj dzień i działaj, póki nie jest za późno ;p lepiej być 20letnim prawiczkiem niż 40letnim prawiczkiem, także nie dopuść do tego!
Wszystko, czego potrzebujesz jest w Twojej głowie, na wyciągnięcie ręki ;p Nie bój się po to sięgnąć! Powodzenia 
Miej wyjebane, a będzie ci dane!
Dzięki za wypowiedź, nawet nie wiesz jak bardzo mi pomogła
Muszę po prostu być najlepszą wersją siebie i starać się być do wszystkiego pozytywnie nastawionym. Przestać myśleć o tym co o mnie pomyślą inni, bardzo mnie to blokuje. Przypomniał mi się cytat: "Jesteś ograniczany tylko i wyłącznie przez ściany które sam budujesz" 
Jak mnie laska pyta ile miałem kobiet przed nią(a każda pyta) to odpowiadam z przekasem, że jest pierwszą lub że nie rozmawiam o takich rzeczach. I sam nie wypytuje o byłych i tobie też radze tego nie robić, bo to zawsze miesza trochę w głowie. Nie stresuj się że nie umiesz całować, laska tego nie pozna bo każdy całuje inaczej i nie ma czegoś takiego że ci co mieli 100 kobiet caluja tak, a ci co żadnej srak. I takie podstawy podstaw: napisałeś ze piszecie ze sobą cały czas. Nie rób tego, nie przyzwyczajaj jej do tego. Od tego się wszystko pieprzy, po czasie nie będziecie mieć o czym gadać ani na żywo ani przez smsy. Ogranicz to bo chocbys był dla niej mega facetem to się nawzajem zadusicie.
Masz rację, nie będę o to pytać. A co do podstaw podstaw to czytałem o nich na forum, ale ciężko mi z nią nie rozmawiać jak najczęściej to ona pisze do mnie. Niedługo to ograniczę.
Przed spotkaniem pomyśl, że już cie olała i idź na luzie bo nie bedziesz miał nic do stracenia.
Albo pomyśl że jesteś z nią długo i sex z nią też uprawiałeś, i nie panikuj
Narząd nie używany staje się nie użyteczny
Skarpwta dobrze gada, ale nie przegnij tez z tym ograniczaniem ;p za duzo niedobrze ale za malo tez chujowo. Zlory srodek musisz znalwzc
Miej wyjebane, a będzie ci dane!
Pierwsza zasada z kobietami jest taka, że aby mieć każdą, jakąkolwiek tylko zapragniesz - czy to shb10 czy wymarzona jak sam to określiłeś, musisz być gotowy ją stracić. To działa, chociaż wymaga gruntownego przemianowania twoich przekonań, wartości i priorytetow. Jedno z lepszych przekonań, ktore udało mi się zaszczepić w głowie to to, że dupy nie są wszystkim w życiu, są rzeczy ważniejsze i tą właśnie rzeczą ważniejszą jesteś TY.