Siema, otóż mam pewien problem. Jakoś 1 miesiąc temu zaprosiłem dziewczynę na studniówkę. Zgodziła się chociaż znamy się tylko 1 rok i to z gimnazjum a w liceum jesteśmy tylko na cześć. Była bardzo zaskoczona i zadowolona. Widać że się tego nie spodziewała. Przejdźmy do sedna sprawy. Otóż rozmawialiśmy przez neta i z rozmowy wynika że się bardzo przejmuje tą studniówką i wql. nie wie czy znajdzie sukienkę itp. Wychodziła z inicjatywa w rozmowie że tak powiem. W szkole nie mieliśmy okazji porozmawiać ale widzieliśmy się pare razy witając się z uśmiechem na twarzy. Ostanio umówiłem się z nią w szkole aby wręczyć jej zaproszenie. Nie przyszłą. Spotykając się z nią w szkole powiedziala, że zapomniala itp i jakieś inne wymówki, które nijak były prawdziwe. Przy rozmowie widać były znaczne oziębienie z jej strony. Wcześniej rozmwiala sie miło a tu inaczej. Pytając czy kupiła sobie kiecke odpowiedziała, że zapomniała o tym, i że nie wie czy znajdzie. Rozmyśliła się czy co ? Jakie sa wasze spostrzeżenia ? Dodam,iż na początku jak się zapytałem miała dać znać na następny dzień czy się zgadza. Nic nie napisała to ja ją znalazłem i powiedziała, że idzie tylko sie tak długo zastanawiała.
już wpłacone na 100 dniówke jej dane podane może jakaś gadaka z nią czy spotkanie będzie dobrym wyjściem ?
umówić się gdzieś na mieście czy po prostu podbić w szkole ?
Podbij w szkole. A na przyszłość - może ktoś inny to przeczyta: najlepiej przed zaproszeniem poznać laskę, kilka razy się spotkać, w szkole zagadać od czasu do czasu. Bo jak widać Ty zaprosiłeś osobę którą ledwo znasz i to przez neta tylko gadaliście - później takie kwiatki wychodzą.
a tak wql to nie wiem czemu taka nagła zmiana zachowań
koleżanką się nawet pochwaliła, że idzie...
Pogadaj z nią w szkole i umów się na cole po zajęciach.
Jak nie znajdzie czasu to już będziesz miał pewność, że pora się za nową partnerką rozglądać.
Tak jak mówili poprzednicy, musisz z nią porozmawiać żeby " nie zostać na lodzie". Może rzeczywiście sobie z tobą pogrywa, może ostatnio ma zły humor coś się jej nie układa. Może była po prostu miła i jeszcze milej zaskoczona gdy zapraszałeś ją na studniówkę. Pogadaj z nią, byle tylko konkretnie, żebyś nie miał dylematów czy Cię nie wystawi.
tak zrobię jak najprędzej
hehe kumam spoko,ale akurat wydaje mi się że na pełnym luzie i z pewnośćią siebie z nią gadałem no ale jak LUZU jej trzeba to dostanie czego chce choc może inna jest przyczyna nie wiem pogadam i zobaczymy.
a może to dlatego,że jak nie przyszła w umówione miejsce to powiedziałem, że czekałem jak głupi itp. może napędziłem jakieś negatywne emocje ?