Cześć.
Przeszperałem parę wątków, ale nigdzie nie mogłem trafić na coś podobnego do mojej sytuacji, więc postanowiłem napisać.
Sprawa wygląda tak, że poznałem dziewczynę. Znałem ją wcześniej, tj. kojarzyłem, wyszukałem na fb, jakoś złapałem kontakt, zaczeliśmy pisać, starałem się nie być nachalnym, odzywając się raz na 2-3-4 dni. Nadmienię, że zawsze ja pisałem i w jakiś 70% prowadziłem rozmowę(takie było moje zaangażowanie). Zaproponowałem spotkanie, zgodziła się, spotkaliśmy się. Było miło, na początku to ja starałem się inicjować rozmowę(spotkała się z gościem, którego nigdy nie widziała), ale potem ona zaczęła dużo mówić, bardzo dużo. Ciągle narzucała temat, zauważyłem, że bawi się włosami, kolczykami, ciągle nachyla się w moją stronę, opowiada o sobie, nawet taka błaha sprawa jak poszerzone źrenice, zadawała mi dużo pytań, dużo się uśmiechała. Mówiąc ogólnie miałem wrażenie, że wszystko było jak najbardziej w porządku. Po spotkaniu odezwałem się, porozmawialiśmy trochę i popełniłem straszny błąd, bo zaproponowałem kolejne spotkanie. Odmówiła, stwierdziła, że musi się uczyć cały weekend, że może ,,innym razem".
Jednak dziwne w tym wszystkim jest to, że przed spotkaniem i po spotkaniu to ja muszę inicjować kontakt, pisać i podtrzymywać rozmowę, mimo że na spotkaniu tak jakby role się odwróciły, ona była bardziej zainteresowana. Nigdy nie napisała do mnie pierwsza, choć już dobry miesiąc piszemy.
Co w takiej sytuacji? Jak ją rozgryźć?
Dodam jeszcze, że obecnie nie napisałem do niej od niedzieli (najdłuższa przerwa w kontakcie) i to, że ma siostrę, która mnie zna ze szkoły średniej i niezbyt lubi (ale o tym już wie).
Może na spotkaniu byłeś jej koleżanką zamiast potencjalnym facetem? Wzbudziłeś w tej dziewczynie jakieś emocje, czy byłeś chusteczką, która chłonęła jej opowieści i przytakiwała?
Rozgryź ją tak, że nie ograniczaj się do jednej dziewczyny, z którą piszesz/dzwonisz/rozmawiasz czy co tam jeszcze, bo się podpalisz na relację.
Słuchałem o czym mówi, przytakiwałem, ale też sporo opowiadałem od siebie.
W takim bądź razie da się to jeszcze jakoś uratować?
Ale co Ty chcesz ratować, nie jesteście w związku, po prostu się umówiliście. I to z tego, co czytam jeden raz. Jeden, nic nie znaczący raz. Spotkanie, na którym pewnie nawet nie zainicjowałeś jakiegoś innego kontaktu niż koleżeńskie klepnięcie w ramię.
Najlepszym ratunkiem będzie, jak dasz sobie z nią na jakiś czas spokój, a ona po czasie odezwie się sama (jeśli jest zainteresowana, to na pewno to zrobi). Inaczej będziesz brnąć w coś, co nie ma większego sensu i stracisz tylko swój czas i energię.
Problem w tym, że praktycznie nie było okazji na kontakt, ciągle trzymała ręce w kieszeni lub tuż przy swoim ciele, a ja siedziałem naprzeciwko niej.
ŻoKo nie było innej opcji niż internet niestety.
Tak, dużo opowiadałem o sobie itd.
To w takim bądź razie dlaczego takie oznaki na spotkaniu? Hm przyjacielskie gesty?
Nie no nie aż tak, sporo rzeczy nie mówiłem, albo wspominałem o temacie nie kończąc go.
Czyli już nie da rady wrócić do gry ?
„a ja siedziałem naprzeciwko niej.”
Co Wy k.... w szachy graliście?
Takie stoliki, nic nie poradzi.
Czyli ogólnie nie odzywać się do niej nadal? Po jakim czasie powinna się odezwać lub nie?
To często jest normalne, że facet musi pociągnąć początkową faze relacji. Rzuć za parę dni propozycją, jak odmówi do czekaj na jej ruch.
NIestety nie zawsze po pierwszym spotkaniu ona będzie inicjować, bo kobitki, te z reguły nie działają tak nachalnie i szybko jak my
Dokładnie z takiego samego założenia wychodze. Tym bardziej, że z jej perspektywy znalazłem się w jej życiu tak trochę nie wiadomo skąd. Ale w tym wszystkim staram się nie być nachalnym. Nie pisać codziennie itd.
Teraz trochę wyluzuje dla swojego dobra i za jakiś czas zacznę działać
Kurwa, co nie wejdę na tą stronę poziom coraz niższy. Motto strony w tym przypadku, ma tyle dobrego co kot do psa. A admin to komercyjna dupa, prowadząca stronę tylko wyłącznie dla własnego zysku. Nie pomocy innym.
Kurwa, co nie wejdę na tą stronę poziom coraz niższy. Motto strony w tym przypadku, ma tyle dobrego co kot do psa. A admin to komercyjna dupa, prowadząca stronę tylko wyłącznie dla własnego zysku. Nie pomocy innym. Stary bywalec któremu zbanowali konto * za nie wygodne wypowiedzi.
Wiesz dlaczego Ty musisz inicjować rozmowę? Bo nie dajesz jej czasu, domyślam się że jak nie napiszę przez 24 godziny to pytasz się co u Niej.
Nie pisz do Niej, zadzwoń, umów się na spotkanie, daj jej mnóstwo emocji, po spotkaniu napisz że dziękujesz za dobrą zabawę (daj jej znać że dobrze się bawiłeś) i poczekaj z tydzień. Nie odezwie się, powtórz schemat.
MattMario20